TRENER PERSONALNY NA MAXA
Trener personalny na maxa
to osoba która pomaga osobom otyłym w ich walce z nadwagą. Razem z pacjentem
tworzą zgrany zespół, który usiłuje rozwiązać ten problem poprzez wspólny
trening. Zadaniem trenera personalnego jest nie tylko układanie i prezentowanie
ćwiczeń, które w gruncie rzeczy są banalnie proste ale przede wszystkim motywowanie i rygorystyczne
pilnowanie aby pacjent zgłaszam się na
trening i systematycznie ćwiczył.
Trener personalny
wspiera i motywuje pacjenta, w czterech sytuacjach.
1) PIERWSZA, gdy trzeba stawić się na trening i wykazać się
sumiennością i rzetelnością,
2) DRUGA,
gdy trzeba zrealizować odmierzony czasowo plan ćwiczeń i nie można
zawieść,
3) TRZECIA, gdy trzeba
przedłużyć pojedyncze ćwiczenie o kilka ruchów, podciągnięć, udźwigów, czyli
wykrztusić z siebie resztki energii.
4)
CZWARTA, gdy pacjent znajduje się już w domu i może o trenerze pozytywnie
myśleć. Myślenie o kochanym sympatycznym trenerze zapełnia pustkę myślową,
wyrywa z letargu i psychicznej nicości i co najważniejsze - wyciąga z depresji.
TRZEBA STAWIĆ SIĘ NA TRENING
Samotność jest hamulcem nie tylko dla wszelakiej aktywności ruchowej i
ale także dla wszelkiej aktywności intelektualnej i emocjonalnej. Samemu nie
chce się ćwiczyć, chodzić do kina, odwiedzać parku, siedzieć w kawiarni,
chodzić na wycieczki. Dla osób samotnych najlepszymi osobistym trenerem jest
domowy pies, który motywuje do wyjścia z domu na spacer. Motywacja następuje, gdy jesteśmy rozleniwieni i trzeba wyjść z psem
na spacer a także w momencie gdy jesteśmy wypoczęci, rozpiera nas energia i
potrzebujemy towarzysza na długi spacer.
Człowiek jest jednostką egoistyczną ale i
społeczną. Wykazuje aktywność ruchową działając dla siebie ale i dla innych.
Bardzo często odwiedziny znajomych są silną motywacją aby wreszcie posprzątać
mieszkanie, a spotkanie chłopaka z dziewczyną aby umyć i wypucować samochód a
dla dziewczyna aby zadbać o swój wygląd.
Człowiek bardzo dużo
rzeczy wykonuje dla innych nie mając tego świadomości. Rozkłada się to mniej
więcej po połowie. Około 50 procent wykonuje dla siebie i drugie 50 procent dla
drugiego człowieka. Podobnie jest w przypadku ćwiczeń. Pacjent 50 procent
ćwiczeń wykonuje się siebie i 50 procent dla swojego trenera z którym chce się
spotykać. Człowiek jest jednostką społeczną i nie wykluczone, że tego rodzaju
zachowanie uwarunkowane jest budową mózgu, który podzielony jest na prawą i
lewą półkulę.
Wzajemne wsparcie i
powstanie silnej motywacji szczególnie potrzebne jest w momencie
konieczności stawienia się na
spotkanie czyli zmuszenia się do wyjścia
z domu oraz w momencie wykonywania ćwiczeń do samego końca, kiedy trener prosi
pacjenta o wykonanie jeszcze kilku podciągnięć. Wszystkie treningi rozpoczynają
się wspólnym, radosnym przywitaniem się, wspólną 10 minutową rozmową, wspólnym poruszaniem się.
Osoba z nadwagą to osoba
samotna, zakompleksiona, psychicznie zablokowana, pozbawiona motywacji do
wykonywania ćwiczeń. Nie jest w stanie sama uporać się ze swoim problemem.
Olbrzymia tkanka tłuszczowa, która gromadziła się latami jest się balastem nie
do pokonania i ma działanie depresyjnie. Ponadto nie pozwala zbudować
normalnych relacji między ludzkich.
Osoby z nadwagą są odpychane i izolowane przez otoczenie, nie mają się z
kim spotykać, są uwięzione w swojej pracy lub domu. Taka sytuacja jeszcze
powiększa ich nadwagę.
Do tego zjawiska trzeba
podchodzić ze zrozumieniem i tolerancją. Nikt nie chce przyjaźnić się z
grubasem. Każdy lubi spotykać się z osobą szczupłą, smukłą która swoim wyglądem
motywuje i inspiruje. Obserwujący mózg rozpoznając harmonię prostych linii i
łuków odczuwa swoistą przyjemność. Potrzeba tego rodzaju stymulacji jest tak
silna, że osoby z nadwagą same źle i wrogo traktuje osoby które maja nadwagę.
Osoby z nadwagą nie spotykają się same ze sobą, ponieważ takie spotkania nie
dają im motywacji.
Osoba z nadwagą może oczywiście
walczyć z własną otyłością. Nie wie jednak, że proces wyciąganie tłuszczu z
tkanki tłuszczowej odbywa się w stresie społecznym, czemu towarzyszy
wydzielanie Noradrenaliny.
To Noradrenalina powoduje uwalnianie tłuszczu z tkanki tłuszczowej i
wrzucanie jej do krwiobiegu. Uwolniony tłuszcz podąża układem krwionośnym do
mięśni i narządów, gdzie ulega spaleniu. Ten drugi etap odchudzania stymulowany
jest przez Adrenalinę.
Samotna walka z otyłością ze względu na konieczność wyprodukowania
Noradrenaliny skazana jest na porażkę. Ćwiczenie wykonywane w samotności,
diety, głodówki i zażywanie wszelakiego rodzaju środków odchudzających zawsze
kończą się porażką i jeszcze większym przybieraniem na wadze.
Osoba otyła im bardziej się stara i rusza, tym bardziej zapada się i
grzęźnie w swoich problemach. Samotna walka zawsze kończy się niepowodzeniem.
Odwiedzanie klubów fitness, basenów i siłowni także nie daje rezultatów. W obszarach tych samotność osób z nadwagą
jeszcze bardziej się pogłębia. Czują się samotne, nie mają z kim porozmawiać,
spotykają się z szyderczym spojrzeniem osób szczupłych, które dowartościowują
się widokiem osób z nadwagą.
Sami trenerzy hurtowo i
anonimowo traktują swoich klientów. Nawet nie znają ich imion. W dużych
molochach sportowych jedyną osobą z którą można dłużej porozmawiać jest pani z
recepcji. Trener personalni nie tylko
motywuje do ćwiczeń ale przede wszystkim pomaga pacjentowi pozbyć się uczucia
samotności. Samotność na treningu zamienia się w radość ze spotkania, samotność
po treningu zamienia się w radość z posiadania trenera.
Trener personalny
stawia pacjenta przed koniecznością wykupienia karnetu w postaci
kilkudziesięciu treningów. Opuszczenie pojedynczego treningu wiąże się z utratą
pieniędzy. Przykładowo studentów, którzy przystopują do egzaminu bardzo
motywuje strach przed koniecznością płacenia za egzamin poprawkowy. Natomiast
osoba, która wykupiła karnet na basen, wykorzysta go w 100 procentach ponieważ
będzie jej żal pieniędzy. Motywacja finansowa jest silnym elementem motywującym nie tylko dla
pacjenta ale i dla trenera. Trener personalny, który dostaje godziwe
wynagrodzenie, zawsze będzie lepszym trenerem do tego, który jego nie otrzymuje.
TRZEBA ZREALIZOWAĆ PLAN ĆWICZEŃ
Wspólne treningi to
najlepsze lekarstwo na samotność. Podczas ćwiczeń trener personalny nigdy nie
opuszcza swojego pacjenta. Zawsze jest przy nim, jest jego przysłowiowym
cieniem. Zawsze stoi obok pacjenta, pochyla się nad nim, zrównuje się z jego
ramieniem. Często mówi mu po imieniu (obowiązkowo!) lub wypowiada zdrobniale
jego imię.
Inaczej prowadzi się
kajak samemu a inaczej gdy obok siedzi bliska osoba. Trener personalny w czasie
ćwiczeń na różne sposoby pokazuje swoją bliskość i obecność. Pochyla się nad
pacjentem, poklepuje po ramieniu, szturcha go a nawet popycha. Przykładowo mówi
Andrzej ruszaj się, wal do przodu, lub bezpośrednio popycha do przodu.
NA TRENINGU TRZEBA DOTRWAĆ
DO KOŃCA
Trener personalny jest przysłowiowym policjantem, strażnikiem,
aniołem stróżem, który w chwilach słabości i przemęczenia pilnuje i motywuje do
dalszej ciężkiej pracy. Pojedyncza osoba nie jest w stanie tego ciężaru
udźwignąć. Osoby samotnie ćwicząc po dwóch, trzech miesiącach wyłamują się.
Przemęczone i obolałe ciało mówi swojemu mózgowi NIE. Trener i pacjent nawzajem siebie
wspierają. Praca w zespole staje się
bardziej ciekawa, inspirująca i twórcza .
Często ma charakter wspólnej
zabawy lub imprezy sportowej. Dla
zabicia nudy i urozmaicenia odbywa się w różnych miejscach.
Pacjent, który ma swojego dobrego trenera jest podwójnie zmotywowany,
nie w przenośni ale dosłownie. Zadaniem
dobrego trenera personalnego na maxa jest przekonanie pacjenta, że tak jest w
istocie. Musi mu to wielokrotnie powtarzać podczas ćwiczeń a przed wspólnym
trenowaniem muszą zostać zbudowane bardzo silne personalne relacje. Przykładowo
mówi: Możesz teraz zrobić dla mnie dodatkowo 10 brzuszków? lub Chciałabym z
tobą trenować w tym tygodniu o 10 minut dłużej? Pasuje Ci ?
Trener przesolony, który jest silnym introwertykiem, lubi swoja
samotność, przeraża go zbytni hałas, ruch i dynamizm, stroni od ludzi, nie
nadaje się na trenera na maxa. Dlatego
też rezygnujemy z trenerów, którzy notorycznie tracą swoich podopiecznych lub
nie potrafią umówić się na pierwsze spotkanie, ponieważ nie dostają
zleceń. Wychodzimy z założenia, że nie
każdy może zostać trenerem personalnym, nie każdy nadaje się na przyjaciela.
MYŚLENIE O TRENERZE ZAPEŁNIA
PUSTKĘ MYŚLOWĄ
Trener personalny jest przysłowiową bratnią duszą i przyjacielem
pacjenta. Trener personalny jest dobrym
i zaufanym przyjacielem osoby z nadwagą,
która nie ma z kim porozmawiać o swoich problemach. Omówienie tych problemów pomaga osobie z
nadwagą uwolnieniem się ze stresu lub depresji. Można to porównać do dobrego
samopoczucia jakie odczuwa osoba, która wyspowiadała się swojemu księdzu.
Trener personalny jest nie tylko sportowcem i nauczycielem ale i dobrym
psychologiem.
