# - SMACZNE POSIŁKI W POŁĄCZENIU Z POSTEM

        Ludzki organizm nie potrafi cały czas przybierać na wadze. Odbywa się to stopniowo, z przerwami. Po każdym okresie przybrania na wadze, następuje okres wagowej stabilizacji.  Podobnie jest w przypadku odchudzania się i naturalnej utraty wagi. Okres utraty wagi przeplata się z okresem wagowej stabilizacji.  Potwierdzają to liczne naukowe badania.  Obowiązuje tu mechanizm skokowej zmiany wagi ciała.
      
        W czasie kilkumiesięcznych spotkań z trenerem personalnym jemy całkowicie normalnie i regularnie.  Nie katujemy swojego ciała posiłkami, które nam nie smakują.  Spożywamy wszystko to, na co w danym momencie mamy ochotę.  Nie ma absolutnie żadnych ograniczeń. Jemy  bardzo smacznie, pysznie, różnorodnie, ale nie przejadamy się. Najlepsze  posiłki to takie, które nam bardzo smakują, mają małą objętość i nie powodują obciążenia żołądka trawieniem.  

       Smaczne jedzenie poprawia nasz nastrój. Dużą rolę odgrywa tutaj pobudzanie na jeżyku kubków smakowych które wytwarzają impulsy nerwowe. Impulsy te podążają bezpośrednio do mózgu i wytwarzają emocjonalne pobudzenie, które pozwala nam spalić wcześniej spożyty pokarm.  Najkrócej mówiąc, im smaczniej jemy, tym więcej spalamy. To właśnie z tego powodu restauracje i bary, gdzie smacznie gotują są tak bardzo oblegane. Udowodniono, że spożywanie słodkich rzeczy podnosi poziom Noradrenaliny a spożywanie smacznych posiłków mieszanych – dopaminy. 

     Program trenera personalnego na maxa opiera się na 1) wykonywaniu odpowiednich ćwiczeń. Osobnych na spalanie cukru i tłuszczu, 2) Stworzeniu na bardzo dobrych relacji między ćwiczącym a trenerem, co ćwiczącemu daje siłę i motywację i tym samym wyprowadza z depresji i zapaści psychicznej. 

    Jedzenie narzucane, niesmakujące, pozbawione przyjemności, zapaść tą mocno powiększa.Osłabia i odbiera chęć na trening. Zalecamy jeść to, na co mózg wykazuje zapotrzebowanie. Krótko mówiąc jeść pysznie i smacznie. Oczywiście w ograniczonych ilościach i regularnie. Nie przejadać się. 

      Jeżeli trener wytworzy u ćwiczącego odpowiednia motywację, wówczas uwolniona w jego układzie krwionośnym adrenalina zahamuje pracę żołądka i jelit. Tym samym wszystko co zostało do żołądka wrzucone przed treningiem staje się nieistotne. Organizm zacznie korzystać z tego co zostało z magazynowane w magazynach energetycznych, czyli tkance tłuszczowej, mięśniach i wątrobie. 

     Zalecamy jeść to, na co mózg wykazuje zapotrzebowanie. Krótko mówiąc jest pysznie i smacznie. Oczywiście w ograniczonych ilościach i regularnie, nie przejadać się. Trzeba dokładnie wsłuchać się w głos naszego organizmu. 

          Niesmaczne jedzenie podobnie jak brak jedzenia ma działanie depresyjne i osłabiające. Hamuje siłę stresu i siłę pobudzenia emocjonalnego. Im bardziej smacznie jemy, tym bardziej spalamy i oczyszczamy się. Ważne jest jednak aby były to ilości rozsądne, ograniczone.

       W mechanizmie skokowego odchudzania ważne są także sygnały płynące z żołądka.  Dla wydzielania serotoniny jeden lub dwa posiłki zawsze powinny być pełne i syte. Najlepiej nadaje się do tego chleb i ziemniaki. Zapełniony żołądek wytwarza serotoninę, która jest potrzebna do prawidłowego funkcjonowania psychiki.

        Normalne i regularne odżywianie stosujemy codziennie, natomiast w dniu spotka z trenerem personalnym robimy sobie post, tzw post personalny. Rozpoczynamy go w nocy, w dniu poprzedzającym trening i staramy się go przedłużyć po treningu. Przychodzimy na trening z pustym, żołądkiem aby mieć pewność, że podczas ćwiczeń korzystamy z tłuszczu zgromadzonego w tkance tłuszczowej a nie z tłuszczu zgromadzonego w żołądku.





       
          Osoby szczupłe nie robią diet czy głodówek. Mają dar spożywania tego, co im smakuje. Nie ulegają przesądom.  Osoby z nadwagą robią sobie wyrzeczenia i dlatego wpadają w jeszcze większą depresję i powiększają otyłość. Dlatego też brakuje ich w tych kolejkach.



         Człowiek chudnie tylko i wyłącznie w stresie. W stresie produkowana  jest Adrenalina, która blokuje perystaltykę jelit.  Dzięki tej blokadzie organizm nie może korzystać z tego co zostało zjedzone i strawione. 

       Znajdujace się w jelitach białka tłuszcze i glukoza zostają zablokowane.  Organizm korzysta z tego co zostało  zgromadzone w tkance tłuszczowej, w wątrobie, mięśniach i układzie krwionośnym. Wykorzystuje tłuszcz z tkanki tłuszczowej oraz glikogen, czyli zapasowy cukier zgromadzony w wątrobie i mięśniach. Tak więc wszystko co zostało wrzucone do żołądka w czasie utraty wagi jest całkowicie nieistotne. W żaden bezpośredni sposób nie jest wykorzystywane i nie wpływa na aktualny metabolizm.



      Wszystkie zgromadzone w żołądku i jelitach składniki pokarmowe, które zostały strawione i rozdrobnione w czasie stresu nie dostają się do układu krwionośnego. Spokojnie czekają na ustąpienie stresu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz