sobota, 5 listopada 2016

Trener Personalny na Maxa

TRENER PERSONALNY NA MAXA


        Trener personalny na maxa to osoba która pomaga osobom otyłym w ich walce z nadwagą. Razem z pacjentem tworzą zgrany zespół, który usiłuje rozwiązać ten problem poprzez wspólny trening. Zadaniem trenera personalnego jest nie tylko układanie i prezentowanie ćwiczeń, które w gruncie rzeczy są banalnie proste  ale przede wszystkim motywowanie i rygorystyczne pilnowanie aby  pacjent zgłaszam się na trening i systematycznie ćwiczył.


          Trener personalny wspiera i motywuje pacjenta, w czterech sytuacjach. 

1) PIERWSZA, gdy trzeba stawić się na trening i wykazać się sumiennością i rzetelnością,  
2) DRUGA, gdy trzeba zrealizować odmierzony czasowo plan ćwiczeń i nie można zawieść,   
3) TRZECIA, gdy trzeba przedłużyć pojedyncze ćwiczenie o kilka ruchów, podciągnięć, udźwigów, czyli wykrztusić z siebie resztki energii.  
4) CZWARTA, gdy pacjent znajduje się już w domu i może o trenerze pozytywnie myśleć. Myślenie o kochanym sympatycznym trenerze zapełnia pustkę myślową, wyrywa z letargu i psychicznej nicości i co najważniejsze - wyciąga z depresji.


TRZEBA STAWIĆ SIĘ NA TRENING
         
            Samotność jest hamulcem nie tylko dla wszelakiej aktywności ruchowej i ale także dla wszelkiej aktywności intelektualnej i emocjonalnej. Samemu nie chce się ćwiczyć, chodzić do kina, odwiedzać parku, siedzieć w kawiarni, chodzić na wycieczki. Dla osób samotnych najlepszymi osobistym trenerem jest domowy pies, który motywuje do wyjścia z domu na spacer.  Motywacja następuje, gdy  jesteśmy rozleniwieni i trzeba wyjść z psem na spacer a także w momencie gdy jesteśmy wypoczęci, rozpiera nas energia i potrzebujemy towarzysza na długi spacer.

         
        Człowiek jest jednostką egoistyczną ale i społeczną. Wykazuje aktywność ruchową działając dla siebie ale i dla innych. Bardzo często odwiedziny znajomych są silną motywacją aby wreszcie posprzątać mieszkanie, a spotkanie chłopaka z dziewczyną aby umyć i wypucować samochód a dla dziewczyna aby zadbać o swój wygląd. 

        Człowiek bardzo dużo rzeczy wykonuje dla innych nie mając tego świadomości. Rozkłada się to mniej więcej po połowie. Około 50 procent wykonuje dla siebie i drugie 50 procent dla drugiego człowieka. Podobnie jest w przypadku ćwiczeń. Pacjent 50 procent ćwiczeń wykonuje się siebie i 50 procent dla swojego trenera z którym chce się spotykać. Człowiek jest jednostką społeczną i nie wykluczone, że tego rodzaju zachowanie uwarunkowane jest budową mózgu, który podzielony jest na prawą i lewą półkulę.


            Wzajemne wsparcie i powstanie silnej motywacji szczególnie potrzebne jest w momencie konieczności  stawienia się na spotkanie  czyli zmuszenia się do wyjścia z domu oraz w momencie wykonywania ćwiczeń do samego końca, kiedy trener prosi pacjenta o wykonanie jeszcze kilku podciągnięć. Wszystkie treningi rozpoczynają się wspólnym, radosnym przywitaniem się, wspólną 10 minutową rozmową,  wspólnym poruszaniem się.


         Osoba z nadwagą to osoba samotna, zakompleksiona, psychicznie zablokowana, pozbawiona motywacji do wykonywania ćwiczeń. Nie jest w stanie sama uporać się ze swoim problemem. Olbrzymia tkanka tłuszczowa, która gromadziła się latami jest się balastem nie do pokonania i ma działanie depresyjnie. Ponadto nie pozwala zbudować normalnych relacji między ludzkich.  Osoby z nadwagą są odpychane i izolowane przez otoczenie, nie mają się z kim spotykać, są uwięzione w swojej pracy lub domu. Taka sytuacja jeszcze powiększa ich nadwagę.

        Do tego zjawiska trzeba podchodzić ze zrozumieniem i tolerancją. Nikt nie chce przyjaźnić się z grubasem. Każdy lubi spotykać się z osobą szczupłą, smukłą która swoim wyglądem motywuje i inspiruje. Obserwujący mózg rozpoznając harmonię prostych linii i łuków odczuwa swoistą przyjemność. Potrzeba tego rodzaju stymulacji jest tak silna, że osoby z nadwagą same źle i wrogo traktuje osoby które maja nadwagę. Osoby z nadwagą nie spotykają się same ze sobą, ponieważ takie spotkania nie dają im motywacji.

   
        Osoba z nadwagą może oczywiście walczyć z własną otyłością. Nie wie jednak, że proces wyciąganie tłuszczu z tkanki tłuszczowej odbywa się w stresie społecznym, czemu towarzyszy wydzielanie Noradrenaliny.

        To Noradrenalina powoduje uwalnianie tłuszczu z tkanki tłuszczowej i wrzucanie jej do krwiobiegu. Uwolniony tłuszcz podąża układem krwionośnym do mięśni i narządów, gdzie ulega spaleniu. Ten drugi etap odchudzania stymulowany jest przez Adrenalinę.

        Samotna walka z otyłością ze względu na konieczność wyprodukowania Noradrenaliny skazana jest na porażkę. Ćwiczenie wykonywane w samotności, diety, głodówki i zażywanie wszelakiego rodzaju środków odchudzających zawsze kończą się porażką i jeszcze większym przybieraniem na wadze.

       Osoba otyła im bardziej się stara i rusza, tym bardziej zapada się i grzęźnie w swoich problemach. Samotna walka zawsze kończy się niepowodzeniem. Odwiedzanie klubów fitness, basenów i siłowni także nie daje rezultatów.  W obszarach tych samotność osób z nadwagą jeszcze bardziej się pogłębia. Czują się samotne, nie mają z kim porozmawiać, spotykają się z szyderczym spojrzeniem osób szczupłych, które dowartościowują się widokiem osób z nadwagą.

         Sami trenerzy hurtowo i anonimowo traktują swoich klientów. Nawet nie znają ich imion. W dużych molochach sportowych jedyną osobą z którą można dłużej porozmawiać jest pani z recepcji.  Trener personalni nie tylko motywuje do ćwiczeń ale przede wszystkim pomaga pacjentowi pozbyć się uczucia samotności. Samotność na treningu zamienia się w radość ze spotkania, samotność po treningu zamienia się w radość z posiadania trenera.

        
             Trener personalny stawia pacjenta przed koniecznością wykupienia karnetu w postaci kilkudziesięciu treningów. Opuszczenie pojedynczego treningu wiąże się z utratą pieniędzy. Przykładowo studentów, którzy przystopują do egzaminu bardzo motywuje strach przed koniecznością płacenia za egzamin poprawkowy. Natomiast osoba, która wykupiła karnet na basen, wykorzysta go w 100 procentach ponieważ będzie jej żal pieniędzy. Motywacja finansowa jest  silnym elementem motywującym nie tylko dla pacjenta ale i dla trenera. Trener personalny, który dostaje godziwe wynagrodzenie, zawsze będzie lepszym trenerem do tego, który jego nie otrzymuje.



TRZEBA ZREALIZOWAĆ  PLAN ĆWICZEŃ

          Wspólne treningi to najlepsze lekarstwo na samotność. Podczas ćwiczeń trener personalny nigdy nie opuszcza swojego pacjenta. Zawsze jest przy nim, jest jego przysłowiowym cieniem. Zawsze stoi obok pacjenta, pochyla się nad nim, zrównuje się z jego ramieniem. Często mówi mu po imieniu (obowiązkowo!) lub wypowiada zdrobniale jego imię.

           Inaczej prowadzi się kajak samemu a inaczej gdy obok siedzi bliska osoba. Trener personalny w czasie ćwiczeń na różne sposoby pokazuje swoją bliskość i obecność. Pochyla się nad pacjentem, poklepuje po ramieniu, szturcha go a nawet popycha. Przykładowo mówi Andrzej ruszaj się, wal do przodu, lub bezpośrednio popycha do przodu.

                                                          


NA TRENINGU TRZEBA DOTRWAĆ
 DO KOŃCA

         Trener personalny  jest przysłowiowym policjantem, strażnikiem, aniołem stróżem, który w chwilach słabości i przemęczenia pilnuje i motywuje do dalszej ciężkiej pracy. Pojedyncza osoba nie jest w stanie tego ciężaru udźwignąć. Osoby samotnie ćwicząc po dwóch, trzech miesiącach wyłamują się. Przemęczone i obolałe ciało mówi swojemu mózgowi NIE.      Trener i pacjent nawzajem siebie wspierają.   Praca w zespole staje się bardziej ciekawa, inspirująca i twórcza .  Często ma charakter  wspólnej zabawy lub imprezy sportowej.  Dla zabicia nudy i urozmaicenia odbywa się w różnych miejscach.

         Pacjent, który ma swojego dobrego trenera jest podwójnie zmotywowany, nie w przenośni ale dosłownie.  Zadaniem dobrego trenera personalnego na maxa jest przekonanie pacjenta, że tak jest w istocie. Musi mu to wielokrotnie powtarzać podczas ćwiczeń a przed wspólnym trenowaniem muszą zostać zbudowane bardzo silne personalne relacje. Przykładowo mówi: Możesz teraz zrobić dla mnie dodatkowo 10 brzuszków? lub Chciałabym z tobą trenować w tym tygodniu o 10 minut dłużej? Pasuje Ci ?

         Trener przesolony, który jest silnym introwertykiem, lubi swoja samotność, przeraża go zbytni hałas, ruch i dynamizm, stroni od ludzi, nie nadaje się na trenera na maxa.  Dlatego też rezygnujemy z trenerów, którzy notorycznie tracą swoich podopiecznych lub nie potrafią umówić się na pierwsze spotkanie, ponieważ nie dostają zleceń.  Wychodzimy z założenia, że nie każdy może zostać trenerem personalnym, nie każdy nadaje się na przyjaciela.

     

MYŚLENIE O TRENERZE ZAPEŁNIA 
PUSTKĘ MYŚLOWĄ

          Trener personalny jest przysłowiową bratnią duszą i przyjacielem pacjenta.  Trener personalny jest dobrym i  zaufanym przyjacielem osoby z nadwagą, która nie ma z kim porozmawiać o swoich problemach.  Omówienie tych problemów pomaga osobie z nadwagą uwolnieniem się ze stresu lub depresji. Można to porównać do dobrego samopoczucia jakie odczuwa osoba, która wyspowiadała się swojemu księdzu. Trener personalny jest nie tylko sportowcem i nauczycielem ale i dobrym psychologiem.


Hormony a temperament

Hormony a temperament

            Siła odbioru bodźca zależy nie tylko od jego wielkości i przemieszczania się, ale także od neuroprzekaźników. W ludzkim organizmie Neuroprzekaźniki występują w zakończeniach komórek nerwowych na tzw. synapsach. Duża ilość neuroprzekaźników w komórkach nerwowych wzmacnia siłę impulsu elektrycznego, który szybciej dociera do mózgu.

        Organizm, który będzie miał więcej neuroprzekaźników (hormonów), będzie bardziej wrażliwy na bodźce. Neuroprzekaźniki można porównać do prochu strzeleckiego, którym obsypane są druty wysokiego napięcia. Na rysunku oznaczone są one jako pomarańczowe kule. Im więcej tego prochu, tym szybciej przepłynie impuls elektryczny dla danego sygnału, który może być słaby, średni, lub wysoki.
         Ludzie, którzy mają dużo pewnych neuroprzekaźników bardzo intensywnie i boleśnie reagują nawet na mały bodziec. Uchodzą za ludzi impulsywnych, drażliwych i nerwowych. Łatwo ich sprowokować do kłótni, a nawet bójki. Ich system nerwowy rejestruje bodźce słabe jako średnie, a średnie jako silne. Osoby takie mają słoność do wyolbrzymiania postrzeganych zjawisk.

Przykładowo:
* Serdeczny uśmiech  może zostać odczytany jako uśmiech szyderczy .
* Zbliżanie się i odwiedzanie znajomych,  może zostać odbierane jako nachodzenie.
* Mówienie średnim tonem  może zostać rozpoznane jako wydzieranie się.
* Pokojowe patrzenie i przyglądanie się, może być wścibskim gapieniem się.
* Dotykanie może zostać odebrane jako uderzanie.
* Pod wpływem troski, zadawanie osobistych pytań, może zostać odebrane jako wtrącanie się w prywatne życie
* Namawianie do pocałunku,  może być seksualnym napastowaniem.
* Malowanie się i strojenie dla kogoś, może być próbą przyćmienia partnera.
* Telefoniczne wydzwanianie,  może być nękaniem.
* Częstowanie posiłkiem,  może oznaczać próbę utuczenia.
* Sprzątnie komuś w pokoju,  może być robieniem rewizji.
* Przyjacielskie udzielanie informacji, może być wymądrzaniem się i wrogim popisywanie się swoją wiedzą.
* Udzielanie osobistych porad, dzielenie się swoją wiedzą, może być popisywaniem się swoją wiedzą.
* Przyjacielskie przysłuchiwanie się rozmowie,  może być wrogim podsłuchem.
* Próba podniecenia swojego partnera poprzez pokazywanie mu swojego ciała,  może być wrogą prezencją swojej wartości i dominacji.

         Charakterystyczne jest to, że osoby z nadwrażliwością na bodźce mają specyficzny sposób opisywania i powiększania postrzeganych zjawisk. Kłócąc się i czyniąc oskarżenia, używają  takich słów jak: „ty zawsze”, „ty ciągle”, „ty bez przerwy”

         Identyczne  zjawisko powstanie, gdy ilość neuroprzekaźników będzie prawidłowa, ale w neuronach noradrenalinowych będzie mało przekaźników lub receptorów dla noradrenaliny. Neurony te, przewodząc sygnały słabe, ciągłe i monotonne, jednocześnie hamują działanie neuronów, które przewodzoną sygnały silne i wysokie.

         Brak neuronów dla przewodzenia sygnałów słabych, ciągłych i monotonnych, będzie czyniło zamieszanie w organizmie. Nastąpi wzmożony odbiór bodźców. Człowiek najmniejszy skoczny bodziec będzie odbierał jako intensywny ból. Jego neurony, które przewodzą sygnały silne będą szaleć przy najmniejszym podrażnieniu. Dotyk będzie uderzeniem, spojrzenie będzie wrogim gapieniem się, a uśmiech będzie szyderczym śmiechem.


       Ludzie, którzy tak impulsywnie reagują na bodźce mają tzw. Osobowość Adrenalinową. Odwrotnie jest w przypadku ludzi z niewielką ilością neuroprzekaźników dla sygnałów silnych, skocznych. Osoby takie mają tzw. Osobowość Serotoniczną -  potrzebują bardzo silnych bodźców, aby doznać pobudzenia. Jeżeli dodatkowo neurony od sygnałów ciągłych, będą miały dużo neuroprzekaźników, osoby takie  będą bardzo odporne na ból .



        W skrajnych przypadkach może dochodzić do paradoksalnych zachowań. Gdy taką osobę kopnie się w pośladek – osoba ta odwróci się, uśmiechnie i powie: „O co chodzi? Chcesz się bawić?”

      Osoby, które mają dużo włókien nerwowych dla noradrenaliny lub dużo neuroprzekaźników dla tych włókien, ewentualnie dużo receptorów, bardzo łatwo osiągają stres noradrenalinowy. Ich system nerwowy rejestruje bodźce silne jako średnie, a średnie jako słabe. Osoby takie mają słoność mają skłonność do zwiększania sygnałów ciągłych, monotonnych i długich.

Przykładowo:

*     Brak uśmiechu może zostać odczytany jako demonstracja swojego, złego odmiennego nastroju.
*     Opuszczanie znajomych może zostać odbierane jako obrażanie się.
*      Mówienie średnim, cichym  tonem  może zostać rozpoznane jako brak chęci do rozmowy.
*      Lękliwe odwracanie wzroku, spuszczenie spojrzenia w dół, może oznaczać brak akceptacji czyjegoś wyglądu.
*     Zaniechanie dotykania może zostać odebrane jako spadek zainteresowania pieszczotami.

            Ten rodzaj odbioru przytrafia się osobom, które mają tzw. Osobowość Noradrenalinową. Osoby te, mając kontakt z powściągliwym i biernym zachowaniem innych ludzi, reagują bardzo impulsywnie. Ma to miejsce szczególnie podczas kontaktowania się z ludźmi, którzy maja Osobowość Adrenalinową. Przykładowo:


*    Lękliwe nie zadawanie osobistych pytań może zostać odebrane jako nie interesowanie się czyimś losem .
*    Skromne ubieranie się, stosowanie stonowanych kolorów może być przejawem braku potrzeby przypodobania się partnerowi.
*    Z powodu zmęczenia telefoniczne nie wydzwanianie może oznaczać brak tematów do rozmów.
*    Z powodu braku sił, nie przygotowywanie dla gości posiłku może oznaczać próbę dania zrozumienia, że gość powinien udać się do swojego domu.
*    Podczas rozmowy pokorne milczenie i bierne słuchanie, może oznaczać brak chęci uczestniczenia w dyskusji.

       Hormony, które odzwierciedlają nasz temperament lub chwilowy nastrój, wpływają na sposób myślenia i postrzegania świata. U każdego człowieka inaczej to wygląda. To, co dla jednego będzie „małe” i „średnie”, dla drugiego człowieka będzie „wielkie”. W zależności od „nastroju” lub „charakteru” ten sam bodziec może być różnie oceniany i postrzegany.

       W czasie określonego stresu mózg ma wybiórczą uwagę. Dostrzega w otoczeniu to, co potrzebuje, a pomija i nie dostrzega tego, czego nie potrzebuje. Popatrz na poniższy rysunek: Gdy człowiek w stresie noradrenalinowym z przyjemnością rejestruje ciekawie poruszającego się pieska, ów bodziec jest rejestrowany jako dopaminowy bodziec zbliżenia i powiększenia. Jego energiczne ruchy, błyskotliwe spojrzenie skierowane w stronę obserwatora, merdający ogon, przyciągają uwagę obserwatora i sprawią mu przyjemność. Natomiast siedzące nieruchomo koty, będą czynnikiem stresującym, które podnoszą poziom noradrenaliny. Ich bierność i lenistwo będą irytować i wywoływać uczucie  zniecierpliwienia.


           Inaczej jest, gdy człowiek znajduje się pod wpływem adrenaliny. Wówczas poruszający się, energiczny pies będzie denerwował i męczył. Natomiast siedzące nieruchomo koty, będą bodźcem uspakajającym.

Inne przykłady:

  • Brzmienie wypowiadanej informacji. Odczytywanie informacji osoby, która znajduje się w stresie noradrenalinowym . Odczytywanie informacji osoby, która znajduje się w stresie adrenalinowym.
  • Nagrasz mi na komputerze płytę? Szuka pretekstu do rozmowy. Przygotowuje temat na następne spotkanie. Usiłuje tanim kosztem wyłudzić ode mnie nagrania.
  • Zobacz, jak ładnie posprzątałam kuchnię Poświęca się dla mnie. To okazywanie miłości. Daje mi do zrozumienia, że następnym razem sprzątanie kuchni będzie należeć do mnie.
  • Nie wiesz, na jakich stronach internetowych można znaleźć informację o promach kosmicznych? Usiłuje nawiązać ze mną jakąś interesującą rozmowę. Będzie próbował paplać na swój ulubiony temat. Przecież wie, że mnie to zupełnie nie interesuje, a nawet męczy.
  • Pomożesz mi zanieś siatki z zakupami do domu? Usiłuje zaprosić mnie na krótki spacer. Chce zagonić mnie do roboty.
  • Mogę podwieźć cię samochodem? Chce się zaprzyjaźnić, poświęca swój czas i paliwo. Usiłuje wywieść mnie gdzieś w bezludne miejsce i chce mnie wziąć siłą.
  • Moi rodzice ciągle wyrzucają mnie z domu. Co mam robić? To próba zbliżenia. Chce u mnie na krótki czasu zamieszkać. Usiłuje przerzucić na mnie swoje osobiste problemy.
  • Jak wyglądam w tym nowym sweterku? Usiłuje mi się przypodobać. Sprawdza jaka jest moja reakcja na jej wygląd. Popisuje się. Usiłuje mnie zdominować swoim dobrym wyglądem.
  • Chodź pobawimy się, będziemy skakać przez tę skrzynkę Zależy mu na mnie. Usiłuje mnie rozbawić Robi z siebie pajaca
  • Mogę szefowo, pomagać przy robieniu tego raportu? Usiłuje się do mnie zbliżyć i zaprzyjaźnić się ze mną. Usiłuje przejąć moje kompetencje i zająć moje stanowisko
  • Mogę nalać ci drinka? Stara się być wytworny i elegancki. Usiłuje mnie upić.
  • Mam dzisiaj zły dzień. Wszyscy się ode mnie
  • odwracają. Ja też mam zły dzień. Usiłuje upodobnić swój nastrój do mojego, aby mnie pocieszyć Nie zbliżaj się do mnie samotniku. Pogarszasz moją reputację.


         Z powodu niekontrolowanego zasilania ludzkiego organizmu, bardzo trudno jest przewidzieć ludzką reakcję. Dlatego też, książka pod tytułem „Jak skutecznie manipulować drugim człowiekiem”, jeszcze się nie ukazała. W stresie adrenalinowym człowiek broni się przed pracą, w stresie noradrenalinowym, jakby bez powodu chętnie ją podejmuje. W stresie noradrenalinowym człowiek chętnie udziela wsparcia i składa obietnice pomocy, w stresie adrenalinowym szybko i pośpiesznie się z tego wycofuje.

Akumulatory ludzkich emocji

Akumulatory ludzkich emocji

       Jeżeli zmiany stresu nie dokonają bodźce napływające z otoczenia mózg sam dokonuje zmiany stresu. Odbywa się to za sprawą dwóch małych jąder tzw. migdałowatych, położonych pod półkulami mózgowymi w centrum czaszki. Są to dwa jajowate twory, które spełniają rolę elektrycznych akumulatorów dla półkul mózgowych. Potencjały dla tych półkul cały czas produkuje organizm. Zbyt długo nie eksploatowane jądra, jak wulkan wybuchają „samoczynnie” strumieniem ładunków, wyzwalając różne silne emocje.

       Z tego to właśnie powodu człowiek nie potrafi – „nie myśleć”. Wystarczy zamknąć oczy i starać się o niczym nie myśleć, a w komórkach twojego mózg, będą następowały spontaniczne wyładowania elektryczne. Będzie towarzyszyło im rozświetlanie określonych myśli.

         Podczas przebywania w monotonnym środowisku myśli same wdzierają się do struktur mózgu i emitują przeróżne emocjonalne obrazy. Są to obrazy wymyślone lub będące przypomnieniem wydarzeń z przeszłości. Impulsem do takich spontanicznych eksplozji myśli może być zwykły, mały, niepozorny bodziec napływający z otoczenia. Odbywa się to na zasadzie skojarzeń kształtów, barw i dźwięków. Przykładowo, widząc autobus, przypominasz sobie się szkołę, do której tym autobusem w dzieciństwie dojeżdżałeś, widząc swoje dokumenty, przypomina ci się policjant, który te dokumenty ostatnio kontrolował, widząc na straganie kwiaty, przypominasz sobie dziewczynę, której podobne kwiaty kupowałeś. Mały impuls do pojedynczej komórki , pobudza cały splot sąsiednich komórek, które emitują bardziej rozbudowane obrazy.

Dlaczego mówienie komuś po imieniu może stresować lub sprawiać przyjemność?

Dlaczego mówienie komuś po imieniu może  stresować 
lub sprawiać przyjemność?

          Zjawisko podwójnego stresu można doskonale zaobserwować podczas zwracania się do drugiego człowieka po imieniu lub używania zwrotów „Pan”,” Pani”. Korzystanie ze zwrotów „Pan”, „Pani”, w stosunku do osób nieznanych, obcych, które czują się  w naszym towarzystwie niepewnie, czyli są pod wpływem adrenaliny,  daje im poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Zwrot „Pan”, „Pani” jest informacją serotoniczną, która podnosi rangę, godność i tytuł danej osoby. Wytwarza to poczucie bezpieczeństwa i dystansu.

        Podobnych zwrotów używamy w stosunku do osób, które zajmują wysoką pozycję w hierarchii społecznej i obawiają się utraty władzy i swoich przywilejów. W tym przypadku używamy zwrotów „Pienie Kierowniku”, „Szefie”, „Panie Prezesie”, „Pani Dyrektor” a do kolegów i koleżanek zwracamy się po nazwisku.

       Z kolei zwracanie się do takich osób po imieniu lub używanie zwrotu „Ty”, jest bodźcem zbliżenia i powiększenia, który powiększa stres adrenalinowy i stanowi formę ataku. Przykładowo uczeń odzywa się do swojej nauczycielki: „Krysiu! Mogę iść po kredę?” lub kierowca  zwraca się do policjanta: „Pewnie chcesz zobaczyć moje dokumenty?”.

       Inaczej jest w stresie noradrenalinowym. Wszystkie, wcześniej wymienione hamujące informacje, są bodźcami oddalenia i zmniejszenia, które powiększają stres noradrenalinowy. Wystarczy użyć zwrotu „Pan”, „Pani” w stosunku do osoby, która czuje się z nami zaprzyjaźniona lub dopiero usiłuje się z nami zaprzyjaźnić, a osoba taka poczuje się odrzucana.  Nastąpi powiększenie jej noradrenalinowego stresu. Aby się o tym przekonać, proponuję odezwać się do swojej matki „Proszę Pani”, a do ojca „Proszę Pana”. Można też zacząć mówić do swojego dziecka lub przyjaciela po nazwisku.

         Wszystkie te zwroty, które w stresie adrenalinowym stanowiły formę hamulca,  tutaj w stresie noradrenalinowym pogłębią ten stres. Natomiast zwracanie się do tych osób po imieniu lub używanie zwrotu „Ty” jest bodźcem zbliżenia i powiększenia, który hamuje stres noradrenalinowy i stanowi formę przyjaznego zachowania. Wszystko to odbywa się według wcześniej omówionej zasady, która mówi:  Bodziec hamulcowy dla jednego stresu, pogłębia stres przeciwstawny.


Jak u człowieka następuje zmiana nastroju?

       Gdy schodzisz z pierwszego szczytu w górach, jednocześnie jesteś bliżej szczytu drugiego. Ta sama zasada obowiązuje w mózgu. Wszystkie informacje, które są hamulcem dla jednego stresu, działają jednocześnie na korzyść stresu drugiego.

       Przykładowo najpierw cieszymy się, że odwiedza nas miły i wesoły przyjaciel, a zaraz potem jego obecność zaczyna nas drażnić.. Takie przykłady można by mnożyć. Zwróć uwagę, jak bawią się małe dzieci. W chwilach, gdy są najbardziej radosne i rozbrykane, potrafią niespodzianie wszcząć awanturę i bójkę.

      Podobnie jest z dorosłymi. Do spontanicznych, niekontrolowanych bójek dochodzi tam, gdzie jest wesoło i radośnie czyli na weselach, na meczach piłkarskich, na dyskotekach i w barach. Przyjaciele zaczynają się kłócić, a nawet bić na pięści, w momentach, gdy rozmowa jest najbardziej ekscytująca i zażyła.

      Zadajmy sobie pytanie, jak działa ten mechanizm. Niewykluczone, że na skutek zmienionego składu wnętrza komórki, sygnały średnie odczytywane są jako silne. Możliwe też, że w rdzeniu nadnerczy dopamina na rozkaz mózgu zamieniana jest na adrenalinę.

       Zasada zmiany siły bodźca działa też w drugim kierunku. Wszystkie informacje, które są hamulcami dla stresu adrenalinowego, są jednocześnie informacjami dla stresu noradrenalinowego.



       Tak więc bodźce serotoniczne, które zapisywane są po przeciwnej stronie niż stres adrenalinowy, czyli w lewej półkuli mózgowej, jednocześnie obciążają tą półkulę i doprowadzają do wyzwolenia stresu przeciwnego noradrenalinowego. Przykładowo, najpierw cieszymy się, że odchodzi od nas hałaśliwy przyjaciel, aby po kilku godzinach ponownie za nim tęsknić.

        Wszystko to, co łagodziło skutki męczącego dynamizmu i dawało potrzebny spokój, monotonię i stabilizację, z czasem staje się za bardzo spokojne, za bardzo uciążliwe i swoją monotonią zaczyna sprawiać ból i cierpienie. Inny przykład. Z początku jest nam przyjemnie, że zwariowany pędzący pociąg zatrzymuje się, dzięki czemu odczuwamy błogi spokój i odprężenie, aby po kilku godzinach ponownie tęsknić za szybką jazdą.


         Dopamina zamienia się także w Noradrenalinę. W momencie, gdy ludzie wspaniale się ze sobą bawią i radują się swoją obecnością ,potrafią spontanicznie zerwać ze sobą kontakty. Obrażanie się następuje w formie wybuchu gniewu, który jest zainicjowany przez bardzo drobne bodźce np. nie odpisanie na SMS-a, nie złożenie propozycji spotkania.


         Stres noradrenalinowy  bardziej związany jest ze stresem społecznym. Część czołowa mózgu rejestruje zdarzenia  związane ze z troską o drugiego człowieka, troską o dzieci i wiarą w Boga, natomiast stres adrenalinowy bardziej dotyczy troski o własny organizm i rejestrowany jest w części środkowej mózgu. Obie strefy obliczeniowe funkcjonują w sposób następujący:


       Wiemy, że dbanie o drugiego człowieka, udzielanie mu pomocy, pozwala pozyskiwać jego względy i przychylność. Aby uwolnić się ze stresu norowego podejmujemy aktywne działania - pomagamy koledze naprawić samochód, podwozimy koleżankę swoim samochodem,  przez telefon ze spokojem wysłuchujemy opowieści o problemach naszej sympatii. Każdy kontakt z drugim człowiekiem wypala nas energetycznie.

         Jednak każda aktywność okupiona jest jakąś pracą, która z czasem coraz bardziej wypala nasze zasoby energetyczne. Wówczas cała znajomość zaczyna nas męczyć, drażnić i sprawiać fizyczny ból. Dopaminowe pobudzenie zamienia się w stres adrenalinowy. Przeciążona prawa półkula informuje nas, że weszliśmy w niebezpieczną dla naszego organizmu sytuację i powinniśmy teraz zatroszczyć się o siebie. Towarzyszy temu zmiana sposobu myślenia. Z ubolewaniem stwierdzamy, że koledze niepotrzebnie pomagaliśmy naprawiać samochód, bo teraz mamy brudne ubranie, źle się stało, że koleżankę zawoziliśmy samochodem, bo teraz musimy płacić za benzynę a nasza kochana sympatia, opowiadając nam przez telefon o swoich rodzinnych problemach, zabrała nam dużo cennego czasu  na załatwienie swoich spraw.

         Pod wpływem silnych impulsów zaczynamy walczyć o własne wygody. Odmawiamy koledze pomocy przy naprawie samochodu, gdy koleżanka wychodzi z zakładu pracy i rozgląda się za naszym samochodem, chowamy się za rogiem pobliskiego budynku, a gdy dzwoni telefon, prosimy domowników, aby poinformowali dzwoniącego, że nie ma nas w domu.

       Jednak po pewnym czasie stabilna sytuacja staje się nudna, monotonna i dokuczliwa,  a wytworzone nadwyżki energetyczne zaczynają nas męczyć. Robimy się niespokojni i niecierpliwi. W naszych strukturach mózgu wyzwala się stres noradrenalinowy i znowu zmienia się nasz sposób myślenia. Spostrzegamy, że troszcząc się o siebie trochę brutalnie i niekoleżeńsko postąpiliśmy z naszymi znajomymi i przyjaciółmi. Odczuwamy poczucie winy i mamy wyrzuty sumienia. Aby wyzwolić się z tego stresu, próbujemy w jakiś sposób zbliżyć się do naszych znajomych. Stajemy się mili, uprzejmi i pomocni.

       Człowiek nieustannie stoi przed dylematem: dbać o siebie czy o bliźniego. Myślenie i podejmowanie decyzji odbywa się poprzez sumowanie obciążeń elektrycznych wszystkich komórek nerwowych na obszarze całego mózgu. Dzięki procesom sumowania impulsów mózg może wyliczyć, co jest bardziej korzystne dla organizmu:

* Pójść do hałaśliwej szkoły (adrenalina), czy wysłuchiwać umoralniających uwag swoich rodziców (noradrenalina).
* Czy bardziej opłaca ciężko zapracować na górski rower (adrenalina), czy zrezygnować z jeżdżenia nowo otwartą trasą rowerową (noradrenalina).
* Wpuścić w nocy kolegę do domu i wysłuchać, co ma do powiedzenia, czy też pozwolić mu, aby się obraził (noradrenalina).
* Iść z nowo poznanym partnerem na randkę i wysłuchiwać uwag ze strony swojego współmałżonka (adrenalina) czy pozostać w domu (serotonina)

           Człowiek nieustannie stoi przed dylematem: dbać o siebie czy o bliźniego. Czasami ten dylemat jest tak silny i zrównoważony, że człowiek nie wie w jakim funkcjonować stresie. Doprowadzenie do idealnej równowagi często kończy się wybuchem śmiechu. O tym ciekawym zjawisku możecie poczytać TUTAJ

Magiczna serotonina

Magiczna serotonina

         Serotonina wydziela się, gdy człowiek odnosi zwycięstwo nad wrogiem, poprawia mu się status finansowy, podnosi się jego pozycja społeczna  lub zapełnia sobie żołądek dużą ilością pokarmu. Jej niedobór nasila łaknienie i wyzwala tzw. „wilczy głód”. U kobiety serotonina wydziela się, gdy osiąga orgazm w obszarze pochwy, dając jej poczucie wypełnienia, nasycenia i załadowania energią.

        Podwyższony poziom serotoniny naukowcy zaobserwowali u kobiet, które odczuwały długi orgazm lub przeżywały długą serię krótkich orgazmów. Dlatego też kobieta po udanym seksualnym zbliżeniu jest bardziej spokojna i łagodnie nastawiona do otoczenia. Natomiast kobieta wewnętrznie niezaspokojona jest nerwowa, wybuchowa i złosliwa.  Serotonina daje poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji i dobrostanu. Jej nadmiar wyzwala jednak depresję i poczucie dokuczliwej obojętności.

        Serotonina eliminuje uczucie strachu i bólu, toteż osoby, które mają jej obniżony poziom, bardzo boleśnie i nerwowo reagują na małe i słabe bodźce. Obniżony poziom serotoniny zaobserwowano u samobójców , a także u osób, które mają stany lękowe i fobie, u dzieci z nadwrażliwością na bodźce, u kobiet przed okresem menstruacyjnym i u morderców.

      Na niedobór serotoniny cierpią osoby otyłe, które mają nawyk wyciszania swojego stresu adrenalinowego pokarmem. Ulokowany w żołądku pokarm wyzwala serotoninę, przez co osoba otyła uzyskuje wyciszenie i ukojenie.  Ten sam hormon można wyzwolić zwężając operacyjnie żołądek. Odmienne skutki fizjologiczne powoduje wysoki poziom serotoniny.

     Serotonina hamuje adrenalinowy stres, eliminuje uczucie strachu, lęku i niepewności. Podobnie jak alkohol dodaje pewności siebie i odwagi. W strukturach pamięci eksponuje słabe elementy wroga i podkreśla mocne atuty własnego ciała i uzbrojenia. Namawia do działań zaczepnych, zbrojnych i wojowniczych.

     Wysoki poziom serotoniny odkryto u szczurów, które zostały przywódcami stada, u ludzi którzy nie boją się uprawiać sportów ekstremalnych i u anorektyczek, które uzyskały poczucie panowania nad własnym ciałem.  Nadmiernie wysoki poziom serotoniny powoduje, że człowiek jest przesadnie spokojny  i nie dostrzega zagrożeń w otoczeniu. Jest otępiały na zagrożenia i nie reaguje obroną na atak. W ludzkim organizmie odpowiednikiem serotoniny jest heroina, która przynosi uczucie zwycięstwa, relaksu i odprężenia.

        Osoba z dużą ilością, stale utrzymującej się serotoniny, nie odczuwa potrzebnego do przetrwania strachu. Przykładowo osoba taka może ze stoickim spokojem pracować i poruszać się na rusztowaniach zamontowanych wokół drapacza chmur. Jej patologiczny nadmiar nierzadko jest spowodowany niedoborem enzymu MAO, który dokonuje wychwytu zwrotnego tego związku w obrębie komórki nerwowej.

       Mając mało tego enzymu, mamy jednocześnie dużo serotoniny. Osoby z nadmiarem serotoniny, aby wyrywać się ze stanu znużenia i obojętności, same, celowo nastawiają się na silne bodźce - zostają kaskaderami, uprawiają sporty ekstremalne,  dokonują samookaleczenia,  kradzieży, włamują się do cudzych pomieszczeń. Dla rozrywki i podniety potrafią wejść w konflikt z przypadkową osobą, pobić ją, a nawet zabić. Mogą też ze stoickim spokojem popełnić samobójstwo.

Magiczna dopamina

Magiczna dopamina

       Każda udana próba nawiązania kontaktu, pojawienia się partnera na umówionym spotkaniu, otrzymane miłego spojrzenia lub czarującego uśmiechu, przyjemny dotyk, zdobyty pocałunek, osiągnięty w narządach zewnętrznych orgazm (członek, łechtaczka) - to klasyczne bodźce zbliżenia i powiększenia, które wyzwalają  w strukturach mózgu wyrzut dopaminy.

       Dopamina to hormon nagrody, który eliminuje efekty działania noradrenaliny i sprawia, że człowiek jest radosny, wesoły i szczęśliwy. Osoby, które są nieszczęśliwie zakochane, pozbawione są dopaminy i ciągle przebywają w stresie noradrenalinowym.

        Podwyższony poziom noradrenaliny wykryto w ciele osób, które chciały popełnić samobójstwo. Każdy norowy stres może zostać wyhamowany aktywnością ruchową na rzecz osób, dla których się poświęcamy i dla których coś robimy.  Brak dopaminy prowadzi do zaburzeń ruchowych tzw. choroba Alzheimera.

       Jednak każdy wyrzut w mózgu dopaminy musi zostać poprzedzony wyrzutem noradrenaliny, która uwalnia się w sytuacjach odczuwania stresu społecznego lub partnerskiego. Osoby, które cieszą się wielką popularnością, są podziwiane i powszechnie kochane, i  nie mają żadnych personalnych problemów, także narażone są na niedobór dopaminy.

      Wydzielanie dopaminy zaobserwowano u małp, które za poprawne zachowanie dostawały mały, smaczny kąsek. Jednak warunkiem wydzielania się dopaminy, był wcześniejszy element zaskoczenia. Gdy małpy były pewne, że otrzymają nagrodę, wówczas wydzielanie dopaminy było zablokowane.


        Dopamina bierze także udział w procesach wytwarzania napięcia seksualnego. Pobudza  tylni płat przysadki do produkcji innego ważnego hormonu płciowego - oksytocyny. Oksytocyna podąża do narządów płciowych i wytwarza tam napięcie seksualne w postaci dokuczliwego swędzenia i mrowienia.

       W momencie osiągnięcia orgazmu następuje masowy wyrzut zarówno dopaminy jak i oksytocyny. Ponadto dopamina uaktywnia człowieka ruchowo, dzięki czemu eliminuje stres niedoboru wrażeń. Uczestniczy także w procesach zapamiętywania, w których to następuje zapis zdarzeń zbliżenia i powiększenia. Może to być wizyta przyjaciela, zaproszenie na imprezę, otrzymanie pocałunku czy też zwykłego, miłego spojrzenia.

       Nadmiar dopaminy powoduje, że człowiek zbyt silnie rejestruje bodźce zbliżenia i powiększenia, co wyzwala omamy, halucynacje i powoduje tzw. manię prześladowczą (schizofrenia dodatnia). W chorobie tej człowieka nękają myśli związane z przynależnością i oddziaływaniem wszystkiego na jego osobę.

        Przykładowo, sąsiadka celowo rano podlewa kwiaty na klatce schodowej, aby zobaczyć, jak tego dnia będziemy ubrani lub kolega z pracy kupił sobie nową kurtkę, aby zrobić na nas wrażenie i pozyskać nasze względy.

      Siła wyrzutu dowolnego hormonu uwarunkowana jest nie tylko wielkością i rodzajem bodźca, ale stanem energetycznym organizmu. Wyrzut dopaminy będzie o wiele większy, jeżeli dany człowiek wcześniej znajdował się w stanie unieruchomienia. To dlatego, w mózgu uwięzionych małp zaobserwowano zwiększony wyrzut dopaminy, kiedy te rzuciły się na siebie do ataku.





DLACZEGO KOBIETA JEST ZMIENNA?

DLACZEGO KOBIETA JEST ZMIENNA?

           Kobietą, która ma ochotę na seks wewnętrzny (czyli  stymulację wnętrza pochwy), podnieca się w stresie adrenalinowym. Stresują ją silne bodźce zbliżenia i powiększenia, które współpracują z bodźcami średnimi. Kobieta odczuwa przyjemny strach, gdy mężczyzna jest wysoki, silny  i dobrze zbudowany, a w swoim zachowaniu jest zdecydowany, pewny siebie i otwarcie sygnalizuje, że ma ochotę na seks.

       Ten rodzaj podniecenia obcy jest mężczyznom. Mężczyzna podnieca się jedynie w stresie niedoboru bodźców. Objawia się to wyrzutem noradrenaliny, która napływa do jego członka,  uczestniczy w erekcji i wytrysku nasienia.  Na mężczyznę działają bodźce oddalenia i zmniejszenia, które odnajduje w wyglądzie i zachowaniu kobiety. Czuje zniecierpliwienie i podniecenie, gdy kobieta jest niska, drobna, delikatna, zaś w swoim zachowaniu jest niezdecydowana, niedostępna i trudna do zdobycia.

         Wszystkie te bodźce, będące sygnałami oddalenia i zmniejszenia, działają stresująco i podniecająco. Sygnały długie stresują i wyzwalają noradrenalinę, zaś sygnały krótkie, skoczne i lekko dynamiczne są bodźcami przyzwolenia, które stymulują wyrzut dopaminy.

       Kobieta w odróżnieniu od mężczyzny potrafi się kochać w jednym i drugim stresie. Gdy ma ochotę na stosunek zewnętrzny czyli stymulację łechtaczki, musi podobnie jak mężczyzna znajdować się w stresie noradrenalinowym. Jej mózg reaguje na bodźce niskie, ciągłe, monotonne oraz bodźce umiarkowane, które oznaczają przyzwolenie.

       Kobiece upodobania do jednego zachowania wykluczają upodobania do drugiego. Jest to powodem licznych męskich frustracji. Hormony płciowe, które produkowane są przez kobiece jajniki, napływają do mózgu kobiety i narzucają określony sposób myślenia.


Cztery rodzaje depresji

            Ponieważ mamy dwa rodzaje stresu i dwa rodzaje wyciszenia, tym samym mamy cztery rodzaje depresji. Powstanie depresji następuje, gdy jedna z półkul za bardzo przeciążona jest swoją pracą, co powoduje brak możliwości uaktywnienia się przeciwstawnej półkuli. Towarzyszy temu uczucie smutku, przygnębienia i braku chęci do działania. Po jakimś czasie dochodzi do zaniku aktywności całego mózgu i człowieka ogarnia tzw. depresja. Towarzyszy temu uczucie „zapadania się w dół” lub zawieszenia w pustej przestrzeni. Człowiek staje się otępiały i obojętny na dalsze stresujące bodźce. Zdarza się, że  płacze lub popełnia samobójstwo. Ponieważ mamy cztery rodzaje emocji, tym samym istnieją cztery rodzaje depresji.

            Depresję noradrenalinową pogłębiają wydarzenia, związane z utratą ciekawej pracy, wesołego przyjaciela,  ukochanej, radosnej osoby. Osoby te swoim wyglądem i zachowaniem wprowadzały w życie przyjemny dynamizm. W Polsce w latach 2002 grupa bezrobotnych ludzi, aby publicznie wyrazić swoje cierpienie rozpoczęła z własnej inicjatywy remontować miejskie drogie, nie pobierając za to żadnej zapłaty. Jednak wystarczy, aby wybuchła wojna, nastąpiło trzęsienie ziemi, pojawił się huragan lub  dowolny inny kataklizm, a depresja związana z brakiem dynamicznych bodźców natychmiast zniknie.


          Całkowicie odwrotnie jest w przepadku depresji adrenalinowej. Powodują ją codziennie sytuacje związane z nadmiarem silnych bodźców w otoczeniu. Najczęściej są to wydarzenia związane z utratą pracy i osób, które dawały poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Człowiek czuje niedobór energii, boi się „życia”, odczuwa lęk i niepokój przed trudnościami dnia codziennego. Utrata pracy w depresji adrenalinowej jest tym bardziej dokuczliwa, jeżeli dana praca dawała człowiekowi potrzebne środki do życie i przetrwania.


         Ciekawą odmianą depresji jest tzw. depresja dopaminowa. Spotyka ona osoby, które są za bardzo popularne i  lubiane. Mają swoich licznych fanów, adoratorów i wielbicieli. Osoby takie  dostają pełno propozycji zawarcia znajomości, zawiązania przyjaźni, czy też miłosnego lub seksualnego związku. Ponieważ wszyscy się im narzucają, mają problem z wyborem partnera. Z czasem nadmierna popularność i nachalność adoratorów doprowadza do depresji. Brak stresu odrzucenia partnerskiego i społecznego pozbawia te osoby energii i chęci do życia. Przykładowo, ten rodzaj depresji spotkał Elvisa Presleya.


           Jeszcze innym rodzajem depresji jest tzw. depresja serotoniczna. Cierpią na nią ludzie, którzy żyją w dobrostanie, w luksusie i w całkowitym poczuciu bezpieczeństwa. Ich życie przypomina przebywanie pod kloszem inkubatora, w którym nic się nie dzieje i nie ma żadnych zagrożeń. Nadmiernie spokojna sytuacja sprawia, że ich egzystencja pozbawiona jest sensu i staje się trudna do zniesienia. Trudną sytuację pogłębia ludzki instynkt dążenia do maksymalnej wygody.

         Na zakończenie tego rozdziału musimy odkryć pewną tajemnicę. Na wszystkie cztery rodzaje depresji jest jedno bardzo skuteczne i niezawodne lekarstwo. Jest ono powszechnie dostępne w bogatych i uprzemysłowionych krajach. Co ciekawe, nie trzeba szukać go w aptece? Wystarczy zajrzeć do własnej lodówki. Lekarstwem tym jest pokarm i związane z nim podjadanie a nawet obżeranie się. O „lekarstwie” tym będziemy mówić w dalszych rozdziałach tej książki. Dany rodzaj depresji jest eliminowany jest innym pokarmem.