JAK SCHUDNĄĆ Z TRENEREM PERSONALNYM ?
FENOMEN PODWÓJNEJ MOTYWACJI
Trener personalny na to osoba która pomaga osobom otyłym w ich walce z nadwagą. Razem z pacjentem tworzą zgrany zespół, który usiłuje rozwiązać ten problem poprzez wspólny trening. Zadaniem trenera personalnego jest nie tylko układanie i prezentowanie ćwiczeń, które w gruncie rzeczy są banalnie proste ale przede wszystkim motywowanie i rygorystyczne pilnowanie aby pacjent zgłaszam się na trening i systematycznie ćwiczył.
1) PIERWSZA, gdy trzeba stawić się na trening i wykazać się sumiennością i rzetelnością, 2) DRUGA, gdy trzeba zrealizować odmierzony czasowo plan ćwiczeń i nie można zawieść, 3) TRZECIA, gdy trzeba przedłużyć pojedyncze ćwiczenie o kilka ruchów, podciągnięć, udźwigów, czyli wykrztusić z siebie resztki energii. 4) CZWARTA, gdy pacjent znajduje się już w domu i może o trenerze pozytywnie myśleć. Myślenie o kochanym sympatycznym trenerze zapełnia pustkę myślową, wyrywa z letargu i psychicznej nicości i co najważniejsze - wyciąga z depresji.
TRZEBA STAWIĆ SIĘ NA TRENING
Samotność jest hamulcem nie tylko dla wszelakiej aktywności ruchowej i ale także dla wszelkiej aktywności intelektualnej i emocjonalnej. Samemu nie chce się ćwiczyć, chodzić do kina, odwiedzać parku, siedzieć w kawiarni, chodzić na wycieczki. Dla osób samotnych najlepszymi osobistym trenerem jest domowy pies, który motywuje do wyjścia z domu na spacer. Motywacja następuje, gdy jesteśmy rozleniwieni i trzeba wyjść z psem na spacer a także w momencie gdy jesteśmy wypoczęci, rozpiera nas energia i potrzebujemy towarzysza na długi spacer.
Człowiek bardzo dużo rzeczy wykonuje dla innych nie mając tego świadomości. Rozkłada się to mniej więcej po połowie. Około 50 procent wykonuje dla siebie i drugie 50 procent dla drugiego człowieka. Podobnie jest w przypadku ćwiczeń. Pacjent 50 procent ćwiczeń wykonuje się siebie i 50 procent dla swojego trenera z którym chce się spotykać. Człowiek jest jednostką społeczną i nie wykluczone, że tego rodzaju zachowanie uwarunkowane jest budową mózgu, który podzielony jest na prawą i lewą półkulę.
Wzajemne wsparcie i powstanie silnej motywacji szczególnie potrzebne jest w momencie konieczności stawienia się na spotkanie czyli zmuszenia się do wyjścia z domu oraz w momencie wykonywania ćwiczeń do samego końca, kiedy trener prosi pacjenta o wykonanie jeszcze kilku podciągnięć. Wszystkie treningi rozpoczynają się wspólnym, radosnym przywitaniem się, wspólną 10 minutową rozmową, wspólnym poruszaniem się.
Do tego zjawiska trzeba podchodzić ze zrozumieniem i tolerancją. Nikt nie chce przyjaźnić się z grubasem. Każdy lubi spotykać się z osobą szczupłą, smukłą, piękną, która swoim wyglądem motywuje, inspiruje i dodaje energii. Obserwujący mózg rozpoznając piękną harmonię prostych i łukowatych linii i odczuwa swoistą przyjemność. Podobną przyjemność doznaje, gdy widzi ładnie wyprofilowany samochód.
Potrzeba i przyjemność tego rodzaju stymulacji jest tak silna, że osoby z nadwagą same źle i wrogo traktuje osoby, które maja nadwagę. Nadmiernie okrągła twarz grubasa, nie wzbudza sympatii. Gorzej wzbudza niechęć a nawet wrogość. Wytwarza się odruch uniku i ucieczki. Obraz jest tak nieprzyjemny, że osoby z nadwagą nie spotykają się same ze sobą. Nie tworzą grup wzajemnego wsparcia. Dobrze wiedzą, że takie spotkania nie dadzą im motywacji.
Osoby szczupłe od czasu do czasu odbierają od obserwatorów spojrzenia zachwytu i podziwu. Wyzwala to w ich mózgach hormon szczęścia dopaminę. Same patrzenie w swoje lustrzane odbicie już ma działanie stymulujące. Osobom z nadwagą brakuje dopaminy, dlatego też dopaminę wyzwalają poprzez ciągłe podjadanie drobnych smakołyków. Każdy smakołyk wyzwala insulinę, a insulina skutecznie hamuje lipolizę i uniemożliwia chudnięcie.
Obserwowanie grubasa wzbudza niechęć. Takie przykre doznania odbiera każdy człowiek bez względu na płeć, wiek czy zawód. Brzydkiej twarzy potrafi przestraszyć się nawet dziecko lub noworodek. I odwrotnie. Ładna twarz, niezależnie od tego jaki człowiek ma charakter, wzbudza w nas sympatię.
Trener personalny na maxa jest jak anioł, z miłością zagląda w duszę swojego pacjenta, uśmiecha się, czule dotyka, nie zwraca uwagi na jego brzydkie ciało. Z pasją i profesjonalnie przystępuje do pracy. Jest trenerem, psychologiem, lekarzem, przyjacielem, doradcą.
Z tego prostego powodu nie każdy nadaje się na trenera personalnego na maxa. Podobnie nie każdy nadaje się na chirurga. Nie nożna z obrzydzeniem reagować na widok krwi w momencie, gdy pacjent błaga o pomoc i nawet jest gotów za ta pomoc zapłacić. Wielu trenerów personalnych wybiera sobie za pod opiekunów dobrze wyglądające osoby, natomiast rezygnuje z osób z nadwagą.
Osoba z nadwagą może oczywiście walczyć z własną otyłością w samotności. Nie wie jednak, że proces wyciąganie tłuszczu z tkanki tłuszczowej odbywa się w stresie społecznym, towarzyskim, partnerskim, miłosnym, czemu towarzyszy wydzielanie Noradrenaliny. To właśnie ten hormon odpowiedzialny jest za zauroczenie, zarumienienie a w czasie podniecenie napływa do narządów płciowych.
Osoby szczupłe gdy trenują, dźwigają, poruszają się nie muszą mieć u swojego boku drugiego człowieka. Ich mózgi mają zakodowane w swoich strukturach pozytywne obrazy swoich przyjaciół, znajomych, bliskich. Gdy ćwiczą pozytywne obrazy cały czas są przywoływane do wyobraźni. Jak przelatujące zdjęcia pojawiają się i znikają. Osoby samotne nie dysponują takimi pozytywnymi obrazami, dlatego też są motorycznie zablokowane.
To własnie Noradrenalina powoduje uwalnianie tłuszczu z tkanki tłuszczowej i wrzucanie jej do krwiobiegu. Uwolniony tłuszcz podąża układem krwionośnym do mięśni i narządów, gdzie ulega spaleniu. Ten drugi etap odchudzania stymulowany jest przez Adrenalinę. Ogólnikowo mówiąc Noradrenalina wyciąga tłuszcz z tkanki tłuszczowej a Adrenalina go spala.
Samotna walka z otyłością ze względu na konieczność wyprodukowania Noradrenaliny skazana jest na porażkę. Udowodnili to amerykańscy trenerzy personalni, którzy osiągnęli tak olbrzymie sukcesy w dziedzinie odchudzania. Ćwiczenie wykonywane w samotności, diety, głodówki i zażywanie wszelakiego rodzaju środków odchudzających zawsze kończą się porażką i jeszcze większym przybieraniem na wadze.
Osoba otyła im bardziej się stara i rusza, tym bardziej zapada się i grzęźnie w swoich problemach. Samotna walka zawsze kończy się niepowodzeniem. Odwiedzanie klubów fitness, basenów i siłowni także nie daje rezultatów. W obszarach tych samotność osób z nadwagą jeszcze bardziej się pogłębia. Czują się samotne, nie mają z kim porozmawiać, spotykają się z szyderczym spojrzeniem osób szczupłych, które dowartościowują się widokiem osób z nadwagą.
Sami trenerzy hurtowo i anonimowo traktują swoich klientów. Nawet nie znają ich imion. W dużych molochach sportowych jedyną osobą z którą można dłużej porozmawiać jest pani z recepcji. Trener personalni nie tylko motywuje do ćwiczeń ale przede wszystkim pomaga pacjentowi pozbyć się uczucia samotności. Samotność na treningu zamienia się w radość ze spotkania, samotność po treningu zamienia się w radość z posiadania trenera.
Trener personalny stawia pacjenta przed koniecznością wykupienia karnetu w postaci kilkudziesięciu treningów. Opuszczenie pojedynczego treningu wiąże się z utratą pieniędzy. Przykładowo studentów, którzy przystopują do egzaminu bardzo motywuje strach przed koniecznością płacenia za egzamin poprawkowy.
Natomiast osoba, która wykupiła karnet na basen, wykorzysta go w 100 procentach ponieważ będzie jej żal pieniędzy. Motywacja finansowa jest silnym elementem motywującym nie tylko dla pacjenta ale i dla trenera. Trener personalny, który dostaje godziwe wynagrodzenie, zawsze będzie lepszym trenerem do tego, który jego nie otrzymuje.
TRZEBA ZREALIZOWAĆ PLAN ĆWICZEŃ
Wspólne treningi to najlepsze lekarstwo na samotność. Podczas ćwiczeń trener personalny nigdy nie opuszcza swojego pacjenta. Zawsze jest przy nim, jest jego przysłowiowym cieniem. Zawsze stoi obok pacjenta, pochyla się nad nim, zrównuje się z jego ramieniem. Często mówi mu po imieniu (obowiązkowo!) lub wypowiada zdrobniale jego imię.
Inaczej prowadzi się kajak samemu a inaczej gdy obok siedzi bliska osoba. Trener personalny w czasie ćwiczeń na różne sposoby pokazuje swoją bliskość i obecność. Pochyla się nad pacjentem, poklepuje po ramieniu, szturcha go a nawet popycha. Przykładowo mówi Andrzej ruszaj się, wal do przodu, lub bezpośrednio popycha do przodu.
NA TRENINGU TRZEBA DOTRWAĆ
DO KOŃCA
Trener personalny jest przysłowiowym policjantem, strażnikiem, aniołem stróżem, który w chwilach słabości i przemęczenia pilnuje i motywuje do dalszej ciężkiej pracy. Pojedyncza osoba nie jest w stanie tego ciężaru udźwignąć. Osoby samotnie ćwicząc po dwóch, trzech miesiącach wyłamują się. Przemęczone i obolałe ciało mówi swojemu mózgowi NIE. Trener i pacjent nawzajem siebie wspierają. Praca w zespole staje się bardziej ciekawa, inspirująca i twórcza . Często ma charakter wspólnej zabawy lub imprezy sportowej. Dla zabicia nudy i urozmaicenia odbywa się w różnych miejscach.
Pacjent, który ma swojego dobrego trenera jest podwójnie zmotywowany, nie w przenośni ale dosłownie. Zadaniem dobrego trenera personalnego na maxa jest przekonanie pacjenta, że tak jest w istocie. Musi mu to wielokrotnie powtarzać podczas ćwiczeń a przed wspólnym trenowaniem muszą zostać zbudowane bardzo silne personalne relacje. Przykładowo mówi: Możesz teraz zrobić dla mnie dodatkowo 10 brzuszków? lub Chciałabym z tobą trenować w tym tygodniu o 10 minut dłużej? Pasuje Ci ?
Trener przesolony, który jest silnym introwertykiem, lubi swoja samotność, przeraża go zbytni hałas, ruch i dynamizm, stroni od ludzi, nie nadaje się na trenera na maxa. Dlatego też rezygnujemy z trenerów, którzy notorycznie tracą swoich podopiecznych lub nie potrafią umówić się na pierwsze spotkanie, ponieważ nie dostają zleceń. Wychodzimy z założenia, że nie każdy może zostać trenerem personalnym, nie każdy nadaje się na przyjaciela.
MYŚLENIE O TRENERZE ZAPEŁNIA PUSTKĘ MYŚLOWĄ
Trener personalny jest przysłowiową bratnią duszą i zaufanym przyjacielem osoby z nadwagą, która nie ma z kim porozmawiać o swoich problemach. Omówienie tych problemów pomaga osobie z nadwagą uwolnieniem się ze stresu lub depresji. Można to porównać do dobrego samopoczucia jakie odczuwa osoba, która wyspowiadała się swojemu księdzu. Trener personalny jest nie tylko sportowcem i nauczycielem ale i dobrym psychologiem
.................................................................................................
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz