# - DWA RODZAJE STRESU I SAMOTNOŚCI #

       Człowiek ma dwie półkule mózgowe
i przeżywa dwa rodzaje stresu.

         Powszechnie sądzi się, że człowiek odczuwa jeden rodzaj stresu, który może być albo bardzo silny czyli bolesny, albo słaby czyli pobudzający. Ten pierwszy stres ma dla organizmu działanie destrukcyjne, paraliżuje, ogranicza  ludzkie myślenie i działanie. Ten drugi – oceniany jako stres słaby, umiarkowany – ma działanie mobilizujące i zachęcające do działania.

        Z tak oczywistym stwierdzeniem trudno się nie zgodzić. Według autora człowiek odczuwa  nie  jeden,  ale dwa rodzaje stresu,  a każdy z  nich może być silny, czyli destrukcyjny bądź słaby czyli mobilizujący. Oprócz tego oba stresy są wobec siebie w opozycji a to oznacza, że  działanie jednego stresu wyhamowuje działanie drugiego. Przypomina to przeciąganie liny przez dwie rywalizujące drużyny.
       
           Najważniejsze, co oba stresy charakteryzuje, to fakt, że oba są do siebie do złudzenia podobne. Aby pojąć na czym polega podobieństwo a przede wszystkim różnica posłużmy się przykładem.  Czy przyglądałeś się kiedyś uważnie wężowi w ogrodzie zoologicznym? Potrafi godzinami nieruchomo leżeć w klatce i nawet powieka mu nie drgnie. Mając dostęp do jedzenia, picia i ciepła – sprawia wrażenie zadowolonego.

            Takiego wyczynu nie jest w stanie dokonać człowiek. Przebywając w klatce wcześniej czy później człowiek wpadnie w szał. Zacznie krzyczeć, walić w szybę i domagać się uwolnienia. Wypuszczenie go na wolność sprawi mu ulgę ale ponowna próba wsadzenia go do klatki wyzwoli w nim paniczny strach.

          Pytanie czego on się przestraszy? Odpowiedź brzmi dziwnie - nieczego! a dokładniej mówiąc NICOŚCI ! Człowiek czuje strach przed nicością, pustką monotonią, bezczynnością, unieruchomieniem, brakiem wrażeń w otoczeniu.

           Taki strach się uaktywnia także gdy człowiek jest odrzucany, odtrącany, samotny lub w jakiś sposób odizolowany, odsunięty od zjawisk dynamicznych, ruchliwych, aktywnych które eliminują nudę. Ów strach będzie tym większy i bardziej człowiek będzie wypoczęty, wyrelaksowany i nasycony strawionym pokarmem.

         Człowiek jest istotą żywotną, ruchliwą i dynamiczną. Potrzebuje spożywać pokarm, zamieniać go na energię i pozbywać się tej energii. Utrata energii następuje poprzez aktywność ruchową i emocjonalną. Jeżeli człowiek nie ma możliwości pozbywania się energii, zaczyna odczuwać strach wobec tych wszystkich zjawisk, przedmiotów i osób, które taką sytuację spowodowały.
Dla człowieka strach przed nadmiarem energii jest tak samo ważny jak strach przed jej niedoborem co następuje w przypadku zmęczenie i wyczerpania.

        Strach przed unieruchomieniem i niedoborem bodźców w otoczeniu jest dla człowieka tak samo silny i bolesny, jak strach przed nadmiernym wysiłkiem i nadmiarem bodźców w otoczeniu. Wystarczy, że do celi uwięzionego człowieka wrzuci się duże stado ruchliwych szczurów, aby na zadane pytanie: „Czy dalej się pan nudzi?” człowiek odpowiedział – „ Nie zadawaj głupich pytań!  Zabierz te szczury”.
        Dla człowieka stresująca informacja to: „Proszę się cofnąć i stanąć w tej  kolejce”, „ „Zostajesz w domu, nigdzie nie pójdziesz”, „Proszę czekać na peronie, pociąg ma kilkugodzinne opóźnienie”, „ W tym roku nie będzie wycieczki”, „Twój kolega nie chce z Tobą rozmawiać i kończy znajomość”, „Winda pojechała przed chwilą do góry i teraz trzeba poczekać, aż zjedzie”

   

         Strach przed nadmiarem bodźców wyzwalają zjawiska ruchliwe, głośne, dynamiczne, oślepiające, ostre, szybkie i gwałtowne. Rejestracją tych zjawisk zajmują się ludzkie receptory – oczy, uszy, skóra. Receptory drogą nerwową przekazują sygnały do mózgu, a mózg owe zjawiska zapamiętuje. Zapamiętaniu ulegają zjawiska, przedmioty, ludzie i stworzenia, które spowodowały zbyt duże nagromadzenie się energii w organizmie oraz te wszystkie zjawiska, które przyczyniły się do zbyt dużego upustu energii.


      Oba stresy tworzą w ludzkim organizmie dwa odrębne fizjologiczne zjawiska. Oba – chodź bardzo do siebie podobne – ostrzegają człowieka przed dwoma odrębnymi szkodliwymi skutkami. Pierwszy stres umownie nazwiemy stresem niedoboru wrażeń, drugi stresem nadmiaru wrażeń.

       Będziemy też stosowali inne nazwy „strach przed niedoborem bodźców” oraz „strach przed nadmiarem bodźców”. Od czasu do czasu powiemy też strach przed nudą, ciszą, pustką i monotonią, oraz strach przed dynamizmem, hałasem, bałaganem i chaosem. Ponieważ silne zjawiska dynamiczne wyzwalają adrenalinę będziemy umownie ten rodzaj stresu oznaczali kolorem czerwonym.


Podamy kilka prostych przykładów:


     Stres niedoboru wrażeń to potrzeba porozmawiania z drugim człowiekiem. Stres nadmiaru wrażeń to lęk przed uciążliwą i męczącą rozmową, czyli potrzeba odizolowania się od drugiego człowieka, pragnienie ciszy i spokoju.

     Stres niedoboru wrażeń to zakaz wychodzenia z domu, niemożność udania się na spacer, zakaz uprawiania sportu lub informacja o niemożności wykonywania swojej pracy zawodowej. Stres nadmiaru wrażeń to nakaz odbycia długiego męczącego marszu, nakaz uprawiania ciężkich ćwiczeń fizycznych czy też rozkaz wykonywania ciężkiej pracy.

   Stres niedoboru wrażeń to konieczność odbycia podróży wolno jadącym pociągiem. Jazda nudna i monotonna, pozbawiona wrażeń i ciekawych widoków za oknem. Stres nadmiaru wrażeń to konieczność odbycia podróży rozpędzonym pociągiem, który głośno hałasuje, wali i przechyla się na boki.

      Stres niedoboru wrażeń to  zakaz wychodzenia w góry, informacja, że park krajobrazowy jest zamknięty i turystom nie wolno przebywać na szlakach. Stres nadmiaru wrażeń to konieczność udania się w niebezpieczne góry, strach przez  chodzeniem po bardzo wysokich szczytach, obawa przed kontuzją i upadkiem z wysokości.

     Stres niedoboru wrażeń to informacja, że na dyskotekę zabrakło biletów i nie będziemy wpuszczeni do środka. Stres nadmiaru wrażeń to wejście na salę taneczną, na której szaleje i krzyczy roztańczony, podskakujący tłum.


      Strach przed dynamizmem jest przeciwieństwem strachu przed brakiem dynamizmu. Oba te emocjonalne stany są względem siebie jak dwa ziemskie bieguny. Nie można być jednocześnie w dwóch podbiegunowych obszarach. Czując strach przed nadmiarem bodźców, nie można jednocześnie czuć strachu przed nudą i monotonią. Przykładowo, boleśnie odczuwając brak jazdy samochodem, nie możemy jednocześnie odczuwać stresu przeciwnego – lęku i strachu przed szybką jazdą.

       
Inne przykłady:

    Chęć korzystania z jazdy na karuzeli jest wyhamowywana lękiem przed nadmiernym kręceniem się karuzeli i upadkiem z wysokości.
Lęk przed niedopuszczeniem do stosunku, jest wyhamowywany lękiem przed zarażeniem się chorobą weneryczną lub AIDS
 Potrzeba wejścia do wody jest wyhamowywane lękiem przed utonięciem

     Lęk przed nie dostaniem się na towarzyską imprezę, może zostać wyhamowany informacją, że na imprezie tej będzie obecna osoba, która nas prześladuje

     Strach przed nie dostaniem się do wymarzonej szkoły  może zostać wyhamowany informacją, że pobyt w tej szkole wiąże się z intensywną, męczącą nauką.
      Chociaż oba stresy ostrzegają przed dwoma odrębnymi zjawiskami, to jednak człowiek przy ich odczuwania ma identyczny wyraz twarzy.
      Warto zauważyć, że każdy ze stresów ma podwójną nazwę. Stres nadmiaru wrażeń  może być także określany stresem niedoboru energii w organizmie. Natomiast stres niedoboru wrażeń w otoczeniu może być  nazywany stresem przed nadmiarem energii w organizmie. Pierwsza nazwa odnosi się do tego wszystkiego, co zachodzi w otoczeniu, druga - do tego co zachodzi w samym ciele.

        Podwójna nazwa każdego ze stresów jest bardzo praktyczna. Analizując strukturę otoczenia i konstrukcję bodźców celowo będziemy używali określenia stres nadmiaru lub niedoboru wrażeń.

         Przykładowo możemy powiedzieć, że padający ulewny deszcz oraz wyboista i kręta droga wywołuje  stres nadmiaru bodźców. To samo wydarzenie możemy opisać inaczej: Padający zimny deszcz oraz szalejący wiatr wywołują w organizmie stres niedoboru energii, co wiąże się z wychłodzeniem ciała, utratą związków energetycznych i obniżeniem ciśnienia krwi.  Rozpatrywanie stresu z punktu widzenia zmian zachodzących w organizmie jest szczególnie przydatne podczas omawiania zachowań seksualnych.

         Przykładowo możemy powiedzieć: stres nadmiaru energii to podniecenie seksualne, które powiązane jest z odczuwaniem napięcia w zewnętrznych narządach płciowych (członku lub łechtaczce). Towarzyszy temu zniecierpliwienie, pobudzenie nerwowe i usilne pragnienie rozładowania tego napięcia poprzez orgazm. Stres nadmiaru wrażeń to bolesne dotykanie zewnętrznych narządów płciowych zaraz po osiągnięciu orgazmu.
Powyższą zależność, aby prosto zapamiętać można przedstawić na rysunku.



        Jak zauważyłeś, pierwszy rodzaj stresu związany jest z odczuwaniem niedoboru wrażeń w otoczeniu, jest lękiem przed niemożnością pozbycia się energii, którą organizm nieustannie produkuje. Rezultatem tego jest wewnętrzny niepokój, zniecierpliwienie i wrażenie rozpierającej energii.

        Stres przed nadmiarem wrażeń pojawia się, gdy człowiekowi grozi ukucie, uderzenie,  pobicie, bardzo wysoka lub niska temperatura, uszkodzenie ciała, spożycie trucizny lub czegoś niestrawnego. Jest to także strach przed nadmiernym pobudzeniem ośrodka równowagi, który pojawia się podczas długiego kołysania się, co ma miejsce podczas jazdy rozpędzoną karuzelą lub długiej podróży samochodem.

           Stres nadmiaru wrażeń  dotyczy także lęku przed wysokim, groźnie wyglądającym, osobnikiem, przed bolesnym zastrzykiem, upadkiem z wysokości, utonięciem, przed bronią i wszelkimi przedmiotami zadającymi ból lub przedmiotami, które człowiek jest zmuszony przyjąć do swojego organizmu. Jest to także strach przed silnymi bodźcami takimi, jak głośna mowa, ostre, jasne światło, konieczność dźwigania dużego ciężaru, wąchanie ostrego zapachu.


         Omawiając stres niedoboru energii musimy zwrócić uwagą na jeszcze jedną zależność.      Człowiek,  czując  lęk i  strach przed niedoborem energii, w danym momencie nie odczuwa braku energii. Przeciwnie. Jest mocno pobudzony i ożywiony. Wykazuje wolę działania, obrony lub ataku. W jego organizmie następują silne procesy metaboliczne, które dają energię mięśniom, narządom i mózgowi. Następuje podwyższenie ciśnienia krwi, a serce zwiększa tempo bicia. Stres niedoboru energii jest jedynie procesem myślenia i przewidywania i dotyczy tylko, i wyłącznie lęku przed niebezpieczną przyszłością. Nie wskazuje też aktualnego fizycznego stanu organizmu.

  Gdy człowiek odczuwa strach przed niedoborem bodźców w otoczeniu lub strach przed nadmiarem energii we własnym ciele, organizm ludzki wydziela NORADRENALINĘ. Duże dawki Noradrenaliny wyzwalają gniew.

      Gdy człowiek odczuwa strach przed nadmiarem bodźców w otoczeniu lub strach przed niedoborem energii we własnym ciele, organizm ludzki wydziela ADRENALINĘ. Duże dawki Adrenaliny wyzwalają strach.


Dwa rodzaje samotności

           Dla człowieka informacja Nie się nie będzie działo, jest tak samo silnie stresująca ja informacja Uwaga, zaraz coś będzie się działo.

      Zjawisko dwóch stresów najlepiej zrozumieć na prostym przykładzie. Na spokojnej, pustej plaży idą na przeciwko dwie osoby. Wysoki, ładnie zbudowany chłopak i niższa, drobnej postury ładna dziewczyna. Oboje siebie widzą i mają świadomość, że za chwilę będą bardzo blisko siebie i miną się. Chłopak szybko dostrzega piękno dziewczyny i pragnie nawiązać znajomość. Jednak, nie ma pomysłu jak to zrobić. Dziewczyna odwrotnie. Nie dostrzega, że chłopak jest ładny ale czuje jego wysoki wzrost, umięśnioną sylwetkę, duże stopy i dłonie. Boi się kontaktu i nie pragnie nawiązać znajomość.

       Gdy są w odległości od siebie 5 metrów oboje są w silnym aczkolwiek odmiennym stresie.
Chłopak myśli: Boże, żeby tylko coś się wydarzyło.
W jego organizmie następuje wyrzut dużych dawek Noradrenaliny

Dziewczyna myśli inaczej: Boże, żeby tylko NIC się wydarzyło.
W jej organizmie następuje wyrzut dużych dawek Adrenaliny

       Jedno takie wydarzenie nie wpływa na zmianę psychiki człowieka. Jeżeli jednak takie i podobne sytuacje często się będą zdarzać, nasi bohaterowie mogą okazać się ludźmi bardzo samotnymi. Chłopak będzie samotny ponieważ nie będzie potrafił nawiązywać znajomości, będzie odpychany, odrzucany, ignorowany i porzucany. Umownie powiemy, że chłopak ma osobowość Noradrenalinową.


         Natomiast dziewczyna będzie samotna ponieważ będzie cały czas żyła w strachu przed innymi ludźmi. Będzie obawiała się bólu, oszustwa, napaści, kradzieży, gwałtu, wykorzystania.  Umownie powiemy, że ma osobowość Adrenalinową.


            Osoba z nadwagą to osoba samotna, która które jest emocjonalnie i ruchowo zablokowana.    Ma osobowość Noradrenalinową albo Adrenalinową. W swoim życiu zbyt często odczuwa stres Noradrenalinowy lub Adrenalinowy. Trener personalny mając kontakt ze swoim podopiecznym musi wiedzieć jaką ten ma osobowość oraz musi wiedzieć jak z nim postępować.  Przede wszystkim swoim zachowaniem nie może pogłębiać jego stresu.

Dokładny opis tych dwóch osobowości znajdziesz TUTAJ
Natomiast jak postępować z daną osobowością, informację znajdziesz TUTAJ.

           Osobowość Noradrenalinowa jest samotna ponieważ jest odpychana, odrzucana oraz ignorowana przez innych ludzi. Natomiast osobowość Adrenalinowa jest samotna ponieważ boi się kontaktu z innymi ludźmi. Czuje strach przed bólem, napaścią i wykorzystaniem.

         Stres niedoboru wrażeń  to przede wszystkim lęk przed izolacją, samotnością, odrzuceniem partnerskim, zamknięciem w ciemności lub w małym pomieszczeniu i przede wszystkim strach przed śmiercią. Ten rodzaj stresu człowiek symbolicznie oznacza kolorem czarnym. Kolor czarny oznacza pustkę,  nicość, brak światła, głęboki dół, kosmiczną otchłań,  pogrzeb, śmierć i żałobę. Myślą stresującą jest przypuszczenie, że po śmierci może nie istnieć życie i zostaniemy całkowicie odizolowani od interesującego świata.

            Jeżeli ktoś  wierzy w diabły i demony lub obawia się bólu fizycznego podczas umierania, wówczas będzie odczuwał strach przed nadmiarem bodźców. Osoby, którym śmierć kojarzy się z czystością, nirwaną, spokojem, odprężeniem i relaksem, wybiorą kolor biały.  Jednak  nie  będzie to kolor stresowy, a jedynie kolor będący symbolem hamulca dla obu stresów.


       Kolor czarny i czerwony to dwa kolory stresujące. Podobna zależność istnieje w świecie bodźców dźwiękowych. Stres niedoboru  wrażeń  wyzwalają dźwięki niskie, dudniące, długo ciągnące się oraz wibracyjne.  Natomiast stres namiaru wrażeń  wyzwalają  dźwięki  głośne,  krótkie, skoczne, wysokie i piskliwe.

        Oba stresy mają odmienny sposób pobudzania systemu nerwowego. Stres niedoboru bodźców wyzwalają sygnały i bodźce, które mają postać długiego, jednolitego, monotonnego sygnału. Dotyczy to szczególnie układu wzrokowego i słuchowego.

        Bodziec stresujący powstaje także i wtedy, gdy sygnały długie są wytwarzane przez dużą ilość małych i pojedynczych sygnałów, gęsto przylegających do siebie np. ruch wibratora, śmigła. Rejestracja tych bodźców odbywa się w przestrzeni czasowej i trwa kilka sekund.

       Bywają też bodźce, które działają w układzie przestrzennym, a ich odbiór trwa około sekundy. Najczęściej są to płaskie, gładkie, zaokrąglone, łagodne przedmioty: na przykład pusty pokój, gładkie morze, idealnie równa pustynia. Mogą to być także przedmioty składające się z dużej ilości drobnych, zlewających się elementów.

       Paradoksalnie, informacja „nic się nie dzieje” może być dla człowieka bardzo stresująca. Słowo „nic” najlepiej obrazuje linia ciągła na monitorze urządzenia, które pokazuje rytm bijącego serca. Organizm uwalnia się ze stresu, gdy po sygnale długim i monotonnym pojawia się sygnał średni, trochę skoczny, lekko wysoki, ale nie gwałtowny.


Gdy pojawiający się sygnał jest zbyt wysoki, intensywny i gwałtowny, organizm przechodzi ze stresu niedoboru energii w stres nadmiaru energii.


       Na wykresie siła takiego bodźca przekracza wartość progową, która jest oznaczona linią przerywaną. Linia ta zostaje szczególnie mocno przekroczona na skutek działania bodźców bólowych.


Obcowanie z drugim człowiekiem

         Dla człowieka najlepszym dostarczycielem wrażeń jest drugi człowiek. Zwykła rozmowa jest bardziej ekscytująca niż niejeden sensacyjny film obejrzany w kinie czy telewizji. Można powiedzieć, że każdy człowiek, dzięki szybkiemu wysławianiu się, jest swego rodzaju projektorem filmowym.

      Usłyszane słowa odpalają w różnych częściach mózgu obrazy myślowe, które wprowadzają  organizm w  stan napięcia emocjonalnego. Ponadto, w rozmowie błyskawicznie przeskakujemy z tematu na temat, stosujemy różnego rodzaju gesty i zmieniamy intonację głosu. Opowiadając o ciekawych, różnorodnych wydarzenia, zapewniamy sobie doznania takie same, jakie spotykamy w codziennej rzeczywistości.

         Obcowanie z drugim człowiekiem pochłania bardzo dużo energii, która w przypadku nadwyżek, jest dla organizmu niebezpieczna. Z tego to właśnie powodu, tak  panicznie boimy się samotności, izolacji w grupie, braku przyjaciół i znajomych. Jest nam przykro, gdy sami spędzamy święta lub sylwestra, smucimy się, gdy nie odwiedzają nas znajomi, milczy telefon czy nie dostajemy SMS-ów. Nie wyobrażamy sobie, aby w zatłoczonej kawiarni siedzieć samotnie przy stoliku albo samemu pójść do kina.

       Stres niedoboru wrażeń jest także stresem społecznego i partnerskiego odrzucenia. Na skutek niepowodzeń wyzwala wyrzuty sumienia i poczucie winy. Kreuje moralne i społeczne zachowania. Wyzwala lęk przed brakiem akceptacji, ośmieszeniem i odrzuceniem naszej osoby. Przy nieudanych próbach wysławiania się wyzwala przysłowiową tremę.


         Wyzwolony stres odrzucenia partnerskiego bardzo często powiązany jest z poszukiwaniem jego przyczyn. Przyczyną może być nie tylko niewłaściwe   zachowanie, nieumiejętność  komunikacji,  ale  także  przekonanie,  że jesteśmy nieatrakcyjni, brzydcy i niezgrabni. Jest to stres, który wyzwala w nas kompleksy i wstyd przed rozbieraniem się i  pokazywaniem swojego ciała. Jego rezultatem jest strach przed brakiem akceptacji i odrzuceniem.

         Jeżeli jednak będziemy bardzo zgrabni, wizualnie atrakcyjni, a nasze ciało będzie za mocno przyciągało uwagę innych – nasz stres niedoboru wrażeń może zamienić się na stres nadmiaru wrażeń. Będziemy czuć strach przed napastowaniem, napadem i gwałtem. Czując na sobie spojrzenie osób, które nas ciągle obserwują, robimy się nerwowi i  niespokojni. Ten rodzaj stresu dotyczy szczególnie ludzi ładnych i seksualnie atrakcyjnych oraz osób popularnych w mediach.

         Stres przed nadmiarem wrażeń dotyczy także osób, które znamy od dłuższego czasu. O ile na początku znajomości osoby takie wzbudzały w nas zachwyt i podziw o tylko po kilku latach mogą budzić w nas strach i przerażenie. Znajomość taka może być prawdziwym koszmarem.


Informacje, które działają stresująco to:
 „Jesteś niewychowany”, „Masz trudny charakter”, „Zachowujesz się jak odludek”, „Nikt ciebie nie lubi”, „Jesteś nudny”, „Zostaniesz starym kawalerem” (starą panną), „Masz nadwagę”, „Krzywe masz zęby”, „Jesteś idiotą”, „Nie znasz się na kobietach”.



          Stres niedoboru wrażeń   to  także uczucie zazdrości i  niepokoju,  że nasz partner odejdzie od nas lub zainteresuje się inną osobą. Świadomość, że nasz ukochany rozmawia, śmieje się i całuje, z kim innym, jest stresem niezwykle silnym. Pod wpływem stresu odrzucenia partnerskiego człowiek zadaje sobie pytania: „Czy ja mu się podobam?”, „Czy spełniam jego oczekiwania?”, ”Czy on poważnie mnie traktuje?”, „Czy potrafię z nim znaleźć wspólny temat”, a także „Czy ja go zadowalam?, „Czy ja go podniecam?” „Czy osiąga on ze mną orgazm?”.


        Aby uwolnić się od tego stresu, prawimy drugiemu człowiekowi komplementy i stosujemy różnego rodzaju pochlebstwa. Mówimy: „Jesteś bardzo atrakcyjny”, „Chciałbym z tobą porozmawiać” , „Nie powinniśmy się kłócić” ,”Ciekawie opowiadasz”, „Jesteś inteligentny”.


          Będąc w stresie nadmiaru wrażeń, mówimy całkiem coś odmiennego:” Jesteś fatalny”, „Nie mam ochoty nigdzie chodzić”, „Nie chce mi się z tobą gadać”, „Dajmy sobie z tym spokój”, „Skończmy tą znajomość”, „Mam ciebie serdecznie dosyć”, „Jesteś idiotą”, „Spadaj”.


         Jednak stres niedoboru wrażeń utrzymuje się tak długo, jak długo mamy przekonanie, że nasz partner nie chce odwzajemnić się w ten czy inny sposób. Działamy tu pod wpływem przekonania, że w miłości, czy przyjaźni powinna obowiązywać reguła równego dawania i brania. Dostarczamy komuś wrażenia i doznania w przekonaniu, że innym razem dostaniemy w rewanżu to samo. Brak odwzajemnienia powoduje, że nasz świat jest pozbawiony dynamicznych wrażeń i z czasem w padamy w depresję. Urządzenia, które rejestrują aktywność elektryczną mózgu, zaobserwowały u osób depresyjnych brak aktywności.

          Istnieje jednak mechanizm obronny.  W momencie, gdy więcej dajemy niż otrzymujemy, nasz stres niedoboru wrażeń zamienia się w stres nadmiaru wrażeń. Ogarnia nas złość, że tak bardzo poświęcamy się dla innych, zapominając o własnych potrzebach. Czujemy się wyzyskiwani, eksploatowani i okradani z własnej energii. W obronie przed „pożeraczami energii” stajemy się agresywni i wrodzy.

           Służenie innym ludziom może odbywać się w obu stresach. Jedni są mili i uprzejmi, ponieważ chcą pozyskać czyjąś przyjaźń. Inni robią to ze strachu, pragną mieć spokój, nie chcą się narażać osobie, której się obawiają.

            Przykładowo w stresie nadmiaru wrażeń żona oddaje się mężowi  tylko po to,  aby zaspokoić  jego  fizyczne potrzeby seksualne i uchronić się przed jego awanturniczym zachowaniem. Jest to lęk przed bodźcami silnymi. W innym przypadku, zakochana dziewczyna, która jest pod wpływem stresu niedoboru wrażeń, aby zatrzymać przy sobie chłopaka,  zgadza się na stosunek, choć w danej chwili sama nie ma to ochoty. Jest to potrzeba uzyskania dostępu bodźców średnich. Nawet zwykłe mówienie „dzień dobry” może być wypowiadane z potrzeby nawiązania kontaktu lub ze strachu i obawy przed gniewem i agresją danej osoby.


       Stres odrzucenia partnerskiego, w zależności od kolejności następujących  po sobie zdarzeń, występuje w trzech postaciach:

Strach przed zbliżeniem – jest to lęk przed podejściem, odezwaniem się, pierwszym dotknięciem, umówieniem się na spotkanie czy pierwszym pocałunkiem. Boimy się, ze na skutek niewłaściwego zachowania, grozi nam odrzucenie i brak aprobaty dla naszych starań. Ten rodzaj stresu pojawia się na początku znajomości i dotyczy partnerów, którzy się dopiero poznają, usiłują się do siebie zbliżyć, połączyć się ciałami lub utworzyć związek.

Strach przed oddaleniem – występuje u partnerów, którzy już się poznali się i połączyli. Jest to strach przed rozpadem, rozłąką i samotnością. Ten rodzaj stresu pojawia się w trakcie trwania znajomości.

Strach przed przebywaniem w monotonii – występuje u partnerów, którzy przebywając ze sobą nudzą się. Nie dostarczają sobie silnych wrażeń, a w ich związek wkradła się monotonia i nuda. Dotyczy to szczególnie tych osób, które nie mają nic ciekawego do powiedzenia, w rozmowie często powtarzają te same informacje i wyzwalają potrzebę szybkiego oddalenia się i ucieczki. Nierzadko ucieczka przed nudną osobą poprzedzona jest  rzuceniem lakonicznego: ” Wiesz, muszę już lecieć, mam w domu coś do zrobienia”.

         Stres przebywania w monotonii wyzwala się, gdy mamy po raz kolejny wracać tą samą dobrze znaną droga, gdy zmuszeni jesteśmy oglądać po raz kolejny ten sam film lub reklamę, słuchać tego samego dowcipu, czy ponownie słuchać tego samego zdania. Stres niedoboru wrażeń może dotyczyć obszarów pozbawionych wrażeń, w których występują powtarzające się, schematyczne elementy lub brakuje silnych bodźców.

       Elementy te swoją monotonią, uporządkowaniem i powtarzającym się
wzorcem powodują uciążliwy spokój, a więc  mają działanie stresujące. Tak oddziałuje duże osiedle mieszkaniowe zbudowane z takich samych domów lub wieżowców. Dla osób często przebywających w stresie nadmiaru wrażeń budownictwo takie będzie dawało poczucie spokoju. Strach przed monotonią może dotyczyć ciągłego spożywania tych samych pokarmów lub pokarmów pozbawionych dodatków i przypraw. Strach przed bodźcami silnymi dotyczy spożywania pokarmów niesmacznych, trujących, gorzkich i niestrawnych.


          Podobnie jest w naszym życiu: najpierw w obronie własnej prywaty komuś naubliżamy, wyrządzimy mu krzywdę, dokuczamy, a potem jest nam przykro, że tak egoistycznie postąpiliśmy i mamy wyrzuty sumienia.


Pieniądze

        Pieniądze są bodźcem uniwersalnym. Ich brak może wyzwalać zarówno stres nadmiaru wrażeń i jak i niedoboru wrażeń. Jeżeli brak pieniędzy wiąże się z pogorszeniem naszej sytuacji życiowej, z licznymi niedogodnościami i niewygodami, wówczas będzie wyzwalał strach przed niedoborem energii i nadmiarem wrażeń.

         Wszystko zależy od naszego statusu materialnego.  Inaczej będzie, gdy brak pieniędzy będzie powodował niemożność korzystania z aktywnej rozrywki. Chodzi tu o wycieczki, zakup sprzętu sportowego, odwiedzanie ośrodków rozrywkowych. Pod wpływem informacji o ograniczeniach wytworzy się strach przed monotonią, nudą i niedoborem wrażeń. Ale czy pieniądze dają szczęście? Niekoniecznie. Ich nadmiar może wzbudzać w człowieku lęk przed ich utratą, co powoduje wyrzut adrenaliny. Posiadanie dużej ilość pieniędzy może także wzbudzać w człowieku wyrzuty sumienia. Będziemy czuli się winni, że inni ludzie żyją w biedzie, a my żyjemy w luksusie.



Dwa hormony stresowe

          W 1970 szwedzki uczony Ulf von Euler rozpoznał noradrenalinę jako przekaźnik impulsów nerwowych, za co dostał nagrodę Nobla. Stwierdził, że neuroprzekaźnik gromadzi się ona w zakończeniach nerwów i opracował mechanizm ich gromadzenia. W dalszych badaniach ustalono, że noradrenalina wywołuje gniew i mobilizuje organizm do działania, natomiast adrenalina wywołuje lęk i strach .

       Gniew i strach to dwa przeciwstawne emocjonalne pobudzenia, które określane są mianem stresu. Adrenalina uwalnia się w sytuacji zagrożenia życia, wyzwala lęk przed zimnem, śmiercią, kontuzją, ukłuciem i uszkodzeniem ciała. Innymi słowy adrenalina wyzwala się, gdy organizm odczuwa strach przed nadmiarem bodźców w otoczeniu i niedoborem energii w organizmie. Tymi bodźcami są bodźce silne. Drugi hormon – noradrenalina – uwalnia się w sytuacji, gdy organizm rozpiera nadmiar energii i lęka się niedoboru bodźców w otoczeniu. Rezultatem tego jest działanie lub bardziej intensywne działanie czyli atak.

         Na przykład, jeżeli jakiś człowiek zmusił ciebie do bardzo intensywnej pracy, to przy kolejnym spotkaniu jego widok wyzwoli w Twoim organizmie adrenalinę.  Jeżeli ten sam człowiek spowoduje twoją bezczynność i unieruchomienie, odrzuci twoją przyjaźń, wyrzuci z imprezy, nie odpowie na zaproszenie na wspólną wycieczkę – to przy kolejnym spotkaniu jego widok wyzwoli w Twoim organizmie noradrenalinę.

      Ludzki  mózg nieustannie  zbiera z otoczenia  bodźce  i  zapisuje je w prawej i lewej półkuli. Wszelkie sygnały są sumowane w środkowej, dolnej części mózgu -  w podwzgórzu - i kierowane drogą nerwową w dół ciała w postaci impulsów. Impulsy te stymulują w komórkach nerwowych produkcję noradrenaliny lub w rdzeniu nadnerczy adrenaliny .


      W zależności od wydzielanego hormonu będziemy stosowali nazwę danego stresu. Stres nadmiaru wrażeń będziemy nazywali stresem adrenalinowym, natomiast stres niedoboru wrażeń - stresem noradrenalinowym lub w skrócie stresem norowym.


      Kiedy stoisz na trampolinie i szykujesz się do skoku, to w twoim organizmie wzrasta poziom adrenaliny. Jeżeli jednak otrzymasz informację, że masz absolutny zakaz skakania i musisz opuścić ośrodek rekreacyjny, wzrasta w Tobie poziom noradrenaliny. Ogarnia Cię uczucie złości i gniewu.

      Informacja stresowa może występować w różnej formie. Nie ważne jest jak dany stresujący obiekt wygląda, ale jaki ma on wpływ na Twój organizm. Jeden i ten sam obiekt może być zapisany zarówno po stronie prawej jak i lewej. Przykładowo, wizerunek metalowych kajdanków może kojarzyć się z utratą wolności i wyzwalać noradrenalinę. Te same kajdanki mogą wyzwalać adrenalinę, jeżeli wcześniej spowodowały bolesne obtarcie nadgarstków i krwawienie.

      Jednak nie tylko postrzegane obiekty mają działanie stresujące. Wyrzut hormonów stresowych  może nastąpić pod wpływem zwykłych bodźców słownych. Słowa – jako artykułowane dźwięki -  docierają do struktur mózgu i odpalają wcześniej zakodowane obrazy. Noradrenalina w twoim organizmie wzrośnie, gdy usłyszysz słowa:

• „Idź stań w kolejce”.
• „Nie dali ci zaproszenia na zabawę sylwestrową”
• „Nie będę z Tobą rozmawiał, kończymy dyskusję”
• „Nie jesteś dla mnie atrakcyjny, nie interesujesz mnie”
• „Wiesz, nie gniewaj się, ale jutro nie mogę ciebie odwiedzić„


      W twoim organizmie wzrośnie poziom adrenaliny, gdy usłyszysz:

• „Stań w kolejce i wywal tego dużego faceta, który zajął twoje miejsce”.
• „Dostałeś zaproszenia na zabawę sylwestrową – będziesz tam sprzątał”
• „Będę z Tobą rozmawiał tak długo, aż dowiem się tego, co chcę usłyszeć”
• „Jesteś dla mnie bardzo atrakcyjny, straszenie mi się podobasz, mam na Ciebie chrapkę, więc w najbliższym czasie nie dam ci spokoju”
• „Wiesz,  jutro mogę być z tobą całe osiem godzin„


      Adrenalina i noradrenalina są to dwa hormony stresowe, które wywołują bardzo podobne fizjologiczne efekty. Adrenalina rozszerza oskrzela,  zwiększa skurczowe jak i rozkurczowe ciśnienie krwi. Noradrenalina ogólnie zwiększa ciśnienie krwi. Oba hormony powodują rozszerzenie źrenic i stroszenie włosów. Ich wydzielanie jest intensywne, gdy człowiek jest agresywny.

   Mając w organizmie niedobór jednego hormonu, automatycznie mamy więcej drugiego, który może spowodować wybuch agresji. W eksperymentalnych badaniach wykazano, że środki farmakologiczne, takie jak propanol, które blokują działanie noradrenaliny, mogą wyeliminować u ludzi agresywne zachowanie. Oznacza to, że propanol eliminuje noradrenalinowy gniew.

        Inni badacze zaobserwowali, że w płynie mózgowordzeniowym i w moczu u agresywnych przestępców występuje zmniejszony poziom noradrenaliny. Oznacza to, że osoby te atakowały pod wpływem adrenaliny . Podsumowując, równowagę emocjonalną człowiek uzyskuje, gdy oba hormony znajdują się w przybliżonej równowadze.

       W jednym i drugim stresie występuje zjawisko ataku i odwrotu. Te dwa kierunki działania wyrażane są poprzez  mimikę i gestykulację, a o kierunku zmian decyduje siła stresującego bodźca. Jeżeli stres jest zbyt intensywny lub zbyt długo się utrzymuje, wówczas mięśnie twarzy i kończyn są zwiotczałe (otwarte usta). Człowiek sparaliżowany jest ze strachu, ma poluzowane mięśnie (szkieletowe) i nie wie, co ma zrobić.


        Jeżeli mięśnie żuchwy i kończyn będą napięte, oznacza to, że organizm widzi rozwiązanie swojego problemu i  szykuje się do walki.


       Wybuch agresji jest najkrócej  mówiąc ucieczką przed stresem. Do ataku dochodzi, gdy zdradzany mąż nie może dłużej wytrzymać z rozpustną żoną lub żona nie potrafi sobie poradzić, z napastującym ją mężem.

        Atak w stresie  noradrenalinowym polega na domaganiu się większego dostępu do bodźców. W stresie adrenalinowym atak jest walką o ograniczenie ilości lub siły bodźca.

          Reakcja adrenalinowa zawsze jest nastawiona na obronę własnego organizmu. Jest więc bardziej egocentryczna, egoistyczna i z punktu widzenia dobra własnego organizmy – bardziej pożyteczna. W obawie przed bólem, zmęczeniem, czy też niebezpiecznym obniżeniem jego pozycji człowiek pod wpływem adrenaliny potrafi ukraść, okaleczyć, uderzyć, a nawet zabić.

         W Polsce pewna bardzo atrakcyjna nastolatka kazała swoim dwóm kolegom zabić pewnego prostego i skromnego chłopca, tylko dlatego, że ten okazywał nią zainteresowanie  i któregoś dnia się jej oświadczył.

         Noradrenalinowiec także potrafi ukraść, okaleczyć i zabić, ale zawsze jest to zbrodnia poświęcona ukochanej osobie lub grupie społecznej, na której mu zależy. Przykładowo, kradnie pieniądze dla swojej matki, okrada swojego szefa, aby zarobić pieniądze dla dzieci lub zabija męża swojej kochanki, aby mieć z nią romans.

        Miedzy dwoma reakcjami stresowymi jest  jedna charakterystyczna  różnica. Otóż reakcje człowieka pod wpływem noradrenaliny są bardziej ofensywne i długofalowe. Reakcje człowieka pod wpływem adrenaliny są defensywne i  krótsze. Reakcja adrenalinowa, chociaż może być pełna agresji, dynamizmu i wściekłości, to jednak jest nastawiona na osiągnięcie wygody, spokoju i osobistego komfortu. Można ją scharakteryzować jednym zdaniem: „Stoczę jeszcze jeden zawzięty bój, aby potem mieć spokój”. Człowiek, będąc pod wpływem adrenaliny, czuje w swoim organizmie kończące się zapasy energetyczne, toteż wybiera reakcje o małej sile działania i krótkim czasie trwania.

        Jest jednak coś jeszcze, co oba te hormony znacząco od siebie odróżnia i podczas bardziej szczegółowej analizy nie pozwala wrzucać do jednego, wspólnego worka. Otóż to tylko noradrenalina uwalnia się podczas miłosnego zauroczenia i seksualnego podniecenia.

        Hormon ten napływa do męskiego członka i kobiecej łechtaczki, powoduje erekcję, uwrażliwia te narządy na dotyk i uczestniczy w skurczach podczas orgazmu. Noradrenalina jest hormonem zakochanych. Odpowiada za uczucie zdenerwowania, zmieszania i zawstydzenia. Zwiększając ciśnienie krwi tworzy na czerwone, szerokie rumieńce.

        To właśnie duże dawki noradrenaliny powodują, że panicznie boimy się podejść, zagadać i poprosić o spotkanie. Gdy ktoś życzliwy powie „Czego ty się boisz..., przecież ona ciebie nie ugryzie..., nic tobie nie zrobi ... ” – wówczas mamy ochotę odpowiedzieć „i tego właśnie się boję. Boję się, że ona nic mi nie zrobi”.

          Noradrenalina wyzwala strach przed obojętnością, lekceważeniem i odrzuceniem. Odpowiada za strach przez izolacją, przed brakiem akcentacji i przebywaniem w samotności. Naukowcy zaobserwowali, że mózgi szczurów, które były więzione zdecydowanie więcej produkowały noradrenaliny, niż mózgi szczurów, które przebywały w komfortowych warunkach [22 str. 200].



Podobieństwa stresów

       Reakcje z obydwóch stresów są do siebie tak łudząco podobne, że można mieć wątpliwość czy w ogóle istnieje coś takiego, jak podwójny stres. Przykładowo w obu stresach wykonywane są  podobne gesty. Reakcje z obydwóch stresów określane są tymi samymi terminami.

           Każdy z tych stresów może być rozładowywany aktywnością ruchową, śmiechem, płaczem, agresją, pokarmem, narkotykiem lub zwykłą używką typu kawa, herbata. W obu stresach może być przeprowadzony zarówno atak jak i obrona. Każdy z tych dwóch stresów, jeżeli jest zbyt silny doprowadza do unieruchomienia, a zbyt długo trwający może być przyczyną depresji, płaczu lub samobójstwa.

        Człowiek, który tkwi w unieruchomieniu z czasem samoczynnie zaczyna odczuwać stres niedoboru wrażeń. Wytworzone przez ciało związki energetyczne docierają do mózgu (jądra migdałowatego) i same wywołują sytuację stresową. Małe dzieci, które są unieruchomione w szkolnej ławce, aby obniżyć poziom noradrenaliny pomagają sobie machaniem nóżki, wiercą się lub wykonują gryzmoły w zeszycie lub na ławce.




Dwa przeciwstawne zachowania

       Mózg odbiera bodźce i sygnały nie tylko z otoczenia, ale także z obszaru własnego ciała. Tymi bodźcami są informacje o stanie energetycznym organizmu. Informacje te można przetłumaczyć w sposób następujący: „Uważaj, masz niedobór energii, oszczędzaj swoje zasoby energetyczne ” lub „Uważaj, masz szkodliwy nadmiar energii, musisz się jej pozbyć”.

        Pod wpływem tych sygnałów mózg generuje w swoich strukturach stresujące myśli i podejmuje decyzje. Przykładowo pod wpływem lęku przed nadmiarem energii czujemy w sobie potrzebę nastawiania się na silne bodźce.

         W tym celu udajemy się  do domu drogę nową i nieznaną, odwiedzamy naszych znajomych, udajemy się do centrum handlowego, szybko i zdecydowanie prowadzimy samochód, wybiegamy na dwór lekko ubrani, wchodzimy na wysokie góry, odpływamy daleko od brzegu, uprawiamy wyczynowy sport, dynamicznie prowadzimy samochód. W domu zaczynamy sprzątać i naprawiać popsute przedmioty, pogłaśniamy fonię w telewizorze, otwieramy okna, odsłaniamy zasłony. Dzięki naszej wewnętrznej energii jesteśmy zadowoleni, gdy się nam ktoś przygląda i sami lubimy patrzeć w oczy.

        Pod wpływem adrenaliny zachowujemy się całkowicie odwrotnie. Aby obniżyć poziom strachu: wracamy do domu tą samą, wypróbowaną droga, opuszczamy naszych znajomych, denerwujemy się, gdy ktoś nam się przygląda, spokojnie i wolno prowadzimy samochód, zamykamy się w cichych pomieszczeniach, ubieramy się ciepło, unikamy sportów, pływamy blisko brzegu, pośpiesznie wracamy do domu. W domu ściszamy muzykę lub telewizor, przymykamy okno, zasłaniamy zasłony.

       Mając w organizmie nadwyżki adrenaliny, nie lubimy, gdy się nam ktoś przygląda i sami nie lubimy patrzeć w oczy. Aby uzyskać spokój, cenimy sobie bodźce średnie i umiarkowane.

        Przykładem zwierzęcia, które odwraca wzrok pod wpływem zbyt dużych dawek adrenaliny jest kot; natomiast pies pod wpływem noradrenaliny lubi patrzeć człowiekowi w oczy długo i przenikliwie.

            Dzięki noradrenalinie ludziom nie przeszkadza przebywanie na bardzo zatłoczonym terenie. Przeciwnie, mieszanie się między innych ludzi, przypatrywanie się, jak inni wyglądają i zachowują się, przyjemnie stymuluje ich system nerwowy i „wypala” nadmiar energii.


             Gdy człowiek pozbędzie się energii, przebywanie w takim tłumie staje się uciążliwe, bolesne i wyzwala adrenalinę. Reakcją obronna jest zejście z plaży i udanie się w miejsce spokojne.


Dwie półkule do zapisu i rejestracji
      
          Skoro człowiek odczuwa dwa rodzaje stresu, to w takim razie do czego służą mu dwie półkule mózgowe? Po krótkim namyśle skojarzenia nasuwają się same. Skoro brak w organizmie energii jest dla człowieka  szkodliwy i niebezpieczny, podobnie jak jej nadmiar, to może zadaniem półkul mózgowych jest zapamiętywanie tych niebezpiecznych zjawisk? 

      Teoria dwóch rodzajów stresu tłumaczy to tak: 

        Wszystkie zjawiska i obiekty, które doprowadzają do nierównowagi energetycznej organizmu, zostają zapamiętane i przy kolejnym spotkaniu wprowadzają organizm w stan stresu. Zapamiętywanie stresujących zjawisk i obiektów następuje w półkulach mózgowych. Stres niedoboru wrażeń i nadmiaru energii zapisywany jest w części czołowej, natomiast stres nadmiaru wrażeń  i niedoboru energii zapisywany jest w części środkowo – skroniowej.




        Wszystkie zjawiska i obiekty, które w przeszłości spowodowały zbytnie unieruchomienie i nagromadzenie się nadwyżek energetycznych, zostają utrwalone w strukturach lewej półkuli mózgu. Przy następnym spotkaniu zostają odtworzone i wyzwalają stres nadmiaru energii. I analogicznie: wszystkie obiekty i zjawiska, które spowodowały zbyt silne wyczerpanie, zmęczenie, uraz i osłabienie, zostają utrwalone w prawej półkuli mózgu. Przy następnym spotkaniu zostają odtworzone w pamięci i wyzwalają w organizmie stres niedoboru energii.

        Możemy powiedzieć, że obie półkule pełnią funkcję ostrzegawczą. Stoją na straży równowagi energetycznej organizmu,  tzw. homeostazy. Ostrzegają  organizm przed nadmiernym energetycznym,  wyczerpaniem, jak i przed nadwyżkami energetycznymi organizmu. 

       Półkula lewa ostrzega organizm przed brakiem bodźców w otoczeniu, brakiem wysiłku i niszczącą bezczynnością. Konsekwencją tego stanu jest nadmierne pobudzenie, uciążliwe ożywienie i dokuczliwe zniecierpliwienie. W układzie krwionośnym gromadzą się niewykorzystane związki energetyczne. 

       Półkula prawa ostrzega organizm przed utratą zdrowia i życia, przed nadmiernym wysiłkiem fizycznym, bólem, osłabieniem, wycieńczeniem, chorobą, wilczym głodem i dużą ilością bodźców w otoczeniu. Ostrzega także przed nadmierną pracą pewnych receptorów na skórze, rejestrujących: wysoką temperaturę, ostre światło, szkodliwy zapach, mocny dźwięk. Konsekwencją tego stanu jest uraz, kontuzja, wyczerpanie, a nawet śmierć.


        Oprócz funkcji ostrzegawczej półkule mózgowe tworzą unikalny system obliczeniowy do kontrolowania zasobów energetycznych ludzkiego ciała. Wiele decyzji, jakie człowiek podejmuje ,jest wynikiem działania dwóch stresujących informacji: „Uwaga grozi mi niedobór energii”, „Uwaga grozi mi nadmiar energii”. Informacja taka przelatuje nam „po głowie” za każdym razem, gdy zastanawiamy się, czy iść pieszo, czy jechać samochodem, kupić tapczan czy rower, jechać w góry czy nad morze, posprzątać mieszkanie czy też odpocząć, pomóc koledze w pracy, czy też szybciej iść do domu.


Nieustanna zamiana stresów

         Znajdując się w stresie nadmiaru energii, nasz mózg naprowadza nasze ciało na zjawiska dynamiczne, ruchliwe i głośne. Odwiedzamy swojego przyjaciela, podejmujemy walkę z wrogiem, zaczynamy sprzątać mieszkanie.

             Ulgę przynosi także zwracanie i skupianie uwagi na różnych, charakterystycznych przedmiotach i zjawiskach zachodzących w naszym otoczeniu. Jednak to co się dzieje w ludzkim ciele, nie pozostaje obojętne dla naszego sposobu myślenia. Po przejściu kilkuset metrów zaczynamy odczuwać pierwsze zmęczenie i wchodzimy w stres nadmiaru bodźców i niedoboru energii. Zwalniamy tempo marszu, unikamy patrzenia na przydrożne zjawiska i spacerujące osoby.

          Ze zmęczenia instynktownie siadamy na ławce lub narzucamy sobie równomierne tempo powrotu do domu. Osoby, które nas znają i mogą zaczepić, wywołują w nas specyficzny lęk. W poszukiwaniu spokoju i aby uniknąć rozmowy, odwracamy głowę i udajemy, że jesteśmy zamyśleni. Po kilku minutach odpoczynku znowu rozpiera nas energia. Podrywamy się do marszu, badawczo rozglądamy się, wyrażamy chęć porozmawiania ze spotkanymi osobami.


        Stres adrenalinowy odczuwamy, gdy patrzymy na olbrzymie budowle, pędzący sznur ryczących na autostradzie samochodów, olbrzymie pracujące maszyny – gigantyczne samoloty, statki, dźwigi. Podniecamy się widokiem piramid, wysokich wież, olbrzymich mostów. Z przerażeniem patrzymy także na wysokie góry, olbrzymie głazy, strome uskoki i wodospady, wzburzone morza, olbrzymie rośliny, dzikie zwierzęta. Tęsknimy za groźnymi, zjawiskami  przyrodniczymi i zaczynamy wchodzić z nimi w kontakt. Czujemy potrzebę podróżowania i odwiedzania nieznanych, groźnych i niebezpiecznych miejsc.

       W stresie noradrenalinowym inspiruje nas i stresuje puste olbrzymie morze, bezludna szeroka  pustynia, milcząca kosmiczna otchłań, pusty i czysty horyzont, opustoszałe miasto, rozległe łąki, widok małego, samotnego grobu, nieżyjący mały ptaszek.


Mózg daje sygnał do zamiany stresów

          W codziennym życiu człowiek ulega ciągłej zmianie nastrojów, która powoduje  wymianę stresów. Następuje to, gdy bodziec adrenalinowy i noradrenalinowy działają jednocześnie. Mózg dokonuje redukcji i ustala wartość średnią.  Jednak dominujący stres zawsze może zostać szybko zastąpiony stresem przeciwstawnym na skutek dopływu nowej informacji. Zamiana odbywa się w sposób płynny, skokowy, harmonijny, bez odczuwania spadku napięcia emocjonalnego.  Przykładowo, znajomy mówi do ciebie:

- Zabrakło dla ciebie biletu na karuzelę, z której wczoraj spadła grupa studentów
- Nie chcę się z tobą kochać i nie będziemy tego robić,  jestem zarażony wirusem HIV.
- Masz zakaz wchodzenia do kąpieliska i przestań mnie o to prosić. Tutaj są bardzo silne wiry.
- Martwisz się, że nie dostałeś się do klasy pani Borkowskiej? Niepotrzebnie. Ona każe uczniom pozostawać po lekcjach
- Uważasz, że ktoś może ciebie zgwałcić? Nie sądzę, przecież nikt na ciebie nie zwraca uwagi.


Dlaczego w pewnych sytuacjach nie odczuwamy bólu ?

      Jest jeszcze coś, co zdecydowanie odróżnia adrenalinę od noradrenaliny. Noradrenalina jako hormon stresowy zamiast potęgować ból, całkowicie go eliminuje. Dla naukowców jest to zjawisko bardzo ciekawe i zagadkowe, które czyni system nerwowy człowieka trudnym do zrozumienia.

         Z punku widzenia teorii dwóch rodzajów stresu wydaje się to bardziej przejrzyste. Skoro organizm pod wpływem noradrenaliny odczuwa strach przed brakiem bodźców, nie może jednocześnie cierpieć z powodu ich silnego działania.  Dlatego też ewolucja wybrała noradrenalinę jako związek hamujący ból . Neurony, które przewodzą sygnały słabe, ciągłe, jednolite, hamują działanie neuronów, które przewodzą sygnały silne, skoczne i gwałtowne.

       Silne działanie noradrenaliny ujawnia się, gdy człowiek jest pod wpływem stresu społecznego. Mając świadomość, że jest obserwowany:  potrafi biegać po rozżarzonych węglach. Jeżeli w miejscu publicznym uległ wypadkowi samochodowemu, potrafi wstać i oddalić się z miejsca kolizji. Jeżeli jest piłkarzem i podczas zawodów odniósł kontuzję, potrafi podnieś się z murawy i przystąpić do gry. Jeżeli na zatłoczonej plaży został w wodzie napadnięty przez rekina, może  nie odczuwać braku odgryzionej kończyny. Odczuwanie bólu w samotności jest zawsze bardziej bolesne, aniżeli podczas przebywania w grupie.

       Noradrenalina pomaga rodzącej matce nie odczuwać bólu, podczas wysuwania się płodu. W wszelkie myśli związane z troską o własne dziecko hamują działanie bólu. W momencie, gdy człowiek jest zmobilizowany i aktywnie wykonuje jakieś czynności, noradrenalina pozwala nie zwracać uwagi na obrażenia, cieknącą krew i wszelkie inne niedogodności.

        Znane są przykłady matek, które potrafiły wynieść swoje dziecko z płonącego domu, a następnie umrzeć z powodu odniesionych obrażeń. Silny stres noradrenalinowy, najczęściej związany z troską o rodzinę, pozwala rozstać się człowiekowi z życiem bez odczuwania najmniejszego bólu. Noradrenalina hamuje także ból podczas erekcji członka i stymulacji łechtaczki. Stymuluje też napływ krwi do tych narządów. W czasie orgazmu następuje wyrzut dopaminy, która fizjologicznie hamuje działanie Noradrenaliny. Kończy się erekcja a dotykanie zewnętrznych narządów płciowych staje się bolesne. Noradrenalina przestaje hamować ból.

      O ile noradrenalina eliminuje uczucie bólu, o tyle adrenalina powoduje jego narastanie. Sprzymierzeńcem adrenaliny jest tzw. substancja bólowa P.  Będąc pod wpływem adrenaliny, człowiek ma bardzo mocno wyostrzoną percepcję pewnych  receptorów. Każde drobne uderzenie, mocniejsze światło, bardziej intensywny dźwięk, zakołysanie, ostrzejszy zapach sprawia fizyczny ból.


          Adrenalina uwrażliwia pracę receptorów. Najmniejszy zewnętrzny bodziec  staje się bodźcem bardzo silnym: rozmowa wydaje się krzykiem,  a lekkie stuknięcie wydaje się bolesnym uderzeniem. Nierzadko towarzyszą temu zawroty głowy. Człowiek łatwo się uderza, o coś zahacza, wypadają mu przedmioty z ręki,  ma kłopoty z utrzymaniem równowagi, drażnią go poruszające się w pobliżu osoby lub przedmioty. Pod wpływem adrenaliny człowiek mówi: „Możesz wyjść z tej kuchni, drażnisz mnie!”


Zmiana nastroju i podejmowanie sprzecznych decyzji wynika z konfliktu półkul, ale nie tylko ...

          W ludzkim organizmie pod wpływem emocji cały czas ulegają zmianie proporcje między uwalnianą adrenaliną a noradrenaliną. Raz mamy więcej adrenaliny, innym razem noradrenaliny. Zmiana proporcji związana jest ze zmianą nastroju, sposobu myślenia i podejmowaniem nowych decyzji.

     Przekierunkowanie sposobu myślenia następuje nagle, niepostrzeżenie, pod wpływem jakiegoś zewnętrznego bodźca, który dociera do mózgu lub pod wpływem chemicznych zmian, jakie zachodzą w ciele człowieka. Decydującą rolę odgrywają tutaj hormony żołądkowe, składniki pokarmowe, takie jak glukoza, tłuszcz i białko oraz hormony płciowe. Każdy z tych czynników może powiększać lub pomniejszać jeden ze stresów.

        Będąc nasyconym, mamy większe skłonności do odczuwania stresu nadmiaru energii, który powstaje, gdy człowiek ma we krwi podwyższony poziom cukru. Będąc głodnym, mamy większe predyspozycje do odczuwania stresu niedoboru energii, który łatwiej się wytwarza, gdy w organizmie jest obniżony zapas białek i tłuszczy. Największy skok adrenaliny następuje, gdy człowiek odczuwa wilczy głód.


Zasada kursującego wahadła

        Zmiana stresów, czyli nastroju odbywa się według zasady kursującego wahadła. Gdy idziemy w góry, rozpiera nas energia i tęsknimy za pozbyciem się energii. W chwili zmęczenia odczuwamy potrzebę udania się w spokojne i bezpieczne miejsce. Można powiedzieć, że każde dynamiczne zdarzenie i zjawisko, z jakim można się spotkać w otoczeniu, z czasem staje się przedmiotem pożądania. Może to być dowolny przedmiot lub dowolne zjawisko, które jest bodźcem średnim lub silnym. I odwrotnie, każda spokojna i nadmiernie spokojna sytuacja w chwilach dynamizmu i wyczerpania staje się przedmiotem pragnienia.


      Mechanizm wahadłowy funkcjonuje w okresie jednej minuty, godziny, jak i na przestrzeni kilku lat. Ludzie, pod wpływem tego mechanizmu, w padają w przysłowiowy „obłęd”, z którego nie mogą się wyzwolić. Społeczeństwo po kilku latach pokoju, ponownie przystępuje do wojny, te same grupy społeczne notorycznie urządzają protesty uliczne, na stadionach ciągle ci sami kibice wszczynają bójki, a domownicy systematycznie wszczynają domowe awantury.

        Zasada kursujące wahadła sprawia, że żona powraca do bijącego ją męża, sąsiad kłóci się ciągle z tym samym sąsiadem, wyznawcy jednej religii cały czas atakują wyznawców drugiej religii, przestępca powraca na miejsce zbrodni, alpinista wraca w góry, w których odniósł obrażenia. Wejście w konfliktową sytuację,  chodź czasami jest niemoralne i nieetyczne, przynosi organizmowi ulgę i odprężenie.  Przykładowo, stadionowe rozróby są ze społecznego punku widzenia niemoralne, natomiast dla fizjologii organizmu - bardzo korzystne.

        Pragnienie poczucie we krwi adrenaliny jest narkotycznym głodem. Po spaleniu energii ludzie odpoczywają i odzyskują swoje zasoby energetyczne, aby  po jakimś czasie ponownie zatęsknić za silnymi doznaniami i znowu rzucić się w wir dramatycznych wydarzeń. Zawieranie trwałego rozejmu i ugody jest moralne, ale niekorzystne dla systemu nerwowego człowieka. Marzenie o wiecznym pokoju jest marzeniem „ściętej głowy”, albo sukcesem okupionym licznymi chorobami. Im dłużej panuje pokój i silne pojednanie tym większe niebezpieczeństwo wybuchu niekontrolowanego gniewu  i agresji.


        Efektem powracającego wahadła jest także potrzeba wyzwalania w sobie stresu niedoboru wrażeń. Ludzie tęsknią nie tylko za silnymi bodźcami, ale także za bodźcami słabymi, ciągłymi, liniowymi, które wyzwalają Stres noradrenalinowy. To właśnie noradrenalina podwyższa ciśnienie krwi, przyspiesza bicie serca, wzmacnia pracę jelit, dając człowiekowi lepsze samopoczucie.

        Noradrenalina uwalnia z tkanki tłuszczowej związki energetyczne, dając człowiekowi poczucie przypływu sił i chęci do działania. Jeżeli otoczenie nie powoduje wyzwalania u człowieka noradrenaliny, człowiek sam inspiruje sytuacje, które uwalniają ten hormon. Praktycznie „bez powodu” lubi się obrażać, kłócić, zrywać znajomości, dawać swojemu partnerowi przysłowiowego kosza lub samemu dostawać.

       Potrzeba oddalenia się i stworzenia stresującej izolacji jest tak samo konieczna jak potrzeba pojednania, zbliżenia się i przebaczenia. W miłości jeden partner potrafi porzucić drugiego, nie dlatego że tamten coś źle zrobił, ale dlatego, że jego psychika potrzebuje stresu odrzucenia partnerskiego. Zapotrzebowanie na ten stres  ujawnia się w prowokacyjnych, na pozór bezsensownych wypowiedziach typu: „Idź sobie, poszukaj kochanki”, „Wydaje mi się, że ty chcesz mnie zdradzić”, „Jak chcesz, to idź z nią do łóżka”, „Ja już ci się chyba nie podobam”, „Jak chcesz, to możesz mnie porzucić”.

           Wyzwolona w średnich dawka noradrenalina sprawia organizmowi przyjemność. Eliminuje depresję, zabija nudę, sprawia, że ludzkie życie staje się ciekawsze i ekscytujące. Pod wpływem zapotrzebowania na stres odrzucenia, ludzie sami „obrzucają się” stresującymi bodźcami. Takim samookaleczeniem się jest podglądanie kochanków, którzy szaleją w zmysłowych pieszczotach.  Jakby nie było, oglądanie pornografii także jest swoistym podglądaniem.

        Efekt „zakazanego owocu” lub „uciekającego zająca”, w sytuacji długo utrzymującej się nudy, staje się zjawiskiem korzystnym. Wynudzone małżeństwa, które darzą siebie bezgranicznym zaufaniem, aby wyrwać się z monotonii i  poczuć przypływ noradrenaliny celowo organizują zbiorowe spotkania, w których mogą bezpiecznie wymienić się partnerami. Zazdrosne obserwowanie swojego współmałżonka w objęciach innego partnera działa na system nerwowy bardzo stymulująco. Inaczej jest, gdy uczucie zazdrości jest zbyt silne.

         Zbyt silny stres noradrenalinowy sprawia psychiczny ból. Jest przyczyną płaczu, wybuchu gniewu. Dłuższe przebywanie w tym stresie doprowadza do depresji, podobnie jak ciągłe przebywanie pod wpływem dużych dawek adrenaliny. Aby uchronić się przed tymi dwoma skrajnościami, ludzie celowo i podświadomie ulegają zmianie nastroju, uciekają w inne otoczenie. Potrafią w najbardziej nieoczekiwanym momencie zmienić swoją decyzję lub zacząć wygłaszać przeciwstawne poglądy.

         Często zdarza się, że podjęte nowe działania, pozbawione są rozsądku i logicznego, myślenia. Przykładowo, kobieta, aby uwolnić się z małżeńskiej, uciążliwej monotonii,  wyjeżdża do innego kraju z nowo poznanym mężczyzną.

            Oba stresy –  noradrenalinowy  i adrenalinowy - aktywowane i rejestrowane są w przeciwstawnych półkulach mózgowych i wyzwalają w człowieku przeciwstawne emocje. Każdy z nich ma działanie pobudzające i ożywiające. Człowiek ma szeroką świadomość, dobrze wyostrzone różnego rodzaju zmysły (receptory) i posiada silne poczucie kontaktu z otaczającym go światem. Gdy półkule dominują, twarz człowieka jest pobudzona i ożywiona.


         Prace półkul poświęcone są walce z otoczeniem i działaniom, ukierunkowanym na zmianę otoczenia i dostosowania go do swoich potrzeb. Przeciwieństwem tych dwóch stresów jest stan wyciszenia i uspokojenia, który aktywowany jest w pniu mózgowym, na którym mózg się „opiera”. Całość - jak pokazuje poniższy rysunek - układa się w kształt trójkąta:



         Pień wydziela substancje, które mają działanie hamujące i łagodzące ból, a także wytwarza poczucie zmęczenia. Aby człowiek odizolował się od otoczenia za pomocą hormonu acetylocholiny, blokuje w systemie nerwowym  „stresowe” receptory i organizuje sen.

          Gdy pień zbyt silnie dominuje, zanika aktywność półkul mózgowych, następuje ograniczenie świadomości i pamięci człowieka. Pień zwalnia tempo bijącego serca i zmniejsza ciśnienie krwi. Twarz człowieka ma wyraz zmęczony i senny. Podczas odpoczynku i snu następuje zmniejszenie wydzielania adrenaliny i noradrenaliny .




       Te trzy stany ludzkiej świadomości zasilane są trzema głównymi hormonami, które wytwarzają trzy napięcia emocjonalne. Napięcie emocjonalne odnosi się tutaj do górnej i dolnej części trójkąta oraz do części lewej i prawej.



         Wytworzony trójkąt przypomina trzy rywalizujące drużyny, które przeciągają między sobą trzy liny. Praca lewej półkuli mózgowej zmaga się z praca prawej półkuli mózgowej. Natomiast praca pnia mózgowego zmaga się z pracą obu półkul.  Tak więc ta rywalizacja odbywa się zarówno w układzie poziomym jak i pionowym. Poniższy rysunek przedstawia mózg od tyłu w układzie pionowym.


Zbieg okoliczności czy tajemnicze 
przesłanie Boga?

        W religii chrześcijańskiej Bóg informuje ludzi, że człowiek został stworzony na jego wzór i podobieństwo. Dowiadujemy się także, że Bóg składa się z Trzech Osób – Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego. Każdy z tych Osób Boskich inaczej oddziałuje na człowieka. Bóg Ojciec był dla ludzi surowy i stanowczy. Wpływał na nich poprzez wyzwalanie adrenaliny. Karał powodziami, pożarami i trzęsieniami ziemi.

      Syn Boży – Jezus Chrystus -wprowadzał człowieka w stres noradrenalinowy. Wychowywał poprzez umoralnianie i wyzwalanie wyrzutów sumienia. Pokazywał ludzkie grzechy i złe uczynki. Spowodował, że po jego śmierci ludzie mieli poczucie winy, że Go ukrzyżowali. Nieprzypadkowo jako symbol swojej wiary wybrał chleb i wino. Chleb w systemie nerwowym człowieka (podobnie jak wszystkie węglowodany) podnosi poziom Noradrenaliny, zaś wino jako alkohol hamuje i łagodzi stres adrenalinowy.

       Trzecia Osoba – Duch Święty – jako Osoba Boska utożsamia się z ukojeniem, odpoczynkiem i spokojem. Wszystkie to ludzki organizm osiąga za pomocą trzeciego hormonu - acetylocholiny. Tych doznań pragnie człowiek, gdy jego życie jest ciężkie, pełne bólu i cierpienia. Tęsknota za spokojem dręczyła przede wszystkim żołnierzy na polu bitwy oraz ludzi, którzy żyli w biedzie i ubóstwie.

       Te trzy Osoby Boskie funkcjonują w układzie trójkąta, podobnie jak cały system nerwowy człowieka. Jeżeli człowiek jest podobny do Boga, to oznacza, że Stwórca ma podobną osobowość do człowieka. Na dzień dzisiejszy wiadomo, że w układzie trójkąta pracuje ludzka trzustka i ludzkie serce, a to ostatnie podlega działaniom trzech strumieni hormonalnych.


Każdy ze stresów ma własny hamulec

       Każdy ze stresów może być wyhamowywany przez napływające bodźce z otoczenia lub z wyobraźni. Stres noradrenalinowy wyhamowywany jest przez tzw. bodźce zbliżenia i powiększenia. Przykładowo nudzisz się, a tu nagle ktoś idzie w Twoim kierunku lub wstaje z miejsca. Nazwa bodźca „zbliżenie i powiększenie” oznacza ilość wrażeń i doznań, jakie natrafiają na tą samą powierzchnię ciała. Natomiast stres adrenalinowy wyhamowywany jest przez tzw. bodźce oddalenia i zmniejszenia. Przykładowo czujesz się przy kimś niepewnie, a tu raptem ten ktoś oddala się lub kładzie na ziemię.



Mały, średni i duży

       Wszystkie bodźce, jakie człowiek rejestruje, mogą pojawiać się tak w układzie przestrzennym, jak i czasowym. Stojący na końcu ulicy duży autobus, w sąsiedztwie autobusów małych – to bodziec rozpatrywany w układzie przestrzennym.



Jeżeli ten sam autobus ruszy w naszym kierunku – mówimy tu o bodźcu czasowym.


              W układzie czasowym bardzo ważna jest kolejność pojawiania się i znikania bodźca. To właśnie kolejność decyduje o powstaniu danej emocji. Stres noradrenalinowy związany jest z odbiorem bodźców, które mają postać długiego monotonnego sygnału. Sygnały te wyzwalają w umyśle strach przed nudą i monotonią.

            Gdy w otoczeniu pojawi się nowy bodziec, który ma postać krótkiego, wysokiego sygnału, organizm wychodzi ze stresu niedoboru wrażeń i odczuwa swoistą przyjemność. Przykładowo, siedzisz w teatrze i nudzisz się. Scena jest pusta, natomiast aktorzy siedzą za kurtyną. Raptem, w oddali ktoś krótko i głośno puszcza bąka. Robisz się pobudzony i śmiejesz się. Oto wreszcie coś się wydarzało.


     Bodźce średnie pobudzają wydzielanie dopaminy. Dlatego też bodźce średnie, które uwalniają nas z noradrenalinowego stresu nazywamy bodźcami dopaminowymi. Aby pojawiło się uczucie przyjemności, bodziec dopaminowy musi mieć wartość średnią. Nie może być zbyt silny, ani bardzo słaby.


        Dobrym przykładem są tutaj dwa bawiące się ze sobą psy, które gonią się, skaczą na siebie, gryzą się, ale wszystko to robią delikatnie. Dodatkowo bodziec średni musi być poprzedzony długim ciągłym sygnałem. W tym przypadku psy długo nie miały ze sobą kontaktu.



     Natomiast bodźce silne powodują w rejonie ciała wydzielanie dużych dawek adrenaliny. Z tego względu będziemy nazywali je bodźcami adrenalinowymi. Przykładowo ktoś w teatrze rozpuścił silny, trujący gaz lub osoba, która puszcza bąka, siedzi przed Twoim fotelem. W przypadku psów będzie to intensywne skakanie na siebie oraz bolesne gryzienie.



Od czego zależy produkcja Dopaminy, Adrenaliny i serotoniny.


Bodziec adrenalinowy w odróżnieniu od bodźca dopaminowego musi być poprzedzony sygnałem ciągłym lub krótkim, skocznym.      


 Przykładowo dopamina wyzwoli się gdy:

•    Długo oczekujesz na ulicy przyjście swojego partnera i raptem na horyzoncie spostrzegasz jego sylwetkę
•    Denerwujesz się, że nie dostajesz SMS-a od przyjaciela. Nagle słyszysz, jak twoja komórka wydaje charakterystyczne buczenie
•    Chłopak idzie ulicą z nowo poznaną dziewczyną.  Usiłuje chwycić ją za rękę, jednak jest zawstydzony i krępuje się to zrobić. W którymś momencie czuje na dłoni jej ciepły delikatny uścisk.
•    Dziewczyna w wpatruje się w siedzącego na końcu kawiarni chłopaka. Usiłuje nawiązać z nim kontakt wzrokowy, ale ten bardzo jest zajęty rozmową z kolegami i zupełnie nie zwraca na nią uwagi. Nagle dziewczyna dostrzega jak jego małe oczy, zaczynają się w nią wpatrywać.
•    Pociąg leniwie i wolno snuje się po torach. Pasażerowie są znużeni i zmęczeni. Raptem pociąg przyśpiesza i utrzymuje szybsze tempo jazdy.

Przykładowo adrenalina wydzieli się, gdy:

•    Długo oczekujesz na ulicy przyjście swojego nowo poznanego partnera, którym jest przystojny mężczyzna. Raptem na horyzoncie spostrzegasz jego sylwetkę oraz pięciu innych jego rozwydrzonych kolegów
•    Denerwujesz się, że nie dostajesz SMS-a od  przyjaciela. Nagle słyszysz jak Twoja komórka wydaje charakterystyczne buczenie, które nie chce się wyłączyć
•    Chłopak idzie ulicą z nowo poznaną dziewczyną.  Usiłuje chwycić ją za rękę, jednak jest zawstydzony i krępuje się to zrobić. W którymś momencie czuje na dłoni jej silny i bolesny uścisk.
•    Dziewczyna w wpatruje się w siedzącego na końcu kawiarni chłopaka. Usiłuje nawiązać z nim kontakt wzrokowy. Nagle dostrzega jego duże czarne oczy, które wydają się jej olbrzymie i natarczywe.
• Pociąg leniwie i wolno snuje się po torach. Raptem  bardzo mocno przyśpiesza i utrzymuje zwariowane  tempo jazdy.

        Warunkiem uzyskania wyrzutu dopaminy jest okres oczekiwania na nagrodę. Innymi słowy odbiór bodźca średniego musi być poprzedzony odbiorem bodźce stresującego o długim, monotonnym i ciągłym charakterze.

        Jeżeli człowiek nie odbiera takich bodźców, wówczas jego organizm nie produkuje dopaminy. Przykładowo, twój mózg nie wyrzuci dopaminy, jeżeli będziesz pewien, że twój przyjaciel na 100% pojawi się na spotkaniu. Podobne zjawisko następuje w przypadku produkcji adrenaliny. Brak ciągłych, monotonnych, sygnałów powoduje, że człowiek robi się otępiały. Na skutek działania zmasowanych silnych bodźców, przestaje produkować adrenalinę.

      Sygnały ciągłe odgrywają jeszcze jedną ważną rolę. Jeżeli występują po sygnałach silnych i gwałtownych, wówczas sprzyjają produkcji serotoniny. Serotonina jest hormonem, który uwalnia się, gdy człowiek wychodzi z adrenalinowego stresu, osiąga spokój, zwycięstwo i stabilizację. Produkcji serotoniny sprzyjają bodźce słabe, monotonne, ciągłe, długie, dające organizmowi możliwość odpoczynku.



Przykładowo:
•    Na horyzoncie spostrzegasz  kolegę i pięciu jego znajomych, którzy raptem zakręcają i znikają za rogiem budynku
•    Słyszysz, jak Twoja komórka wydaje długie, głośne charakterystyczne buczenie, które raptem cichnie
•    Bolesny ucisk dziewczyny raptem znika
•    Duże czarne oczy, które natarczywie wpatrywały się w oczy dziewczyny, raptem zwracają się w innym kierunku
•    Pociąg, który utrzymywał zwariowane tępo jazdy, raptem staje


Dlaczego Jan Paweł II i Hitler 
chorowali na chorobę Parkinsona?

       Jak powiedzieliśmy sobie wcześniej, mózg nie produkuje dopaminy, jeżeli sygnały średnie nie są poprzedzone sygnałem ciągłym. Możemy domniemywać, że Papież Jan Paweł II na skutek powszechnej akceptacji i ogólnego uwielbienia nie odbierał sygnałów ciągłych w postaci odrzucenia partnerskiego i społecznego. Bardzo rzadko zdarzało się – a może i wcale, aby ktoś odmówił mu spotkania, rozmowy, podania dłoni, czy też nie wykonał pokłonu w jego stronę.

          Inną przyczyną choroby Parkinsona – nie związaną z papieżem - jest brak odbioru sygnałów średnich. Człowiek żyje w wiecznym stresie odrzucenia partnerskiego, rodzinnego, miłosnego lub społecznego. Duża ilość sygnałów ciągłych, jednolitych i długich w postaci milczenia i nie odzywania się, w skuteczny sposób ogranicza siłę sygnałów średnich. Liczne personalne porażki sprawiają, że mózg także przestaje produkować dopaminę.

          Te dwa omówione przypadki  wytyczają niezmienną, obowiązującą w fizjologii zasadę: „Wszystko i nic – powoduje ten sam skutek”. Każda pojedyncza komórka nerwowa przestaje wysyłać sygnały do komórki sąsiedniej, gdy nie otrzymuje bodźców lub gdy otrzymuje ich zbyt dużo. Jest to tzw. zjawisko adaptacji bodźca. Tę niezłomną zasadę wykorzystuje się także podczas ustalania sposobu dawkowania lekarstw. Zbyt częste i długie zażywanie lekarstw sprawia, że organizm przestaje na te lekarstwa reagować.

         Podobnie jest w wielu chorobach, w których organizm produkuje za dużo szkodliwych związków.  Dostarczenie choremu jeszcze większej ilości tych związków powoduje, że na jakiś czas znikają objawy choroby. Przykładowo, gdy nadpobudliwym dzieciom z ADHD podaje się lek Metylofenidat (inaczej Concerta), który zwiększa w mózgu poziom dopaminy, na jakiś czas znikają objawy choroby, a przecież wiadomo, że dopamina powoduje silne emocjonalne pobudzenie .

            Degradacja bodźca, na skutek zbyt dużej ilości powtórzeń, występuje także podczas stosowania diety. Zbyt częste stosowanie jednego wybranego pokarmu sprawia, że znikają wcześniej zauważone pozytywne skutki diety – np. utrata wagi. Monotonia, która nie lubi różnorodności - sama niszczy swój arsenał.  To interesujące zjawisko możemy zaobserwować sami na sobie w zaciszu własnego domu. Wystarczy się dokładnie wsłuchać w otoczenie, aby zdać sobie sprawę, że cały czas tyka zegar, buczy komputer, a z ulicy dobiega szum jadących samochodów.

            W zjawisku monotonii liczy się nie siła bodźca, ale jego regularne występowanie.  Przykładowo, na froncie przemęczeni żołnierzy opanowali sztukę zasypiania przy wybuchu bomb, a w obozach koncentracyjnych więźniowie obojętnie patrzyli na leżące zwłoki. A jak było w przypadku Jana Pawła II? Wiemy, że lubił dużo podróżować. Możemy domyślać się, że jego umysł został dosłownie „zasłodzony".

           Do silnych i najbardziej zgubnych przeciążeń w jego systemie nerwowym dochodziło podczas spotkań z armią jego wyznawców i wielbicieli. Na koniec możemy zadać sobie ironiczne pytanie: dlaczego Adolf Hitler chorował na chorobę Parkinsona? Czy to także było sprawą powszechnej akceptacji i euforycznego uwielbienia jego zwolenników?

           W układzie czasowym decydującą rolę odgrywa wielkość i siła bodźca. Popatrz na poniższe zdjęcie. Dla kobiety zbliżającej się do brzegu skarpy, bodziec zbliżenia i powiększenia - to widok przepaści i otwartego morza, natomiast bodziec oddalenia i zmniejszenia - to pusta przestrzeń, gładki ląd, bezkresna pustynia, która znajduje się za jej plecami.

            Kobieta, zbliżając się do skarpy, na początku odczuwa przyjemne dopaminowe pobudzenie. Jest podekscytowana widokiem stromego urwiska i olbrzymiego morza. Poczucie przyjemności powstaje, ponieważ jej ciało znajduje się w bezpiecznej odległości od przepaści. Jej mózg odbiera bodźce średnie, umiarkowane, będące widokiem okrojonego morza i przepaści. Bodźce te oznaczone są kolorem różowym. Dopamina wyprowadza organizm ze stresu niedoboru wrażeń i działa na umysł silnie pobudzająco. W komórkach ciała następuje wyrzut średnich dawek adrenaliny.

     W miarę zbliżania się do stromego urwiska bodźce zbliżenia i powiększenia narastają na sile. Dopaminowe pobudzenie zamienia się na stres adrenalinowy. Mózg odczuwa swoisty strach i wysyła w dół ciała silne impulsy, które stymulują rdzeń nadnerczy do wydzielania jeszcze większych dawek adrenaliny. Zbyt silne bodźce adrenalinowe oznaczamy kolorem czerwonym. Silne dawki adrenaliny doprowadzają do unieruchomienia i paraliżu ciała.

         Gdy kobieta zaczyna się oddalać od skarpy, jej mózg zaczyna odbierać bodźce oddalenia i zmniejszenia. Towarzyszy temu wydzielanie w mózgu serotoniny, która daje poczucie bezpieczeństwa, spokoju, zwycięstwa i stabilizacji. Komórki nerwowe rozlokowane w ciele między tkankami produkują niewielkie ilości noradrenaliny.  Bodźce serotoniczne oznaczamy kolorem niebieskim.

      Sytuacja staje się bardzo stresowa, gdy bodźce oddalania i zmniejszenia stają bardzo silne. Przykładowo, kobieta dostaje informacje, że musi wrócić na obszar pustyni i bezkresnej pustki, gdzie panuje nuda, monotonia i uciążliwy brak bodźców, zarówno umiarkowanych, jak i silnych. W ciele kobiety pojawiają się duże dawki noradrenaliny a jej umysł odczuwa silny stres noradrenalinowy. Silne bodźce oddalenia i zmniejszenia oznaczamy kolorem czarnym.


         W stresie noradrenalinwym bodziec średni wyzwala przyjemność, zaś bodziec silny wyzwala strach. Różnica między tymi dwom bodźcami jest niekiedy subtelna i niezauważalna. Polega na powstaniu niewielkich odchyleń w kształcie, kolorze, wielkości i odległości. Wystarczy jakiś przedmiot nieco zmodyfikować, odkształcić, aby wyzwalał całkowicie inne doznania.

           Widok z bezpiecznej odległości przepaści wyzwala dopaminę, zaś widok z bliska olbrzymiej przepaści wyzwala adrenalinę. Podobnie obserwowanie wyścigów samochodowych, walki byków czy też bokserów wyzwala dopaminę, zaś obserwowanie tych zjawisk z bliska wyzwala adrenalinę.

         Adrenalinę może wyzwolić uśmiech, któremu towarzyszy pokazanie dużych zębów, bardzo wysoki mężczyzna, masywny, ciężki dżip, olbrzymia spacerująca mrówka, bardzo strome schody, gigantyczna karuzela, wzburzone morze, napięte bicepsy, ostry nóż, olbrzymie męskie dłonie, nienaturalnie duży męski członek.

            Te same przedmioty, tylko odpowiednio pomniejszone, wyzwolą dopaminę. Wyzwalania dopaminy i adrenaliny następuje jedynie wtedy, gdy postrzegany przedmiot  wyróżnia się z pośród innych, podobnych, przedmiotów. Wyróżnienie może następować w układzie przestrzennym – przykładowo, jeden ze stojących w szeregu żołnierzy jest bez munduru – lub w układzie czasowym – przykładowo, jeden ze stojących żołnierzy podskakuje do góry.


           Im bardziej dany obiekt jest wielki i kanciasty, tym mocniejsze wysyła do mózgu sygnały. Na zdjęciu nr 1 góry są średniego rozmiaru, więc ich widok  będzie wyzwalał dopaminę, natomiast na zdjęciu nr 2 widok jeszcze bardziej wysokich i stromych gór, będzie wyzwalał adrenalinę. Podobne silne doznania pojawiają się gdy oglądamy szkockie krajobrazy. Ta niewielka różnica w kształcie wyzwala całkowicie odmienne reakcje nerwowe. Podobne szczegóły decydują przy ocenianiu ludzkiej twarzy. Buzia okrągła i pyzata, wydaje się bardziej łagodna od twarzy podłużnej i kanciastej.


Mały, średni, duży – skąd my to znamy?

          Zanim sygnały i bodźce dotrą do mózgu, muszą zostać odebrane przez różnego rodzaju receptory, które rejestrują dotyk, dźwięk, zapach, temperaturę, kołysanie się, wygląd obiektu. W rejestracji bodźców o różnej intensywności zaangażowane są miliardy komórek nerwowych, które tworzą różnego rodzaju sploty. Przenoszą one impulsy od receptorów rozlokowanych na ciele w kierunku rdzenia kręgowego, a następnie mózgu.

           Wyróżniamy trzy rodzaje komórek nerwowych, które rozpoznają i przewodzą sygnały (bodźce). Komórki te otoczone są osłonką mielinową. Jedne komórki mają tej osłonki mniej, inne więcej. Jej grubość ma zdecydowany wpływ na szybkość i rodzaj przesyłanych sygnałów. W zależności od ilości tej osłonki, komórki dzielą się na te, które odbierają z otoczenia sygnały słabe czyli długie i monotonne, sygnały średnie czyli krótkie, skoczne oraz sygnały silne czyli wysokie i gwałtowne.


         Mamy więc, trzy rodzaje bodźców i trzy rodzaje włókien nerwowych. Wydzielanie się hormonów pod wpływem bodźców uzależnione jest od kolejności podrażnianych komórek.

       Gdy mózg odbiera bodziec słaby (czarna rozgwiazda), a potem średni (zielona rozgwiazda) - jest to bodziec dopaminowy. Dopaminowe bodźce zbliżenia i powiększenia będziemy symbolicznie oznaczali kolorem różowym.


        Różowy jest kolorem radości, zabawy, zakochania się i wesołego nastroju. Przykładowo, nasz kolega milczy, a potem odzywa się.

        Gdy mózg odbiera sygnał średni (różowy), a potem silny (czerwony) jest to bodziec adrenalinowy. Przykładowo, ten sam kolega, który przed chwilą coś mówił, zaczyna krzyczeć lub zbyt długo, uporczywie zaczyna gderać. Kolor różowy, który jest dla mózgu wesoły i radosny, zagęszcza się i przechodzi w czerwony – ostrzegawczy.

        Gdy mózg odbiera bodziec silny (czerwony),  a potem średni (niebieski), jest to bodziec serotoniczny. Przykładowo, nasz kolega krzyczy, a potem odzywa się cichym głosem. Serotoniczne bodźce oddalenia i zmniejszenie  będziemy symbolicznie oznaczali kolorem niebieskim. Niebieski jest kolorem spokoju, odprężenia, błogości i przyjemnej monotonii, jaką spotykany patrząc na błękitne niebo.

        Inaczej jest, gdy mózg odbiera sygnał średni, a zaraz potem bardzo słaby, monotonny, jednolity, czyli bodziec noradrenalinowy. Przykładowo, koleżanka mówi do Ciebie zniżonym, średnim tonem głosu i raptem milknie. Kolor niebieski zagęszcza się i przechodzi w kolor czarny.


Emocjonalna mapa mózgu to cztery pola

           Wszystkie sygnały, które przelatują po komórkach nerwowych rejestrowane są przez mózg. W innej części mózgu rejestrowane są bodźce stresujące, a w innej części bodźce hamujące. Rejestracja bodźca zbliżenia i powiększenia następuje w obszarze płatów czołowych prawej półkuli. Przykładowo, jeżeli jest Ci smutno, bo masz podejrzenia, że nie wylosujesz wycieczki, to zdarzenie to zostanie zarejestrowane po stronie lewej – czołowej. Jeżeli upragnioną wycieczkę niespodziewanie wylosujesz, to zdarzenie to zostanie zarejestrowane po przeciwnej stronie – prawej.


         Natomiast rejestracja bodźca oddalenia następuje w części środkowej lewej półkuli  . Jak widzisz z poniższego rysunku, ma to miejsce po przeciwnej stronie niż stres nadmiaru wrażeń.

       Wszystkie cztery rodzaje emocji układają się w kształcie zegara. Kolejny rysunek jest przykładem sposobu myślenia poszczególnych części mózgu:


       Przyjrzyj się powyższemu rysunkowi. Zwróć uwagę, że lewa półkula rejestruje bodźce oddalenia i zmniejszenia. W tym przypadku jest to generowany w mózgu obraz oddalającego się człowieka. Natomiast prawa półkula – rejestruje bodźce zbliżenia i powiększenia czyli – obraz zbliżającego się człowieka. Inne przykłady:



       Tak więc każda informacja, która wyhamowuje stres z jednej półkuli jest zapisywana w przeciwległej półkuli.



Zapamiętaj:



Inny przykład:

          Każde zapamiętane w strukturach mózgu zdarzenie jest kojarzone z określonym stresem. Są i takie zdarzenia, które same w sobie nie mają nic wspólnego ze stresem, ale wpływają na inne stresujące zdarzenie. Mózg w procesie zapisywania informacji łączy poszczególne informacje jak klocki w tym sensie, że ostatni klocek jest zdarzeniem stresującym.

         Przykładowo, awans twoje koleżanki może kojarzyć się z brakiem Twojego awansu, a Twoje odejście z zakładu pracy kojarzyć, może się kojarzyć z częstszym przebywaniem w domu  i rzadszym spotykaniem się z kolegami. Gdy nie wiadomo, o co chodzi – zawsze chodzi o energię. Celem zapamiętywania informacji jest kontrola nad wydatkowaniem energii. Motywem zachowań i działań wszystkich ludzi jest strach przed niedoborem energii lub strach przed jej nadmiarem.


          Dwie dziewczyny - w białych bluzkach – zarabiają na życie sprzedając hurtowniom perfumy. Aktualnie obie zbierają pieniądze na egzotyczną wycieczkę. Kierowniczka hurtowni, dając im do zrozumienia, że kupi tylko połowę perfum ,wyemitowała w kierunku ich mózgu bodźce oddalenia i zmniejszenia, które wyzwoliły stres noradrenalinowy. Mózg łączy w szereg następujące informacje

Mało pieniędzy  = Brak wycieczki

        Gdyby pieniądze były przeznaczone na opłatę wynajmowanego mieszkania, wówczas pierwsza informacja „pieniądze się zmniejszają”, byłaby bodźcem zbliżenia i powiększenia, która wyzwoliłaby stres adrenalinowy:

Mało pieniądzy  = Wylądowanie na bruku


Kłopoty w ocenie ludzkich zachowań

           Ludzie, którzy zbyt długo przebywają w stresie norowym (noradrenalinowym), w stanach krytycznych wybuchają gniewem. Usilne pragnienie otrzymania bodźców zbliżenia i powiększenia powoduje, że prowokują kłótnie, bójki i awantury.

        Co ciekawe, podobnie zachowują się ludzie, którzy lubią odczuwać silny stres adrenalinowy – po prostu potrzebują silnych wrażeń i doznań, chcą jak to mówią: poczuć w żyłach adrenalinę. To podobieństwo zachowań powoduje, że bardzo trudno jest zrozumieć motywy niektórych ludzkich zachowań i ustalić przyczyny agresji. Jedni i drudzy potrzebują bodźców zbliżenia i powiększenia. Obserwując, podchodzącego obcego człowieka, nie wiadomo jakie ma zamiary. Podchodzi, ponieważ potrzebuje się z nami zaprzyjaźnić lub podchodzi, ponieważ chce przeprowadzić atak.


          Ten sam problem dotyczy odbioru bodźców oddalenia i zmniejszenia. Niektórzy ludzie są dla nas bardzo mili i uprzejmi, podążają w naszym kierunku, ponieważ oczekują od nas wsparcia i pomocy. Są to osoby, które znajdując się w stresie adrenalinowym, mają nadzieję, że rozwiążemy ich życiowy problem i doprowadzimy do zmniejszenia bodźców. Ich motorem działań jest próba uwolnienia się spod dużych dawek adrenaliny. Co ciekawe, bardzo podobnie zachowują się ludzie, którzy zbyt długo znajdują się w silnym stresie noradrenalinowym i usiłują są z nami zaprzyjaźnić.


DLACZEGO KOBIETA JEST ZMIENNA?

           Kobietą, która ma ochotę na seks wewnętrzny (czyli  stymulację wnętrza pochwy), podnieca się w stresie adrenalinowym. Stresują ją silne bodźce zbliżenia i powiększenia, które współpracują z bodźcami średnimi. Kobieta odczuwa przyjemny strach, gdy mężczyzna jest wysoki, silny  i dobrze zbudowany, a w swoim zachowaniu jest zdecydowany, pewny siebie i otwarcie sygnalizuje, że ma ochotę na seks.

       Ten rodzaj podniecenia obcy jest mężczyznom. Mężczyzna podnieca się jedynie w stresie niedoboru bodźców. Objawia się to wyrzutem noradrenaliny, która napływa do jego członka,  uczestniczy w erekcji i wytrysku nasienia.  Na mężczyznę działają bodźce oddalenia i zmniejszenia, które odnajduje w wyglądzie i zachowaniu kobiety. Czuje zniecierpliwienie i podniecenie, gdy kobieta jest niska, drobna, delikatna, zaś w swoim zachowaniu jest niezdecydowana, niedostępna i trudna do zdobycia.

         Wszystkie te bodźce, będące sygnałami oddalenia i zmniejszenia, działają stresująco i podniecająco. Sygnały długie stresują i wyzwalają noradrenalinę, zaś sygnały krótkie, skoczne i lekko dynamiczne są bodźcami przyzwolenia, które stymulują wyrzut dopaminy.

       Kobieta w odróżnieniu od mężczyzny potrafi się kochać w jednym i drugim stresie. Gdy ma ochotę na stosunek zewnętrzny czyli stymulację łechtaczki, musi podobnie jak mężczyzna znajdować się w stresie noradrenalinowym. Jej mózg reaguje na bodźce niskie, ciągłe, monotonne oraz bodźce umiarkowane, które oznaczają przyzwolenie.

       Kobiece upodobania do jednego zachowania wykluczają upodobania do drugiego. Jest to powodem licznych męskich frustracji. Hormony płciowe, które produkowane są przez kobiece jajniki, napływają do mózgu kobiety i narzucają określony sposób myślenia.


Cztery rodzaje depresji

            Ponieważ mamy dwa rodzaje stresu i dwa rodzaje wyciszenia, tym samym mamy cztery rodzaje depresji. Powstanie depresji następuje, gdy jedna z półkul za bardzo przeciążona jest swoją pracą, co powoduje brak możliwości uaktywnienia się przeciwstawnej półkuli. Towarzyszy temu uczucie smutku, przygnębienia i braku chęci do działania. Po jakimś czasie dochodzi do zaniku aktywności całego mózgu i człowieka ogarnia tzw. depresja. Towarzyszy temu uczucie „zapadania się w dół” lub zawieszenia w pustej przestrzeni. Człowiek staje się otępiały i obojętny na dalsze stresujące bodźce. Zdarza się, że  płacze lub popełnia samobójstwo. Ponieważ mamy cztery rodzaje emocji, tym samym istnieją cztery rodzaje depresji.

            Depresję noradrenalinową pogłębiają wydarzenia, związane z utratą ciekawej pracy, wesołego przyjaciela,  ukochanej, radosnej osoby. Osoby te swoim wyglądem i zachowaniem wprowadzały w życie przyjemny dynamizm. W Polsce w latach 2002 grupa bezrobotnych ludzi, aby publicznie wyrazić swoje cierpienie rozpoczęła z własnej inicjatywy remontować miejskie drogie, nie pobierając za to żadnej zapłaty. Jednak wystarczy, aby wybuchła wojna, nastąpiło trzęsienie ziemi, pojawił się huragan lub  dowolny inny kataklizm, a depresja związana z brakiem dynamicznych bodźców natychmiast zniknie.


          Całkowicie odwrotnie jest w przepadku depresji adrenalinowej. Powodują ją codziennie sytuacje związane z nadmiarem silnych bodźców w otoczeniu. Najczęściej są to wydarzenia związane z utratą pracy i osób, które dawały poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Człowiek czuje niedobór energii, boi się „życia”, odczuwa lęk i niepokój przed trudnościami dnia codziennego. Utrata pracy w depresji adrenalinowej jest tym bardziej dokuczliwa, jeżeli dana praca dawała człowiekowi potrzebne środki do życie i przetrwania.


         Ciekawą odmianą depresji jest tzw. depresja dopaminowa. Spotyka ona osoby, które są za bardzo popularne i  lubiane. Mają swoich licznych fanów, adoratorów i wielbicieli. Osoby takie  dostają pełno propozycji zawarcia znajomości, zawiązania przyjaźni, czy też miłosnego lub seksualnego związku. Ponieważ wszyscy się im narzucają, mają problem z wyborem partnera. Z czasem nadmierna popularność i nachalność adoratorów doprowadza do depresji. Brak stresu odrzucenia partnerskiego i społecznego pozbawia te osoby energii i chęci do życia. Przykładowo, ten rodzaj depresji spotkał Elvisa Presleya.


           Jeszcze innym rodzajem depresji jest tzw. depresja serotoniczna. Cierpią na nią ludzie, którzy żyją w dobrostanie, w luksusie i w całkowitym poczuciu bezpieczeństwa. Ich życie przypomina przebywanie pod kloszem inkubatora, w którym nic się nie dzieje i nie ma żadnych zagrożeń. Nadmiernie spokojna sytuacja sprawia, że ich egzystencja pozbawiona jest sensu i staje się trudna do zniesienia. Trudną sytuację pogłębia ludzki instynkt dążenia do maksymalnej wygody.

         Na zakończenie tego rozdziału musimy odkryć pewną tajemnicę. Na wszystkie cztery rodzaje depresji jest jedno bardzo skuteczne i niezawodne lekarstwo. Jest ono powszechnie dostępne w bogatych i uprzemysłowionych krajach. Co ciekawe, nie trzeba szukać go w aptece? Wystarczy zajrzeć do własnej lodówki. Lekarstwem tym jest pokarm i związane z nim podjadanie a nawet obżeranie się. O „lekarstwie” tym będziemy mówić w dalszych rozdziałach tej książki. Dany rodzaj depresji jest eliminowany jest innym pokarmem.


Magiczna dopamina

       Każda udana próba nawiązania kontaktu, pojawienia się partnera na umówionym spotkaniu, otrzymane miłego spojrzenia lub czarującego uśmiechu, przyjemny dotyk, zdobyty pocałunek, osiągnięty w narządach zewnętrznych orgazm (członek, łechtaczka) - to klasyczne bodźce zbliżenia i powiększenia, które wyzwalają  w strukturach mózgu wyrzut dopaminy.

       Dopamina to hormon nagrody, który eliminuje efekty działania noradrenaliny i sprawia, że człowiek jest radosny, wesoły i szczęśliwy. Osoby, które są nieszczęśliwie zakochane, pozbawione są dopaminy i ciągle przebywają w stresie noradrenalinowym.

        Podwyższony poziom noradrenaliny wykryto w ciele osób, które chciały popełnić samobójstwo. Każdy norowy stres może zostać wyhamowany aktywnością ruchową na rzecz osób, dla których się poświęcamy i dla których coś robimy.  Brak dopaminy prowadzi do zaburzeń ruchowych tzw. choroba Alzheimera.

       Jednak każdy wyrzut w mózgu dopaminy musi zostać poprzedzony wyrzutem noradrenaliny, która uwalnia się w sytuacjach odczuwania stresu społecznego lub partnerskiego. Osoby, które cieszą się wielką popularnością, są podziwiane i powszechnie kochane, i  nie mają żadnych personalnych problemów, także narażone są na niedobór dopaminy.

      Wydzielanie dopaminy zaobserwowano u małp, które za poprawne zachowanie dostawały mały, smaczny kąsek. Jednak warunkiem wydzielania się dopaminy, był wcześniejszy element zaskoczenia. Gdy małpy były pewne, że otrzymają nagrodę, wówczas wydzielanie dopaminy było zablokowane.


        Dopamina bierze także udział w procesach wytwarzania napięcia seksualnego. Pobudza  tylni płat przysadki do produkcji innego ważnego hormonu płciowego - oksytocyny. Oksytocyna podąża do narządów płciowych i wytwarza tam napięcie seksualne w postaci dokuczliwego swędzenia i mrowienia.

       W momencie osiągnięcia orgazmu następuje masowy wyrzut zarówno dopaminy jak i oksytocyny. Ponadto dopamina uaktywnia człowieka ruchowo, dzięki czemu eliminuje stres niedoboru wrażeń. Uczestniczy także w procesach zapamiętywania, w których to następuje zapis zdarzeń zbliżenia i powiększenia. Może to być wizyta przyjaciela, zaproszenie na imprezę, otrzymanie pocałunku czy też zwykłego, miłego spojrzenia.

       Nadmiar dopaminy powoduje, że człowiek zbyt silnie rejestruje bodźce zbliżenia i powiększenia, co wyzwala omamy, halucynacje i powoduje tzw. manię prześladowczą (schizofrenia dodatnia). W chorobie tej człowieka nękają myśli związane z przynależnością i oddziaływaniem wszystkiego na jego osobę.

        Przykładowo, sąsiadka celowo rano podlewa kwiaty na klatce schodowej, aby zobaczyć, jak tego dnia będziemy ubrani lub kolega z pracy kupił sobie nową kurtkę, aby zrobić na nas wrażenie i pozyskać nasze względy.

      Siła wyrzutu dowolnego hormonu uwarunkowana jest nie tylko wielkością i rodzajem bodźca, ale stanem energetycznym organizmu. Wyrzut dopaminy będzie o wiele większy, jeżeli dany człowiek wcześniej znajdował się w stanie unieruchomienia. To dlatego, w mózgu uwięzionych małp zaobserwowano zwiększony wyrzut dopaminy, kiedy te rzuciły się na siebie do ataku.


Magiczna serotonina

         Serotonina wydziela się, gdy człowiek odnosi zwycięstwo nad wrogiem, poprawia mu się status finansowy, podnosi się jego pozycja społeczna  lub zapełnia sobie żołądek dużą ilością pokarmu. Jej niedobór nasila łaknienie i wyzwala tzw. „wilczy głód”. U kobiety serotonina wydziela się, gdy osiąga orgazm w obszarze pochwy, dając jej poczucie wypełnienia, nasycenia i załadowania energią.

        Podwyższony poziom serotoniny naukowcy zaobserwowali u kobiet, które odczuwały długi orgazm lub przeżywały długą serię krótkich orgazmów. Dlatego też kobieta po udanym seksualnym zbliżeniu jest bardziej spokojna i łagodnie nastawiona do otoczenia. Natomiast kobieta wewnętrznie niezaspokojona jest nerwowa, wybuchowa i złosliwa.  Serotonina daje poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji i dobrostanu. Jej nadmiar wyzwala jednak depresję i poczucie dokuczliwej obojętności.

        Serotonina eliminuje uczucie strachu i bólu, toteż osoby, które mają jej obniżony poziom, bardzo boleśnie i nerwowo reagują na małe i słabe bodźce. Obniżony poziom serotoniny zaobserwowano u samobójców , a także u osób, które mają stany lękowe i fobie, u dzieci z nadwrażliwością na bodźce, u kobiet przed okresem menstruacyjnym i u morderców.

      Na niedobór serotoniny cierpią osoby otyłe, które mają nawyk wyciszania swojego stresu adrenalinowego pokarmem. Ulokowany w żołądku pokarm wyzwala serotoninę, przez co osoba otyła uzyskuje wyciszenie i ukojenie.  Ten sam hormon można wyzwolić zwężając operacyjnie żołądek. Odmienne skutki fizjologiczne powoduje wysoki poziom serotoniny.

     Serotonina hamuje adrenalinowy stres, eliminuje uczucie strachu, lęku i niepewności. Podobnie jak alkohol dodaje pewności siebie i odwagi. W strukturach pamięci eksponuje słabe elementy wroga i podkreśla mocne atuty własnego ciała i uzbrojenia. Namawia do działań zaczepnych, zbrojnych i wojowniczych.

     Wysoki poziom serotoniny odkryto u szczurów, które zostały przywódcami stada, u ludzi którzy nie boją się uprawiać sportów ekstremalnych i u anorektyczek, które uzyskały poczucie panowania nad własnym ciałem.  Nadmiernie wysoki poziom serotoniny powoduje, że człowiek jest przesadnie spokojny  i nie dostrzega zagrożeń w otoczeniu. Jest otępiały na zagrożenia i nie reaguje obroną na atak. W ludzkim organizmie odpowiednikiem serotoniny jest heroina, która przynosi uczucie zwycięstwa, relaksu i odprężenia.

        Osoba z dużą ilością, stale utrzymującej się serotoniny, nie odczuwa potrzebnego do przetrwania strachu. Przykładowo osoba taka może ze stoickim spokojem pracować i poruszać się na rusztowaniach zamontowanych wokół drapacza chmur. Jej patologiczny nadmiar nierzadko jest spowodowany niedoborem enzymu MAO, który dokonuje wychwytu zwrotnego tego związku w obrębie komórki nerwowej.

       Mając mało tego enzymu, mamy jednocześnie dużo serotoniny. Osoby z nadmiarem serotoniny, aby wyrywać się ze stanu znużenia i obojętności, same, celowo nastawiają się na silne bodźce - zostają kaskaderami, uprawiają sporty ekstremalne,  dokonują samookaleczenia,  kradzieży, włamują się do cudzych pomieszczeń. Dla rozrywki i podniety potrafią wejść w konflikt z przypadkową osobą, pobić ją, a nawet zabić. Mogą też ze stoickim spokojem popełnić samobójstwo.


Dlaczego mówienie komuś po imieniu może  stresować 
lub sprawiać przyjemność?

          Zjawisko podwójnego stresu można doskonale zaobserwować podczas zwracania się do drugiego człowieka po imieniu lub używania zwrotów „Pan”,” Pani”. Korzystanie ze zwrotów „Pan”, „Pani”, w stosunku do osób nieznanych, obcych, które czują się  w naszym towarzystwie niepewnie, czyli są pod wpływem adrenaliny,  daje im poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Zwrot „Pan”, „Pani” jest informacją serotoniczną, która podnosi rangę, godność i tytuł danej osoby. Wytwarza to poczucie bezpieczeństwa i dystansu.

        Podobnych zwrotów używamy w stosunku do osób, które zajmują wysoką pozycję w hierarchii społecznej i obawiają się utraty władzy i swoich przywilejów. W tym przypadku używamy zwrotów „Pienie Kierowniku”, „Szefie”, „Panie Prezesie”, „Pani Dyrektor” a do kolegów i koleżanek zwracamy się po nazwisku.

       Z kolei zwracanie się do takich osób po imieniu lub używanie zwrotu „Ty”, jest bodźcem zbliżenia i powiększenia, który powiększa stres adrenalinowy i stanowi formę ataku. Przykładowo uczeń odzywa się do swojej nauczycielki: „Krysiu! Mogę iść po kredę?” lub kierowca  zwraca się do policjanta: „Pewnie chcesz zobaczyć moje dokumenty?”.

       Inaczej jest w stresie noradrenalinowym. Wszystkie, wcześniej wymienione hamujące informacje, są bodźcami oddalenia i zmniejszenia, które powiększają stres noradrenalinowy. Wystarczy użyć zwrotu „Pan”, „Pani” w stosunku do osoby, która czuje się z nami zaprzyjaźniona lub dopiero usiłuje się z nami zaprzyjaźnić, a osoba taka poczuje się odrzucana.  Nastąpi powiększenie jej noradrenalinowego stresu. Aby się o tym przekonać, proponuję odezwać się do swojej matki „Proszę Pani”, a do ojca „Proszę Pana”. Można też zacząć mówić do swojego dziecka lub przyjaciela po nazwisku.

         Wszystkie te zwroty, które w stresie adrenalinowym stanowiły formę hamulca,  tutaj w stresie noradrenalinowym pogłębią ten stres. Natomiast zwracanie się do tych osób po imieniu lub używanie zwrotu „Ty” jest bodźcem zbliżenia i powiększenia, który hamuje stres noradrenalinowy i stanowi formę przyjaznego zachowania. Wszystko to odbywa się według wcześniej omówionej zasady, która mówi:  Bodziec hamulcowy dla jednego stresu, pogłębia stres przeciwstawny.


Jak u człowieka następuje zmiana nastroju?

       Gdy schodzisz z pierwszego szczytu w górach, jednocześnie jesteś bliżej szczytu drugiego. Ta sama zasada obowiązuje w mózgu. Wszystkie informacje, które są hamulcem dla jednego stresu, działają jednocześnie na korzyść stresu drugiego.

       Przykładowo najpierw cieszymy się, że odwiedza nas miły i wesoły przyjaciel, a zaraz potem jego obecność zaczyna nas drażnić.. Takie przykłady można by mnożyć. Zwróć uwagę, jak bawią się małe dzieci. W chwilach, gdy są najbardziej radosne i rozbrykane, potrafią niespodzianie wszcząć awanturę i bójkę.

      Podobnie jest z dorosłymi. Do spontanicznych, niekontrolowanych bójek dochodzi tam, gdzie jest wesoło i radośnie czyli na weselach, na meczach piłkarskich, na dyskotekach i w barach. Przyjaciele zaczynają się kłócić, a nawet bić na pięści, w momentach, gdy rozmowa jest najbardziej ekscytująca i zażyła.

      Zadajmy sobie pytanie, jak działa ten mechanizm. Niewykluczone, że na skutek zmienionego składu wnętrza komórki, sygnały średnie odczytywane są jako silne. Możliwe też, że w rdzeniu nadnerczy dopamina na rozkaz mózgu zamieniana jest na adrenalinę.

       Zasada zmiany siły bodźca działa też w drugim kierunku. Wszystkie informacje, które są hamulcami dla stresu adrenalinowego, są jednocześnie informacjami dla stresu noradrenalinowego.



       Tak więc bodźce serotoniczne, które zapisywane są po przeciwnej stronie niż stres adrenalinowy, czyli w lewej półkuli mózgowej, jednocześnie obciążają tą półkulę i doprowadzają do wyzwolenia stresu przeciwnego noradrenalinowego. Przykładowo, najpierw cieszymy się, że odchodzi od nas hałaśliwy przyjaciel, aby po kilku godzinach ponownie za nim tęsknić.

        Wszystko to, co łagodziło skutki męczącego dynamizmu i dawało potrzebny spokój, monotonię i stabilizację, z czasem staje się za bardzo spokojne, za bardzo uciążliwe i swoją monotonią zaczyna sprawiać ból i cierpienie. Inny przykład. Z początku jest nam przyjemnie, że zwariowany pędzący pociąg zatrzymuje się, dzięki czemu odczuwamy błogi spokój i odprężenie, aby po kilku godzinach ponownie tęsknić za szybką jazdą.


         Dopamina zamienia się także w Noradrenalinę. W momencie, gdy ludzie wspaniale się ze sobą bawią i radują się swoją obecnością ,potrafią spontanicznie zerwać ze sobą kontakty. Obrażanie się następuje w formie wybuchu gniewu, który jest zainicjowany przez bardzo drobne bodźce np. nie odpisanie na SMS-a, nie złożenie propozycji spotkania.


         Stres noradrenalinowy  bardziej związany jest ze stresem społecznym. Część czołowa mózgu rejestruje zdarzenia  związane ze z troską o drugiego człowieka, troską o dzieci i wiarą w Boga, natomiast stres adrenalinowy bardziej dotyczy troski o własny organizm i rejestrowany jest w części środkowej mózgu. Obie strefy obliczeniowe funkcjonują w sposób następujący:


       Wiemy, że dbanie o drugiego człowieka, udzielanie mu pomocy, pozwala pozyskiwać jego względy i przychylność. Aby uwolnić się ze stresu norowego podejmujemy aktywne działania - pomagamy koledze naprawić samochód, podwozimy koleżankę swoim samochodem,  przez telefon ze spokojem wysłuchujemy opowieści o problemach naszej sympatii. Każdy kontakt z drugim człowiekiem wypala nas energetycznie.

         Jednak każda aktywność okupiona jest jakąś pracą, która z czasem coraz bardziej wypala nasze zasoby energetyczne. Wówczas cała znajomość zaczyna nas męczyć, drażnić i sprawiać fizyczny ból. Dopaminowe pobudzenie zamienia się w stres adrenalinowy. Przeciążona prawa półkula informuje nas, że weszliśmy w niebezpieczną dla naszego organizmu sytuację i powinniśmy teraz zatroszczyć się o siebie. Towarzyszy temu zmiana sposobu myślenia. Z ubolewaniem stwierdzamy, że koledze niepotrzebnie pomagaliśmy naprawiać samochód, bo teraz mamy brudne ubranie, źle się stało, że koleżankę zawoziliśmy samochodem, bo teraz musimy płacić za benzynę a nasza kochana sympatia, opowiadając nam przez telefon o swoich rodzinnych problemach, zabrała nam dużo cennego czasu  na załatwienie swoich spraw.

         Pod wpływem silnych impulsów zaczynamy walczyć o własne wygody. Odmawiamy koledze pomocy przy naprawie samochodu, gdy koleżanka wychodzi z zakładu pracy i rozgląda się za naszym samochodem, chowamy się za rogiem pobliskiego budynku, a gdy dzwoni telefon, prosimy domowników, aby poinformowali dzwoniącego, że nie ma nas w domu.

       Jednak po pewnym czasie stabilna sytuacja staje się nudna, monotonna i dokuczliwa,  a wytworzone nadwyżki energetyczne zaczynają nas męczyć. Robimy się niespokojni i niecierpliwi. W naszych strukturach mózgu wyzwala się stres noradrenalinowy i znowu zmienia się nasz sposób myślenia. Spostrzegamy, że troszcząc się o siebie trochę brutalnie i niekoleżeńsko postąpiliśmy z naszymi znajomymi i przyjaciółmi. Odczuwamy poczucie winy i mamy wyrzuty sumienia. Aby wyzwolić się z tego stresu, próbujemy w jakiś sposób zbliżyć się do naszych znajomych. Stajemy się mili, uprzejmi i pomocni.

       Człowiek nieustannie stoi przed dylematem: dbać o siebie czy o bliźniego. Myślenie i podejmowanie decyzji odbywa się poprzez sumowanie obciążeń elektrycznych wszystkich komórek nerwowych na obszarze całego mózgu. Dzięki procesom sumowania impulsów mózg może wyliczyć, co jest bardziej korzystne dla organizmu:

* Pójść do hałaśliwej szkoły (adrenalina), czy wysłuchiwać umoralniających uwag swoich rodziców (noradrenalina).
* Czy bardziej opłaca ciężko zapracować na górski rower (adrenalina), czy zrezygnować z jeżdżenia nowo otwartą trasą rowerową (noradrenalina).
* Wpuścić w nocy kolegę do domu i wysłuchać, co ma do powiedzenia, czy też pozwolić mu, aby się obraził (noradrenalina).
* Iść z nowo poznanym partnerem na randkę i wysłuchiwać uwag ze strony swojego współmałżonka (adrenalina) czy pozostać w domu (serotonina)

           Człowiek nieustannie stoi przed dylematem: dbać o siebie czy o bliźniego. Czasami ten dylemat jest tak silny i zrównoważony, że człowiek nie wie w jakim funkcjonować stresie. Doprowadzenie do idealnej równowagi często kończy się wybuchem śmiechu. O tym ciekawym zjawisku możecie poczytać TUTAJ

Akumulatory ludzkich emocji

       Jeżeli zmiany stresu nie dokonają bodźce napływające z otoczenia mózg sam dokonuje zmiany stresu. Odbywa się to za sprawą dwóch małych jąder tzw. migdałowatych, położonych pod półkulami mózgowymi w centrum czaszki. Są to dwa jajowate twory, które spełniają rolę elektrycznych akumulatorów dla półkul mózgowych. Potencjały dla tych półkul cały czas produkuje organizm. Zbyt długo nie eksploatowane jądra, jak wulkan wybuchają „samoczynnie” strumieniem ładunków, wyzwalając różne silne emocje.

       Z tego to właśnie powodu człowiek nie potrafi – „nie myśleć”. Wystarczy zamknąć oczy i starać się o niczym nie myśleć, a w komórkach twojego mózg, będą następowały spontaniczne wyładowania elektryczne. Będzie towarzyszyło im rozświetlanie określonych myśli.

         Podczas przebywania w monotonnym środowisku myśli same wdzierają się do struktur mózgu i emitują przeróżne emocjonalne obrazy. Są to obrazy wymyślone lub będące przypomnieniem wydarzeń z przeszłości. Impulsem do takich spontanicznych eksplozji myśli może być zwykły, mały, niepozorny bodziec napływający z otoczenia. Odbywa się to na zasadzie skojarzeń kształtów, barw i dźwięków. Przykładowo, widząc autobus, przypominasz sobie się szkołę, do której tym autobusem w dzieciństwie dojeżdżałeś, widząc swoje dokumenty, przypomina ci się policjant, który te dokumenty ostatnio kontrolował, widząc na straganie kwiaty, przypominasz sobie dziewczynę, której podobne kwiaty kupowałeś. Mały impuls do pojedynczej komórki , pobudza cały splot sąsiednich komórek, które emitują bardziej rozbudowane obrazy.

Hormony a temperament

            Siła odbioru bodźca zależy nie tylko od jego wielkości i przemieszczania się, ale także od neuroprzekaźników. W ludzkim organizmie Neuroprzekaźniki występują w zakończeniach komórek nerwowych na tzw. synapsach. Duża ilość neuroprzekaźników w komórkach nerwowych wzmacnia siłę impulsu elektrycznego, który szybciej dociera do mózgu.

        Organizm, który będzie miał więcej neuroprzekaźników (hormonów), będzie bardziej wrażliwy na bodźce. Neuroprzekaźniki można porównać do prochu strzeleckiego, którym obsypane są druty wysokiego napięcia. Na rysunku oznaczone są one jako pomarańczowe kule. Im więcej tego prochu, tym szybciej przepłynie impuls elektryczny dla danego sygnału, który może być słaby, średni, lub wysoki.
         Ludzie, którzy mają dużo pewnych neuroprzekaźników bardzo intensywnie i boleśnie reagują nawet na mały bodziec. Uchodzą za ludzi impulsywnych, drażliwych i nerwowych. Łatwo ich sprowokować do kłótni, a nawet bójki. Ich system nerwowy rejestruje bodźce słabe jako średnie, a średnie jako silne. Osoby takie mają słoność do wyolbrzymiania postrzeganych zjawisk.

Przykładowo:
* Serdeczny uśmiech  może zostać odczytany jako uśmiech szyderczy .
* Zbliżanie się i odwiedzanie znajomych,  może zostać odbierane jako nachodzenie.
* Mówienie średnim tonem  może zostać rozpoznane jako wydzieranie się.
* Pokojowe patrzenie i przyglądanie się, może być wścibskim gapieniem się.
* Dotykanie może zostać odebrane jako uderzanie.
* Pod wpływem troski, zadawanie osobistych pytań, może zostać odebrane jako wtrącanie się w prywatne życie
* Namawianie do pocałunku,  może być seksualnym napastowaniem.
* Malowanie się i strojenie dla kogoś, może być próbą przyćmienia partnera.
* Telefoniczne wydzwanianie,  może być nękaniem.
* Częstowanie posiłkiem,  może oznaczać próbę utuczenia.
* Sprzątnie komuś w pokoju,  może być robieniem rewizji.
* Przyjacielskie udzielanie informacji, może być wymądrzaniem się i wrogim popisywanie się swoją wiedzą.
* Udzielanie osobistych porad, dzielenie się swoją wiedzą, może być popisywaniem się swoją wiedzą.
* Przyjacielskie przysłuchiwanie się rozmowie,  może być wrogim podsłuchem.
* Próba podniecenia swojego partnera poprzez pokazywanie mu swojego ciała,  może być wrogą prezencją swojej wartości i dominacji.

         Charakterystyczne jest to, że osoby z nadwrażliwością na bodźce mają specyficzny sposób opisywania i powiększania postrzeganych zjawisk. Kłócąc się i czyniąc oskarżenia, używają  takich słów jak: „ty zawsze”, „ty ciągle”, „ty bez przerwy”

         Identyczne  zjawisko powstanie, gdy ilość neuroprzekaźników będzie prawidłowa, ale w neuronach noradrenalinowych będzie mało przekaźników lub receptorów dla noradrenaliny. Neurony te, przewodząc sygnały słabe, ciągłe i monotonne, jednocześnie hamują działanie neuronów, które przewodzoną sygnały silne i wysokie.

         Brak neuronów dla przewodzenia sygnałów słabych, ciągłych i monotonnych, będzie czyniło zamieszanie w organizmie. Nastąpi wzmożony odbiór bodźców. Człowiek najmniejszy skoczny bodziec będzie odbierał jako intensywny ból. Jego neurony, które przewodzą sygnały silne będą szaleć przy najmniejszym podrażnieniu. Dotyk będzie uderzeniem, spojrzenie będzie wrogim gapieniem się, a uśmiech będzie szyderczym śmiechem.


       Ludzie, którzy tak impulsywnie reagują na bodźce mają tzw. Osobowość Adrenalinową. Odwrotnie jest w przypadku ludzi z niewielką ilością neuroprzekaźników dla sygnałów silnych, skocznych. Osoby takie mają tzw. Osobowość Serotoniczną -  potrzebują bardzo silnych bodźców, aby doznać pobudzenia. Jeżeli dodatkowo neurony od sygnałów ciągłych, będą miały dużo neuroprzekaźników, osoby takie  będą bardzo odporne na ból .



        W skrajnych przypadkach może dochodzić do paradoksalnych zachowań. Gdy taką osobę kopnie się w pośladek – osoba ta odwróci się, uśmiechnie i powie: „O co chodzi? Chcesz się bawić?”

      Osoby, które mają dużo włókien nerwowych dla noradrenaliny lub dużo neuroprzekaźników dla tych włókien, ewentualnie dużo receptorów, bardzo łatwo osiągają stres noradrenalinowy. Ich system nerwowy rejestruje bodźce silne jako średnie, a średnie jako słabe. Osoby takie mają słoność mają skłonność do zwiększania sygnałów ciągłych, monotonnych i długich.

Przykładowo:

*     Brak uśmiechu może zostać odczytany jako demonstracja swojego, złego odmiennego nastroju.
*     Opuszczanie znajomych może zostać odbierane jako obrażanie się.
*      Mówienie średnim, cichym  tonem  może zostać rozpoznane jako brak chęci do rozmowy.
*      Lękliwe odwracanie wzroku, spuszczenie spojrzenia w dół, może oznaczać brak akceptacji czyjegoś wyglądu.
*     Zaniechanie dotykania może zostać odebrane jako spadek zainteresowania pieszczotami.

            Ten rodzaj odbioru przytrafia się osobom, które mają tzw. Osobowość Noradrenalinową. Osoby te, mając kontakt z powściągliwym i biernym zachowaniem innych ludzi, reagują bardzo impulsywnie. Ma to miejsce szczególnie podczas kontaktowania się z ludźmi, którzy maja Osobowość Adrenalinową. Przykładowo:


*    Lękliwe nie zadawanie osobistych pytań może zostać odebrane jako nie interesowanie się czyimś losem .
*    Skromne ubieranie się, stosowanie stonowanych kolorów może być przejawem braku potrzeby przypodobania się partnerowi.
*    Z powodu zmęczenia telefoniczne nie wydzwanianie może oznaczać brak tematów do rozmów.
*    Z powodu braku sił, nie przygotowywanie dla gości posiłku może oznaczać próbę dania zrozumienia, że gość powinien udać się do swojego domu.
*    Podczas rozmowy pokorne milczenie i bierne słuchanie, może oznaczać brak chęci uczestniczenia w dyskusji.

       Hormony, które odzwierciedlają nasz temperament lub chwilowy nastrój, wpływają na sposób myślenia i postrzegania świata. U każdego człowieka inaczej to wygląda. To, co dla jednego będzie „małe” i „średnie”, dla drugiego człowieka będzie „wielkie”. W zależności od „nastroju” lub „charakteru” ten sam bodziec może być różnie oceniany i postrzegany.

       W czasie określonego stresu mózg ma wybiórczą uwagę. Dostrzega w otoczeniu to, co potrzebuje, a pomija i nie dostrzega tego, czego nie potrzebuje. Popatrz na poniższy rysunek: Gdy człowiek w stresie noradrenalinowym z przyjemnością rejestruje ciekawie poruszającego się pieska, ów bodziec jest rejestrowany jako dopaminowy bodziec zbliżenia i powiększenia. Jego energiczne ruchy, błyskotliwe spojrzenie skierowane w stronę obserwatora, merdający ogon, przyciągają uwagę obserwatora i sprawią mu przyjemność. Natomiast siedzące nieruchomo koty, będą czynnikiem stresującym, które podnoszą poziom noradrenaliny. Ich bierność i lenistwo będą irytować i wywoływać uczucie  zniecierpliwienia.


           Inaczej jest, gdy człowiek znajduje się pod wpływem adrenaliny. Wówczas poruszający się, energiczny pies będzie denerwował i męczył. Natomiast siedzące nieruchomo koty, będą bodźcem uspakajającym.

Inne przykłady:

  • Brzmienie wypowiadanej informacji. Odczytywanie informacji osoby, która znajduje się w stresie noradrenalinowym . Odczytywanie informacji osoby, która znajduje się w stresie adrenalinowym.
  • Nagrasz mi na komputerze płytę? Szuka pretekstu do rozmowy. Przygotowuje temat na następne spotkanie. Usiłuje tanim kosztem wyłudzić ode mnie nagrania.
  • Zobacz, jak ładnie posprzątałam kuchnię Poświęca się dla mnie. To okazywanie miłości. Daje mi do zrozumienia, że następnym razem sprzątanie kuchni będzie należeć do mnie.
  • Nie wiesz, na jakich stronach internetowych można znaleźć informację o promach kosmicznych? Usiłuje nawiązać ze mną jakąś interesującą rozmowę. Będzie próbował paplać na swój ulubiony temat. Przecież wie, że mnie to zupełnie nie interesuje, a nawet męczy.
  • Pomożesz mi zanieś siatki z zakupami do domu? Usiłuje zaprosić mnie na krótki spacer. Chce zagonić mnie do roboty.
  • Mogę podwieźć cię samochodem? Chce się zaprzyjaźnić, poświęca swój czas i paliwo. Usiłuje wywieść mnie gdzieś w bezludne miejsce i chce mnie wziąć siłą.
  • Moi rodzice ciągle wyrzucają mnie z domu. Co mam robić? To próba zbliżenia. Chce u mnie na krótki czasu zamieszkać. Usiłuje przerzucić na mnie swoje osobiste problemy.
  • Jak wyglądam w tym nowym sweterku? Usiłuje mi się przypodobać. Sprawdza jaka jest moja reakcja na jej wygląd. Popisuje się. Usiłuje mnie zdominować swoim dobrym wyglądem.
  • Chodź pobawimy się, będziemy skakać przez tę skrzynkę Zależy mu na mnie. Usiłuje mnie rozbawić Robi z siebie pajaca
  • Mogę szefowo, pomagać przy robieniu tego raportu? Usiłuje się do mnie zbliżyć i zaprzyjaźnić się ze mną. Usiłuje przejąć moje kompetencje i zająć moje stanowisko
  • Mogę nalać ci drinka? Stara się być wytworny i elegancki. Usiłuje mnie upić.
  • Mam dzisiaj zły dzień. Wszyscy się ode mnie
  • odwracają. Ja też mam zły dzień. Usiłuje upodobnić swój nastrój do mojego, aby mnie pocieszyć Nie zbliżaj się do mnie samotniku. Pogarszasz moją reputację.


         Z powodu niekontrolowanego zasilania ludzkiego organizmu, bardzo trudno jest przewidzieć ludzką reakcję. Dlatego też, książka pod tytułem „Jak skutecznie manipulować drugim człowiekiem”, jeszcze się nie ukazała. W stresie adrenalinowym człowiek broni się przed pracą, w stresie noradrenalinowym, jakby bez powodu chętnie ją podejmuje. W stresie noradrenalinowym człowiek chętnie udziela wsparcia i składa obietnice pomocy, w stresie adrenalinowym szybko i pośpiesznie się z tego wycofuje.


Czy człowiek jest biologicznym robotem?

          Gdy mózg wykazuje zapotrzebowanie na określony stres, człowiek podejmuje decyzje, które tylko na pozór wydają się przemyślane. Podejmuje czynności, które nie służą dochodzeniu prawdy i nie mają nic wspólnego z racjonalnym, ekonomicznym a czasami moralnym myśleniem. Wszystko, co robi służy zaspokojeniu jego emocjonalnych potrzeb. Jeżeli wykonywana czynność nie jest niezgodna z zasadami moralnymi, etycznymi, religijnymi, ekonomicznymi, czy też niezgodna z prawem – wówczas człowiek w swojej wyobraźni nagina i zniekształca rzeczywistość do swoich psychicznych potrzeb. Broniąc swego stanowiska, oszukuje siebie i otoczenie.


                                 POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz