Dlaczego człowiek wybucha śmiechem?
Teoria podwójnego stresu nabiera
konkretnego kształtu w momencie analizowania ciekawego zjawiska, jakim jest
śmiech. Chociaż śmiech wydaje się nam czymś naturalnym
i oczywistym, to jednak nigdy nie zastanawiamy się, dlaczego pod wpływem
pewnych informacji dostajemy drgawek i rechoczemy krótkim, urywanym dźwiękiem.
To tajemnicze zachowanie można w prosty sposób wytłumaczyć, gdy zaczniemy analizować zjawisko śmiechu pod kątem istnienia i funkcjonowania dwóch rodzajów stresu. Otóż śmiech jest niczym innym jak tylko bardzo gwałtownym przejściem organizmu z jednego stresu w stres w drugi. Odbywa się to pod wpływem jednej, krótkiej informacji.
Pojawienie się nowej, krótkiej informacji następuje w sposób gwałtowny i niespodziewany i jest dla mózgu zaskoczeniem. Najpierw usłyszane informacje mózg załadowuje do jednej półkuli, co powoduje wyzwolenie określonego stresu. W momencie wysłuchania końcowej części historyjki okazuje się, że informacje zostały źle pogrupowane lub nieoczekiwanie pojawiły się nowe informacje.
W ciele modzelowatym, które jest spoiwem łączącym obie półkule, następuje gwałtowne przegrupowanie informacji w postaci przeskoków impulsów elektrycznych. Towarzyszą temu drgawki ciała i wybuch śmiechu. Mózg przez moment usiłuje określić się, w jakim powinien funkcjonować stresie. Serce, które funkcjonuje pod wpływem nastawiania się na jeden z trzech strumieni hormonalnych, także ma kłopoty z rytmiką. Człowiek czuje się, jakby był rozdzierany w dwie przeciwstawne strony.
Aby wyładowanie nastąpiło w formie eksplozji, ważne jest, aby końcowa informacja, była dla słuchającego całkowitym zaskoczeniem. Ponadto informacja ta musi być silnym kontrastowym bodźcem dla informacji usłyszanych na początku dowcipu. Przechodzenie z jednego stresu w stres drugi możemy prześledzić na kilku prostych przykładach:
To tajemnicze zachowanie można w prosty sposób wytłumaczyć, gdy zaczniemy analizować zjawisko śmiechu pod kątem istnienia i funkcjonowania dwóch rodzajów stresu. Otóż śmiech jest niczym innym jak tylko bardzo gwałtownym przejściem organizmu z jednego stresu w stres w drugi. Odbywa się to pod wpływem jednej, krótkiej informacji.
Pojawienie się nowej, krótkiej informacji następuje w sposób gwałtowny i niespodziewany i jest dla mózgu zaskoczeniem. Najpierw usłyszane informacje mózg załadowuje do jednej półkuli, co powoduje wyzwolenie określonego stresu. W momencie wysłuchania końcowej części historyjki okazuje się, że informacje zostały źle pogrupowane lub nieoczekiwanie pojawiły się nowe informacje.
W ciele modzelowatym, które jest spoiwem łączącym obie półkule, następuje gwałtowne przegrupowanie informacji w postaci przeskoków impulsów elektrycznych. Towarzyszą temu drgawki ciała i wybuch śmiechu. Mózg przez moment usiłuje określić się, w jakim powinien funkcjonować stresie. Serce, które funkcjonuje pod wpływem nastawiania się na jeden z trzech strumieni hormonalnych, także ma kłopoty z rytmiką. Człowiek czuje się, jakby był rozdzierany w dwie przeciwstawne strony.
Aby wyładowanie nastąpiło w formie eksplozji, ważne jest, aby końcowa informacja, była dla słuchającego całkowitym zaskoczeniem. Ponadto informacja ta musi być silnym kontrastowym bodźcem dla informacji usłyszanych na początku dowcipu. Przechodzenie z jednego stresu w stres drugi możemy prześledzić na kilku prostych przykładach:
Do
baru zdecydowanym krokiem wkracza kangur. Siada sobie przy barze i zamawia duże
piwo. Zaskoczony barman niechętnie, ale z pokorą stawia zwierzęciu piwo.
- Ile
się należy?” pyta kangur.
Barman,
aby zrobić ubaw siedzącym w barze gościom, wymienia głośno nieprawdopodobnie
dużą sumę pieniędzy. Zapada cisza, a po chwili kangur wyjmuje gruby portfel,
skrupulatnie odlicza należne pieniądze i z pokorą kładzie je na stół. Zmieszany
barman próbuje odzyskać twarz i głośno mówi:
-
Dziękuję bardzo. Muszę powiedzieć, że bardzo rzadko odwiedzają nas kangury...
- Nic
dziwnego – odpowiada kangur - przy takich cenach.
W pierwszej
części dowcipu mózg barmana dostrzegł w kangurze śmiertelne zagrożenie. Mózg
wysłał w kierunku ciała silne impulsy, a rdzeń nadnerczy wyrzucił do układu
krwionośnego duże dawki adrenaliny. Przecież do
jego baru wtargnął przedstawiciel innego gatunku.
Jednak po małej wymianie zdań, barman stwierdza, że kangur jest zwierzęciem bardzo spokojnym, ułożonym i dobrze wychowanym a na dodatek dobrze płacącym klientem. Pieniądze spowodowały w mózgu barmana wyrzut uspakajającej serotoniny. Barman nieoczekiwanie poczuł się bardzo bogaty. Niestety zawyżając cenę piwa, zachował się niemoralnie i nieprzyzwoicie. Naraził się całej społeczności kangurów, a także ośmieszył się przed swoją ludzką społecznością.
Ostatnie zdanie kangura „ Przy takich cenach” jest zwykłym społecznym oskarżeniem, które wyzwoliło w nim wyrzuty sumienia i poczucie winy. W organizmie barmana, pod wpływem długich, ciągłych sygnałów w komórkach nerwowych nastąpił wyrzut noradrenaliny. W ten oto sposób stres adrenalinowy został w sposób gwałtowny zamieniony na stres noradrenalinowy.
Jednak po małej wymianie zdań, barman stwierdza, że kangur jest zwierzęciem bardzo spokojnym, ułożonym i dobrze wychowanym a na dodatek dobrze płacącym klientem. Pieniądze spowodowały w mózgu barmana wyrzut uspakajającej serotoniny. Barman nieoczekiwanie poczuł się bardzo bogaty. Niestety zawyżając cenę piwa, zachował się niemoralnie i nieprzyzwoicie. Naraził się całej społeczności kangurów, a także ośmieszył się przed swoją ludzką społecznością.
Ostatnie zdanie kangura „ Przy takich cenach” jest zwykłym społecznym oskarżeniem, które wyzwoliło w nim wyrzuty sumienia i poczucie winy. W organizmie barmana, pod wpływem długich, ciągłych sygnałów w komórkach nerwowych nastąpił wyrzut noradrenaliny. W ten oto sposób stres adrenalinowy został w sposób gwałtowny zamieniony na stres noradrenalinowy.
Bywają też
dowcipy, w których następuje zjawisko odwrotne – stres noradrenalinowy zostaje
zamieniony na stres adrenalinowy.
Pacjent odzyskuje świadomość i widzi nad sobą uśmiechniętą twarz
chirurga.
- Miał
pan wypadek samochodowy. Mam dla pana dwie nowiny. Dobrą i złą. Od której
zacząć ?
- Od złej – panie doktorze – chcę mieć to już za sobą.
- No
cóż...- Marszczy brwi chirurg- to była potworna kraksa. Musieliśmy amputować
panu obie stopy.
- O
cholera ! A dobra nowina?
- Nie
ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – rozpromienia się chirurg – Chodzi o
pieniądze na rehabilitację. Pana buty zostały sprzedane na licytacji za niewiarygodnie
wysoką sumę.
Najpierw poszkodowany pacjent dowiedział się, że będzie
przykuty do wózka inwalidzkiego, co oznacza unieruchomienie i ograniczeniem kontaktów
z innymi ludźmi. Informacja taka niewątpliwie wyzwoliła stres noradrenalinowy.
Kolejna informacja, mówiąca o brutalnym i egoistycznym
zachowaniu się innych ludzi, wyzwoliła
stres przeciwstawny - adrenalinowy. Osoby, które brały udział w licytacji,
okazały się zwykłymi hienami.
Unieruchomienie
jest dla człowieka karą bardzo straszną. Jednak każdy stres unieruchomienia
może zostać odblokowany aktywnością ruchową, co wyzwala w mózgu wyrzut
dopaminy. Hormon dopamina radośnie napędza ruchowo
organizm i pozwala entuzjastycznie i przedsiębiorczo podchodzić do
zaplanowanych działań.
Nierzadko dopaminowa euforia powoduje, że człowiek nie dostrzega licznych zagrożeń, jakie czyhają przy podejmowaniu ważnych decyzji. Tego rodzaju zagrożenia wyśmienicie dostrzegają osoby, które znajdują się pod wpływem adrenaliny i są sceptycznie nastawione do świata zewnętrznego. Obrazuje to pewien dowcip o Kowalskim.
Nierzadko dopaminowa euforia powoduje, że człowiek nie dostrzega licznych zagrożeń, jakie czyhają przy podejmowaniu ważnych decyzji. Tego rodzaju zagrożenia wyśmienicie dostrzegają osoby, które znajdują się pod wpływem adrenaliny i są sceptycznie nastawione do świata zewnętrznego. Obrazuje to pewien dowcip o Kowalskim.
Polska i Szwecja postanowiły połączyć się tunelem idącym pod
Bałtykiem. Ogłoszono przetarg i zgłosił się tylko jeden człowiek - Kowalski.
Kowalski wchodzi pewnym krokiem na salę przetargu i oświadcza:
-
Cześć chłopy. Przyszedłem wykopać wam ten tunel.
Komisja
jest zdziwiona, trochę zmieszana, ale
zachowuje powagę.
- Pan
ma zamiar ten tunel sam wykopać? – pyta spokojnie jeden z uczestników komisji
- Ależ
skąd – ożywia się Kowalski i dodaje - Pomoże mi w tym mój syn. Władek pokaż no
się ... - W drzwiach sali ukazuje się postać młodego człowieka.
Na
sali zrobiła się kompletne cisza, członkowie komisji po cichu się naradzają. Po
chwili głośno pada następne pytanie.
- A
macie jakieś narzędzia?
Kowalski
ponownie się ożywia:
- No
pewnie! Mamy dwie nowe łopaty - i pokazuje dwie nowe, zakupione łopaty
Poważnie
zakłopotana komisja zastanawia się dłuższą chwilę, aż jeden z jej członków
pyta:
- A
jak chcecie tego dokonać?
- Toż
to proste. – Kowalski jeszcze bardziej się ożywia - Władek będzie kopał od
strony Polski, a ja od strony Szwecji.
Tym
razem zrobiła się totalna cisza, członkowie komisji chwytają się za głowę. Po
chwili rozlega się donośny głos:
- No
dobrze ... A jak się Panowie miniecie?
- Nic
nie szkodzi – ożywia się i promienieje szerokim uśmiechem Kowalski
- będziecie mieli chłopy dwa tunele.
Obie strony
– Kowalski i komisja - od samego początku pracowały odmiennymi półkulami i nie
rozumiały swoich argumentów. Kowalski, znajdując się
pod wpływem noradrenaliny, uaktywniał w
swoim prawym płacie czołowym ośrodki
ruchu, w których zakodowany był ofensywny plan działania służący wydrążeniu
długiego tunelu.
Sceptyczna i defensywna komisja od początku była pod wpływem adrenaliny i dostrzegała jedynie same zagrożenia. Na wszystkie sceptyczne jej pytania Kowalski miał optymistyczną dopaminową odpowiedź. Taka przepychanka kontrastowych informacji wyzwoliła u słuchacza przemienne pobudzanie półkul. Ostatnie zdanie Kowalskiego: „Będziecie mieli dwa tunele” jest dla mózgu słuchacza eksplozją optymizmu i jednocześnie eksplozją strachu, który wyzwala się, gdy człowiek uświadomi sobie, jaki ogrom pracy trzeba wykonać, aby wykopać dwa tunele.
Sceptyczna i defensywna komisja od początku była pod wpływem adrenaliny i dostrzegała jedynie same zagrożenia. Na wszystkie sceptyczne jej pytania Kowalski miał optymistyczną dopaminową odpowiedź. Taka przepychanka kontrastowych informacji wyzwoliła u słuchacza przemienne pobudzanie półkul. Ostatnie zdanie Kowalskiego: „Będziecie mieli dwa tunele” jest dla mózgu słuchacza eksplozją optymizmu i jednocześnie eksplozją strachu, który wyzwala się, gdy człowiek uświadomi sobie, jaki ogrom pracy trzeba wykonać, aby wykopać dwa tunele.
O ile działanie pod wpływem dopaminy jest innowacyjne, pionierskie
i przedsiębiorcze, o tyle działanie pod wpływem serotoniny jest mechaniczne,
bezmyślne i automatyczne. To ostatnie działanie przyjemnie kontrastuje
ze stresem odrzucenia społecznego. Obrazuje to pewien
dowcip o nauczycielce, która pod wpływem adrenaliny mechanicznie wykonywała
swoje służbowe obowiązki i nie obchodziło ją, co o jej pracy sądzi
społeczność zgromadzona wokół szkoły.
Pyta
pani Jasia na lekcji.
-
Jasiu! ... gdzie jest
wieża Eiffla ?
Jasio
robi przestraszoną minę i odpowiada:
-
Przysięgam, ja jej nie brałem!
Pani
rozgniewana tępotą i głupotą Jasia każe przyprowadzić do szkoły ojca.
Następnego
dnia przychodzi ojciec, a nauczycielka spokojnie mówi:
-
Pytam pana syna, gdzie jest wieża Eiffla, a on mi odpowiada, że on jej nie
brał.
Zdumiony
ojciec zastanawia się przez chwilę, myśli i drapie się po głowie, a następnie
odpowiada:
- Ja
pani powiem ... chłopak ma dobre serce. On by jej nie wziął.
Zdenerwowana
nauczycielka bez słowa odwraca się, trzaska drzwiami i dynamicznym krokiem
podąża w kierunku gabinetu dyrektora. Ze szczegółami opowiada dyrektorowi o
całym zajściu.
- Pani
Krysiu ! odpowiada spokojnie dyrektor - Co się pani uczepiła tej wieży. Jeszcze
dziś każę kupić nową.
Głupota
jest niebezpieczna. Współpraca z głupimi osobami wyzwala stres adrenalinowy. Przeciwieństwem tego jest system moralny grupy, która ma
własne zasady i własne kryteria wartości. Są to zasady dla wszystkich wygodne i
trzeba się im podporządkować. W przeciwnym wypadku osoba niepokorna
zostanie odrzucona i potępiona.
Nauczycielka mechanicznie i bezmyślnie prowadziła lekcję pod wpływem adrenaliny. Problem, z jakim się spotkała, przerastał jej energetyczne możliwości. Okazało się, że Jasio i Ojciec są niewykształceni i trzeba wykonać ciężką pracę, aby tych dwóch osobników dokształcić. Jak pamiętamy, osoba pod wpływem adrenaliny ma tendencję do automatycznego zwracania się o pomoc do swoich najbliższych.
Nauczycielka zamiast walczyć z niewiedzą swoich uczniów i ich rodziców, mechanicznie ruszyła w kierunku gabinetu dyrektora. Jednak zdecydowane słowa dyrektora: „Pani Krysiu..” oraz „ Co się pani uczepiła ...”, wyzwoliły w niej stres odrzucenia społecznego. Okazało się, że działania nauczycielki są sprzeczne z potrzebą lokalnej społeczności.
Nauczycielka mechanicznie i bezmyślnie prowadziła lekcję pod wpływem adrenaliny. Problem, z jakim się spotkała, przerastał jej energetyczne możliwości. Okazało się, że Jasio i Ojciec są niewykształceni i trzeba wykonać ciężką pracę, aby tych dwóch osobników dokształcić. Jak pamiętamy, osoba pod wpływem adrenaliny ma tendencję do automatycznego zwracania się o pomoc do swoich najbliższych.
Nauczycielka zamiast walczyć z niewiedzą swoich uczniów i ich rodziców, mechanicznie ruszyła w kierunku gabinetu dyrektora. Jednak zdecydowane słowa dyrektora: „Pani Krysiu..” oraz „ Co się pani uczepiła ...”, wyzwoliły w niej stres odrzucenia społecznego. Okazało się, że działania nauczycielki są sprzeczne z potrzebą lokalnej społeczności.
Zwróć uwagę, że aby w mózgu ukształtował się nowy
stres, w dowcipach muszą występować trzy osoby, a każda z nich wysyła osobny
sygnał zmniejszenia i oddalenia lub zbliżenia i powiększenia. Tak więc, osoba będąca przywódcą społeczności, wysyła
sygnał silny, kolejna osoba wysyła sygnał średni, a trzecia osoba sygnał słaby.
Przykładowo: W przedziale pociągu przeklina dziecko, jego matka, a także ksiądz. Piratem drogowym jest Kowalski, policjant drogówki i naczelnik wydziału drogowego. W zakładzie psychiatrycznym pacjent twierdzi, że jest Napoleonem, drugi pacjent też twierdzi, że jest Napoleonem i dyrektor zakładu twierdzi, że jest Napoleonem.
Te trzy informacje po kolei uruchamiają w mózgu trzy rodzaje włókien nerwowych. Przypomina to drążenie otworu w skale trzema uderzeniami młota. Jedno uderzenie nie powoduje utrwalenie się nowej informacji i nie wyzwala określonego stresu. Muszą być minimum trzy informacje. Podobnie poczuje się nasz czytelnik, jeżeli w ciągu dnia usłyszy od trzech niezależnych osób informację, że niechlujnie wygląda. Osoba, która opowiada dowcip, trzy razy powtarza tę samą informację, aby w mózgu słuchającego ukształtował się nowy rodzaj stresu. Przykładowo
Przykładowo: W przedziale pociągu przeklina dziecko, jego matka, a także ksiądz. Piratem drogowym jest Kowalski, policjant drogówki i naczelnik wydziału drogowego. W zakładzie psychiatrycznym pacjent twierdzi, że jest Napoleonem, drugi pacjent też twierdzi, że jest Napoleonem i dyrektor zakładu twierdzi, że jest Napoleonem.
Te trzy informacje po kolei uruchamiają w mózgu trzy rodzaje włókien nerwowych. Przypomina to drążenie otworu w skale trzema uderzeniami młota. Jedno uderzenie nie powoduje utrwalenie się nowej informacji i nie wyzwala określonego stresu. Muszą być minimum trzy informacje. Podobnie poczuje się nasz czytelnik, jeżeli w ciągu dnia usłyszy od trzech niezależnych osób informację, że niechlujnie wygląda. Osoba, która opowiada dowcip, trzy razy powtarza tę samą informację, aby w mózgu słuchającego ukształtował się nowy rodzaj stresu. Przykładowo
Mówi mrówka do słonia
-
Słoniu ...wyjdź z wody
(1)
-
Nie chce mi się ...
-
Słoniu, proszę cię bardzo
wyjdź z wody (2)
-
Daj mi spokój, nie chce
mi się
-
Ależ słoniu, ja ciebie
tak ładnie proszę, wyjdź z wody ......tylko na chwilkę (3)
-
No dobrze, wychodzę, ale
pamiętaj ... tylko na chwilę
Słoń
wychodzi z wody, staje przed małą mrówką i mówi:
-
Słucham...
Mrówka
uważnie przygląda się słoniowi, mruży oczy i po chwili i stwierdza:
-
W porządku słoniu, możesz
wracać. Chciałam tylko sprawdzić, czy nie założyłeś moich kąpielówek
Słoń znajdował się w stresie adrenalinowym. Kąpiąc się odzyskiwał swoje
zasoby energetyczne i defensywnie podchodził do wszelkich wydarzeń, jakie rozgrywały
się w otoczeniu. Mrówka swoimi prośbami i czułymi
sformułowaniami wyzwoliła w nim stres przeciwstawny – noradrenalinowy i
uaktywniła ruchowo. Słoń, aby się z niego uwolnić i uzyskać spokój sumienia,
spełnił jej życzenie i wyszedł z wody. W tym
momencie dostał końcową informację, którą można streścić w jednym zdaniu:
„Mrówka nie ma do słonia zaufania i podejrzewa go o złodziejstwo”. Ten
brak zaufania wyzwolił w słoniu silny stres noradrenalinowy. Jednak końcowa informacja zawiera także
sygnał dla przeciwstawnej półkuli, która odpala stres przeciwstawny – adrenalinowy.
Informacja brzmi: ” Mrówka, z którą się przyjaźni i
współpracuje, jest nieprzeciętnie głupia”. No bo jak duży słoń może założyć tak
małe majtki.
Brak informacji o nieznanym otoczeniu stresuje i wyzwala adrenalinę.
Podobnie stresuje brak informacji u osób, z którymi często przebywamy i z
którymi współpracujemy. W życiu codziennym wiążę się
to z licznymi kłopotami i dodatkowym wysiłkiem. To samo dotyczy osób, z którymi
chcemy się zaprzyjaźnić. Jeżeli osoby te swoim wyglądem i zachowaniem
wyzwalają stres niedostępności, powstaje zabawny kontrast, który nas rozśmiesza
.
Jedzie ładna blondynka rowerem i zatrzymuje ją policjant.
-
Przepraszam, nie ma pani
powietrza w tylnim kole.
Blondynka odwraca się, spogląda na koło i mówi.
-
Zgadza się policjancie,
ale tylko na dole ...
Dla wielu
mężczyzn blondynki jako istoty delikatne i subtelne są obiektem silnego
pragnienia i pożądania. Dla wielu z nich pozostają wyłącznie marzeniem, a
bezpośredni kontakt z nimi wyzwala silny stres noradrenalinowy. Jednak
opiekowanie się osobą, która nie rozumie, do czego służy powietrze w kole,
działa niezwykle stresująco. To tak, jakby dostać pod opiekę małe, nierozumne
dziecko. W
dowcipie stres noradrenalinowy został gwałtownie zamieniony na stres adrenalinowy.
Dodatkowo końcowa informacja wyzwoliła dla stresu adrenalinowego niewielkie
serotoniczne pocieszenie. Mowa tu o stwierdzeniu: „ W kole brakuje powietrza,
ale tylko na dole”.
Jednak
obcowanie z ludźmi może od samego początku wyzwalać adrenalinę. Adrenalina wyzwala się szczególnie u osób, które mają tzw.
Osobowość Adrenalinową i boleśnie reagują nawet na słabe bodźce. Osoby
takie, aby odizolować się od otoczenia, lubią się w
sobie zamykać. Męczy ich obcowanie i rozmawianie z innymi ludźmi. Szczególnie
boleśnie reagują na kontakt z małymi dziećmi. Ten adrenalinowy
defensywny styl życia można jednak przełamać, wyzwalając w takiej osobie
moralnego kaca. Ukazuje to pewien
dowcip o tatusiu, którego męczyło wychowywanie własnego syna.
- Tato
wzywają ciebie do szkoły.
- A
coś ty takiego zrobił?- pyta ojciec
- Nic
wielkiego. Na lekcji chemii stół nauczycielki wysadziłem w powietrze.
Po
trzech dniach syn ponownie zwraca się do ojca.
- Tato,
znów wzywają ciebie do szkoły.
- Co
tym razem zrobiłeś, chuliganie? – Pyta zirytowany ojciec.
- Nic
wielkiego tatusiu. Segment z dwoma ławkami wysadziłem w powietrze.
Po
tygodniu syn ponownie zwraca się do ojca.
-
Tato, znów wzywają ciebie do szkoły.
-
Nigdzie nie idę smarkaczu. Mam serdecznie dosyć tej twojej szkoły – krzyczy zirytowany
ojciec.
- No i
słusznie tatusiu – przytakuje syn, – po co chodzić po ruinach ?
Ciągłe
nachodzenie syna i zadręczanie swoimi szkolnymi problemami, męczyło i drażniło
ojca, dla którego najważniejszą sprawą był jego wewnętrzny, osobisty spokój. Jest to zachowanie typowe dla ludzi, którzy znajdują pod
wpływem adrenaliny i są typowymi introwertykami.
Gdy jednak syn spowodował śmierć całego grona pedagogicznego, ojciec odczuł wyrzuty sumienia. Sygnały
ciągłe, jednolite i długie odpaliły przeciwstawnię, lewą półkulę. Tym samym nastąpiła zmiana stresów. Podobna sytuacja
opisana jest w kolejnym dowcipie:
- Przecież prosiłem, by nie budzić mnie przed ósmą ! – oburza się
gość hotelowy na lokaja.
- Bardzo pana przepraszam -
odpowiada lokaj – ale, pan spod piątki chce już zjeść śniadanie.
- Że co?
- Powtórzę szanownemu panu. Pan
spod piątki jest głodny i pragnie zjeść śniadanie.
- Ok., ale co ja mam z tym wspólnego? - krzyczy wściekły gość.
- Śpi pan na naszym jedynym
obrusie.
Obudzony o
wczesnej godzinie gość hotelowy był pod wpływem adrenaliny.
Czuł się osłabiony i miał zawroty głowy. Na domiar tego jego prawa półkula
mózgowa została silnie uaktywniona groźną z informacją: „Ktoś zakłóca
odnawianie twoich rezerw energetycznych”. Jednak gość
nie dostrzegł, że hotel przeżywa finansowy kryzys, a personel i goście hotelowi
nawzajem sobie pomagają. Współpraca polega na dzieleniu się wspólnymi
przedmiotami. Ten związek dostrzega dopiero w
momencie, kiedy lokaj użył stwierdzenia w liczbie mnogiej „na naszym jedynym”. W tym momencie okazało się, że nasz bohater jest zwykłym aspołecznym egoistą, który nie pozwala innym zjeść śniadania, a na domiar
tego „świntuch” śpi na obrusie, na którym ktoś inny będzie musiał spożywać
posiłek. Niewątpliwie, informacja taka wyzwoliła poczucie winy
Stres noradrenalinowy
niekoniecznie musi być wyzwalany przez drugiego człowieka. Może go także wyzwalać ciągłe oglądanie tego samego
obrazu, ciągłe słuchanie tej samej muzyki lub ciągłe spożywanie tego samego
pokarmu.
Wszyscy ludzie dostali się do piekła a tylko Jan dostał się do
nieba. Codziennie razem Jan i Pan Bóg zjadają szprotki w oleju z puszki. Jednak
Jan widzi, jak pozostali ludzie i diabły obżerają się w piekle różnego rodzaju
smakołykami. Są to schabowe, szynki, różnego rodzaju sałatki, ciasta i torty.
Po jakimś czasie Jan nie wytrzymuje nerwowo i zwraca się do Pana Boga:
- Panie Boże! Powiedz mi, czemu my musimy codziennie jeść te
szprotki, a ci na dole ciągle obżerają się smakołykami?
- Nic na to nie poradzę - odpowiada pan Bóg – Nie opłaca się dla
dwóch osób gotować.
Osoba, która
jest obiektem naszego pragnienia i pożądania wyzwala w naszym organizmie stres
noradrenalinowy. Przeciwieństwem dla tego stresu jest chciwość i skąpstwo
takiej osoby. Ból jest bardziej dotkliwy, jeżeli wcześniej
ten ktoś kojarzył się z osobą dobroduszną i dobrotliwą. Z kolei
kontrastem dla adrenalinowego stresu jest schematycznie i automatycznie wypowiadana
reguła: „Nie opłaca się dla dwóch osób gotować”. Wszystkie
tego typu stwierdzenia, które są regułkami, definicjami, przysłowiami i rymującymi
się zdaniami, dają ludziom poczucie
bezpieczeństwa i stabilizacji. Wypowiadanie tych zdań stymuluje wyrzut serotoniny
i jest hamulcem dla adrenalinowo stresu. Groźne informacje połączone z
rymującymi się zdaniami tworzą przyjemny kontrast i brzmią bardzo zabawnie. Przykładowo: „Ty masz
kiłę, ja rzeżączkę, więc podajmy sobie rączkę”
Przykład dowcipu:
W
kajaku płynie mąż i żona. Oboje wiosłują, a gdy kajak zbliża się do wodospadu,
przerażona żona krzyczy: „Władek ...wiosłuj wiosłuj!” Władek wygodnie rozsiada się w kajaku i
powtarza zdanie, którego wcześniej nauczył się od żony w sypialni: „Cały w tym
ambaras, aby dwoje chciała na raz”
W stresie adrenalinowym mogą być automatycznie wykonywane nie tylko
ruchy ciałem i kończynami, ale także mogą być automatycznie wypowiadane słowa
lub zdania. Adrenalinowe ruchy, które nadzoruje
część środkowa mózgu, w połączeniu ze
stresem odrzucenia partnerskiego, który jest rejestrowany w płatach czołowych,
daje poczucie przyjemnego kontrastu.
Mówi żona do męża
-
Słyszałam, że masz nową
sekretarkę.
-
Ano ... mam.
-
Jak pracuje?
-
Ano, dobrze.
-
Jak się ubiera?
-
Ano, szybko ?
Inny
przykład, w którym adrenalinowe ruchy kontrastują z noradrenalinowym stresem
odrzucenia społecznego w postaci niekulturalnego i antyspołecznego zachowania. Takim zachowaniem jest czytanie, mlaskanie i bekanie przy
jedzeniu, pisanie SMS-a w towarzystwie czy też wykonywanie pracy w domu,
zamiast zajmowania się rodziną.
Wraca policjant – zomowiec - do domu i
zaczyna mechanicznie pałować swoją żonę. Rozżalona żona krzyczy:
-
Władek ! ... na miłość Boską ... nie przynoś roboty do
domu!
W dowcipie
tym, aby wyzwolić stres społeczny, żona celowo używa sformułowania „na miłość
Boską”, a także zwraca się do swojego męża zdrobniale po imieniu. Niewłaściwe i nieprzyzwoite zachowanie wyzwala noradrenalinę,
która wspaniale kontrastuje z ruchami automatycznymi, które są wykonywane w
stresie adrenalinowym.
Adrenalina uwalnia się także, gdy organizm wchodzi w
kontakt z groźną, trującą, zgniłą lub żrącą substancją. Oto dowcip, w którym stres przed silnymi bodźcami przechodzi
w stres przed bodźcami ciągłymi, w postaci wyrzutów sumienia i potępienia
społecznego.
Siedzą
dwie muchy na olbrzymim okrągłym gównie i nagle jedna z nich niesamowicie
głośno beka. Zbulwersowana druga mucha odwraca się do swojej koleżanki, marszczy brwi i mówi:
-
No wiesz, Broniu, ... tak
przy jedzeniu!
Powiedzieliśmy sobie, że hormon dopamina radośnie napędza ruchowo organizm i pozwala entuzjastycznie podchodzić do
zaplanowanych działań. Ma to miejsce szczególnie wtedy, gdy czynimy dobre
uczynki i pomagamy innym ludziom. Jeżeli jednak
zorientujemy się, że za dużo z siebie dajemy i za bardzo się poświęcamy, a z
drugiej strony nic nie otrzymujemy w zamian, dopamina zamienia się w adrenalinę.
Robimy się agresywni, wrodzy i zawistni.
W obronie własnych zasobów energetycznych człowiek przestaje myśleć o drugim
człowieku, a zaczyna myśleć o sobie. Pojawienie się adrenalinowego stresu dokładnie obrazuje
pewien dowcip o seksuologu, który był za bardzo przyjacielsko nastawionym do
swoich pacjentów.
Przychodzi
młody chłopak ze swoją dziewczyną do seksuologa i żali się, że nie mogą
osiągnąć orgazmu. Lekarz mówi;
- Kochani... ,macie nie rozbudzoną wyobraźnię. Mam tutaj takie
kolorowe książeczki, pooglądajcie sobie, a następnie spróbujcie to zrobić na
tej kozetce. Ja oczywiście wyjdę.
Po
dłuższej chwili lekarz wraca i pyta:
- No i jak tam młodzi?
- Nie pomogło, panie doktorze, ani ona ani ja nic nie czuliśmy.
- Nie szkodzi. Przyjdźcie jutro. Będą miał taką fajną kasetę video.
Na pewno się wam spodoba.
Następnego
dnia, po obejrzeniu kasety video, młodzi ludzie stwierdzają, że dalej mają
seksualne problemy. Lekarz pociesza:
- Słodkie dzieciaczki, nic się nie martwcie. Przyjdźcie jutro. Będę
miał takie specjalne, podniecające żele.
Następnego
dnia po zastosowaniu żelów, młodzi ludzie także stwierdzają, że dalej nic nie
czuli. Lekarz jest zdumiony, ale ze spokojem dodaje:
- Nic się nie martwcie. Zadzwonię do mojego kolegi seksuologa. On
wam pomoże. Umówię was na spotkanie.
Bierze
telefon i wykręca do niego numer i mówi:
- Cześć Karol! Mam tutaj dwoje młodych ludzi, którzy mają problemy
ze współżyciem. Możesz ich do siebie ...
- Czy chłopak jest wysoki i rudy? – przerywa tamten.
- Tak.
- A czy dziewczyna jest grubą, opaloną blondynką.
- Tak.
- To wyrzuć ich ! Oni chodzą od lekarza do lekarza, bo nie mają
chaty.
Lekarz najpierw znajdował się w stresie niedoboru
wrażeń, który to wyhamowywał swoim zaangażowaniem na rzecz pomagania młodym
ludziom. Jednak młodzi ludzie okazali się zwykłymi
oszustami. Nie mieli żadnych problemów
seksualnych i nie potrzebowali żadnych porad. Ich celem było darmowe pozyskanie
pomieszczenia do uprawiania miłości. Gdy lekarz zrozumiał ich intencje,
jego noradrenalinowy stres zamienił się na stres adrenalinowy.
Jak pieniądze
stymulują system nerwowy?
W dzisiejszych
czasach jednym z najsilniejszych bodźców stymulujący system nerwowy człowieka
jest pieniądz. Jego brak powoduje w organizmie
zarówno wzrost adrenaliny, jak i noradrenaliny. Adrenalina podnosi się,
gdy człowiekowi z powodu braku pieniędzy grozi głód, ból, zimno, przemęczenie,
brak życiowych wygód, brak dostępu do
lekarstw i świadczeń lekarskich, poruszanie się
gorszymi środkami komunikacji,
przebywanie w niedogrzanym pomieszczeniu lub wykonywanej niechcianej,
uciążliwej pracy. W przypadku ludzi słabo zarabiających, brak pieniędzy
wyzwala adrenalinę. Natomiast pieniądze dają poczucie spokoju, stabilizacji i
bezpieczeństwa, stymulują wyrzut serotoniny.
U osób
zamożnych i finansowo ustawionych brak pieniędzy wyzwala noradrenalinę. Dzięki pieniądzom, korzystają
z różnych atrakcji i rozrywek, które pozwalają pozbyć się nadmiaru energii.
Mowa to o wycieczkach, imprezach, ośrodkach rekreacyjnych. Podwójną rolę
pieniędzy w stymulacji systemu nerwowego odzwierciedla pewien dowcip o rodzinie
Kowalskich.
Małżeństwo podsłuchuje przez ścianę rozmowę innego małżeństwa.
Podsłuchujący mąż pyta swoją żony:
- Czemu ten Kowalski tak krzyczy na tą Kowalską?
- Bo Kowalska nie chce mu powiedzieć, na co wydała pieniądze.
Nagle zrobiło się
cicho, a zaraz potem znowu słychać krzyki
- A czemu teraz kowalski tak krzyczy?
- Bo Kowalska powiedziała mu, na co wydała pieniądze.
Najpierw Kowalskiemu dokuczała powściągliwość i tajemniczość jego
własnej żony, która nie chciała z nim rozmawiać. Zachowanie takie wyzwoliło w
nim stres noradrenalinowy, który objawiał się wybuchem gniewu. Potem, gdy
dowiedział się, jak bezmyślnie jego żona wydała pieniądze, jego stres noradrenalinowy
został zamieniony na stres adrenalinowy. Jest oczywiste, że żona okazała
się osóbką rozrzutną i teraz to Kowalski będzie musiał odpracować finansową
stratę.
W
szpitalu na stole operacyjnym, pacjent przed podaniem narkozy wyciąga portfel i
nerwowo przelicza gruby plik banknotów.
-
Niech się pan teraz nie fatyguje- mówi chirurg. – Ureguluje pan to po operacji.
- Nie
mam zamiaru płacić – odpowiada pacjent – Ja tylko przeliczam swoje pieniądze.
Chirurg przed operacją znajdował się w stresie noradrenalinowym. Przyjmowanie pieniędzy było dla niego krępujące, natomiast
odwlekanie momentu zapłaty dawało mu poczucie
przyjemności i wyzwalało w jego mózgu dopaminę. Gdy chirurg
zrozumiał, że pacjent traktuje jego jak wroga i złodzieja ponownie znalazł się
w stresie noradrenalinowym.
Warto zauważyć, że dowcipie tym skupiamy naszą uwagę nie tylko na
doznaniach chirurga, ale także na doznaniach pacjent. Toteż całkowicie zaskakuje nas jego postawa. Skoro jego życie jest
uzależnione od chirurga, domniemamy, że jest on pod wpływem noradrenaliny i ma
do niego przyjacielski stosunek. Tymczasem pacjent jest chytry, nieufny
i podejrzliwy, co oznacza, że jest pod wpływem adrenaliny. Zrozumienie tego zjawiska pobudza obie
półkule i wyzwala reakcję śmiechu.
Seks
W stymulacji
nerwowej nie tylko pieniądze odgrywają podwójną rolę. W przypadku kobiety czynnikiem
tym jest nim także seks. Kobieta z racji posiadania
dwóch ośrodków orgazmu zakochuje się i uprawia fizyczną miłość zarówno pod
wpływem noradrenaliny jak i adrenaliny. Noradrenalina pod wpływem
bodźców ciągłych i monotonnych napływa do kobiecej łechtaczki i wyzwala uczucie
zniecierpliwienia. Elementem podniecenia jest
powściągliwe i mało zdecydowane zachowanie partnera. Inaczej jest, gdy kobieta
ma ochotę na wewnętrzną stymulacją. Aby wyzwoliła się adrenalina kobieta
potrzebuje bodźców silnych i zdecydowanych. Oczekuje
więc od mężczyzny działań konkretnych, a niekiedy nieco brutalnych. Takimi
cechami dysponują przestępcy. Oto dowcip:
Zwraca
się terrorysta do uwięzionych w autobusie zakładników:
-
Wszyscy wyjmują z kieszeni swoje portfele i sakiewki i przekładają do mojego kapelusza
swoje pieniążki.
- Ależ
moja babcia jest bardzo biedna- wtrąca się wnuczek pewnej babci.
-
Milcz bachorze - ryczy terrorysta - jak powiedziałem wszyscy to wszyscy.
Gdy
zakładnicy oddali bandycie swoje pieniądze, terrorysta wypowiada swoje kolejne
życzenie.
-
Teraz wszyscy zdejmują z siebie wszelkie zegarki, wisiorki, kolczyki,
pierścionki i obrączki i wkładają do tego worka.
- Ależ
moja babcia jest bardzo biedna- wtrąca się ponownie wnuczek.
-
Milcz bachorze - ryczy terrorysta - jak powiedziałem wszyscy to wszyscy.
Po
zebraniu łupów terrorysta wypowiada kolejne rządnie:
- A
teraz panowie idą na koniec autobusu, a panie idą za mną w te piękne krzaczki.
- Ależ
moja babcia jest ciężko chora. - Wtrąca się ponownie wnuczek.
-
Milcz bachorze – ryczy ochrypłym głosem babcia – Nic mi nie jest. Pan ma rację:
„Jak wszyscy to wszyscy”.
Zachowanie
wnuczka od samego początku dawało babci poczucie bezpieczeństwa. Osoby, które
się nami opiekują i bronią nas przed silnymi bodźcami, wyzwalają w naszych
mózgach serotoninę. Jednak serotonina jest hamulcem dla adrenaliny, bowiem
ta ostatnia jest potrzeba do seksualnej stymulacji. Toteż babcia srogo
potraktowała wnuczka, gdy ten stanął w obronie niepotrzebnego i uciążliwego
spokoju. W poprzednim rozdziale ten rodzaj strachu
nazwaliśmy strachem prowokowanym. Najczęściej pojawia się on u osób, które
długo trwają w depresji lub przebywają z nie rozładowaną energią. W tym przypadku organizm zasilany jest kobiecymi hormonami płciowymi
– estrogenem. Serotonina i estrogen, jako dwa hormony dające spokój i
odprężenie, działają na korzyść lewej półkuli mózgowej. W półkuli przeciwstawnej
prawej powstaje adrenalinowy strach. Gdy
nasz organizm jest wynudzony spokojem i monotonią, aby pobudzić półkulę prawą,
instynktownie nastawiamy się na silne i gwałtowne bodźce. U kobiet dodatkowo
odbywa się to w chwili seksualnego pożądania.
Kobiety,
które spragnione są silnych wrażeń,
podświadomie marzą o mocnym seksie, orgii i gwałcie. Jednak
poczucie przyzwoitości i strach przed ostrym potępieniem społecznym, nakazuje im w tym temacie zachowywać milczenie. Komfortową
sytuacją jest, gdy stosunek seksualny jest elementem jakiegoś rytuału lub
obrządku, co daje kobiecie serotoniczne wyciszenie. Takim pretekstem do
bezpiecznego uprawiania seksu może być rutynowa wizyta u lekarza.
Do
gabinetu ginekologicznego wbiega zdyszana blondynka i zwraca się do mężczyzny w
białym fartuchu.
- Nie
zajmę panu dużo czasu. Powiem krótko ... otóż z moim kochankiem zawsze mam
orgazm, natomiast z moim mężem nigdy go nie mam. Co robić?
- To
wina męża. Szanowna pani pozwoli, że pokażę, jak powinien wyglądać prawidłowy,
fizjologiczny stosunek.
Pacjentka
rozbiera się i kładzie się na leżance....
-
Proszę zamknąć oczy ...rozluźnić się i odprężyć. Zrobię teraz naturalną penetrację
pochwy a szanowna pani będzie stopniowo zwiększać tempo oddechów.
Po
odbytym stosunku pacjentka z rozżaleniem stwierdza, że nic nie czuła.
-
Proszę się nie martwić- mówi mężczyzna - u kobiet w pani wieku to normalne, fizjologiczne
zjawisko. Przywołam do pomocy swojego asystenta. To bardzo dobry fachowiec.
Do
gabinetu wchodzi kolejny mężczyzna ubrany w biały fartuch. Po drugim stosunku
blondynka także z rozżaleniem stwierdza, że
nic nie czuje.
Pojawienie
się trzeciego fachowca także nie rozwiązało problemu
- Wie pani, co...? Niech pani przyjdzie jutro, jak będzie lekarz.
My tu tylko malujemy i nie znamy się na medycynie.
Gdy
mężczyzna osiąga orgazm lub zaspakaja fizycznie swoją partnerkę jego mózg
wyrzuca dopaminę. U kobiety wydziela się serotonina,
która uwalnia z adrenalinowego stresu i daje poczucie odprężenia i relaksu. Niezaspokojona
kobieta dalej pozostaje pod wpływem adrenaliny, podobnie jak pod wpływem noradrenaliny
pozostaje mężczyzna, który nie zaspokoił swojej partnerki. Tak właśnie poczuli
się malarze i niezaspokojona blondynka.
Po nieudanym stosunku, aby uwolnić się z nor-owego stresu malarze wprowadzili
siebie w stres adrenalinowy.
Odegrali rolę cwaniaków i oszustów, którzy wykorzystali seksualnie blondynkę. Dla zewnętrznego obserwatora ich adrenalinowa,
egoistyczna postawa kontrastują z końcową z serotoniczną informacją, która
obnaża ich słabe punkty: panowie „kochankowie”
nie znają się ani na medycynie, ani na seksie.
Męski stres
noradrenalinowy bardzo często związany jest z posiadaniem kompleksów małego
członka. Problem ten został w sposób zabawny poruszony
na jednej grafice.
|
||||
Poczucie
przyzwoitości i strach przed ostrym potępieniem społecznym nakazują kobiecie
zachowywać powściągliwość i ukrywać swoje niemoralne,
seksualne żądze. Inaczej ma się sprawa, gdy kobieta ma jakiś usprawiedliwienie:
Trwa
rozprawa sądowa. Zgwałcona sprzątaczka opowiada.
- Nie
zauważyłam go, jak zaszedł mnie od tyłu. Chwycił mnie w momencie, jak klęczałam
i myłam w salonie podłogę.
- Nie
mogła pani uciec? – pyta sędzia.
W jaki
sposób? Przecież musiałabym wejść na świeżo umytą podłogę.
Gdy kobieta widzi mężczyznę, w
jej układzie krwionośnym pojawia się adrenalina. Gdy mężczyzna widzi kobietę w
jego układzie pojawia się noradrenalina. No dobrze, a co dzieje się z mężczyzną,
który widzi mężczyznę?
Po długim seksie młody chłopak
siada na łóżku i wyjmuje papierosa. Rozgląda się po pokoju i pyta:
-
Masz jakąś zapalniczkę?
-
Zajrzyj do szuflady –
odpowiada dziewczyna.
Chłopak otwiera szufladę i znajduje zdjęcie przystojnego
mężczyzny oprawione w ładną ramkę.
-
To twój mąż? – pyta nieco
zdenerwowany
-
Nie, głupku – odpowiada
dziewczyna i przytula się do niego
-
Twój chłopak?
-
Ależ skąd – odpowiada i czule przygryza jego
ucho.
-
No to, kto to ? Chciałbym
wiedzieć.
-
Kochanie ... przyjrzyj
się uważnie, nie poznajesz?
-
Nie poznaję i chciałbym
wiedzieć
-
Dziewczyna pieszczotliwie przytula się do jego ucha i
powoli szepcze:
-
To ja ..., przed operacją.
Adrenalina
wydziela się nie tylko, gdy widzimy mężczyznę, ale także i wtedy, gdy
postrzegamy osobę brzydką, starą lub zdeformowaną. Przykładowo, może to być
osoba po operacji. To dlatego widok kulejących i utykających osób, wzbudza w nas tyle lęku i niepewności. Sytuacja robi się komiczna, gdy osoby te
jeszcze przed chwilą były obiektem naszego pożądania i wyzwalały w naszym
układzie noradrenalinę.
Na zakończenie tego rozdziału
warto dodać, że niektórym czytelnikom przytoczone dowcipy mogą wydawać się mało
śmieszne. Wszystko zależy od rodzaju osobowości i
nastroju. Ludzie, którzy w danym momencie odczuwają stres adrenalinowy będą
bardziej wyczuleni na humor w którym dominują serotoniczne informacje. Ta różnorodność sprawia, że nie zawsze rozumiemy z czego
dany człowiek się śmieje.
[1] Opisany sposób formowania się
nowej informacji nie jest potwierdzony. Niewykluczone że to w układzie limbicznym
następuje skompletowanie nowych, poprawnych informacji, które następnie
trafiają do przeciwległej półkuli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz