sobota, 5 listopada 2016

Zasada kursującego wahadła

Zasada kursującego wahadła

        Zmiana stresów, czyli nastroju odbywa się według zasady kursującego wahadła. Gdy idziemy w góry, rozpiera nas energia i tęsknimy za pozbyciem się energii. W chwili zmęczenia odczuwamy potrzebę udania się w spokojne i bezpieczne miejsce. Można powiedzieć, że każde dynamiczne zdarzenie i zjawisko, z jakim można się spotkać w otoczeniu, z czasem staje się przedmiotem pożądania. Może to być dowolny przedmiot lub dowolne zjawisko, które jest bodźcem średnim lub silnym. I odwrotnie, każda spokojna i nadmiernie spokojna sytuacja w chwilach dynamizmu i wyczerpania staje się przedmiotem pragnienia.


      Mechanizm wahadłowy funkcjonuje w okresie jednej minuty, godziny, jak i na przestrzeni kilku lat. Ludzie, pod wpływem tego mechanizmu, w padają w przysłowiowy „obłęd”, z którego nie mogą się wyzwolić. Społeczeństwo po kilku latach pokoju, ponownie przystępuje do wojny, te same grupy społeczne notorycznie urządzają protesty uliczne, na stadionach ciągle ci sami kibice wszczynają bójki, a domownicy systematycznie wszczynają domowe awantury.

        Zasada kursujące wahadła sprawia, że żona powraca do bijącego ją męża, sąsiad kłóci się ciągle z tym samym sąsiadem, wyznawcy jednej religii cały czas atakują wyznawców drugiej religii, przestępca powraca na miejsce zbrodni, alpinista wraca w góry, w których odniósł obrażenia. Wejście w konfliktową sytuację,  chodź czasami jest niemoralne i nieetyczne, przynosi organizmowi ulgę i odprężenie.  Przykładowo, stadionowe rozróby są ze społecznego punku widzenia niemoralne, natomiast dla fizjologii organizmu - bardzo korzystne.

        Pragnienie poczucie we krwi adrenaliny jest narkotycznym głodem. Po spaleniu energii ludzie odpoczywają i odzyskują swoje zasoby energetyczne, aby  po jakimś czasie ponownie zatęsknić za silnymi doznaniami i znowu rzucić się w wir dramatycznych wydarzeń. Zawieranie trwałego rozejmu i ugody jest moralne, ale niekorzystne dla systemu nerwowego człowieka. Marzenie o wiecznym pokoju jest marzeniem „ściętej głowy”, albo sukcesem okupionym licznymi chorobami. Im dłużej panuje pokój i silne pojednanie tym większe niebezpieczeństwo wybuchu niekontrolowanego gniewu  i agresji.


        Efektem powracającego wahadła jest także potrzeba wyzwalania w sobie stresu niedoboru wrażeń. Ludzie tęsknią nie tylko za silnymi bodźcami, ale także za bodźcami słabymi, ciągłymi, liniowymi, które wyzwalają Stres noradrenalinowy. To właśnie noradrenalina podwyższa ciśnienie krwi, przyspiesza bicie serca, wzmacnia pracę jelit, dając człowiekowi lepsze samopoczucie.

        Noradrenalina uwalnia z tkanki tłuszczowej związki energetyczne, dając człowiekowi poczucie przypływu sił i chęci do działania. Jeżeli otoczenie nie powoduje wyzwalania u człowieka noradrenaliny, człowiek sam inspiruje sytuacje, które uwalniają ten hormon. Praktycznie „bez powodu” lubi się obrażać, kłócić, zrywać znajomości, dawać swojemu partnerowi przysłowiowego kosza lub samemu dostawać.

       Potrzeba oddalenia się i stworzenia stresującej izolacji jest tak samo konieczna jak potrzeba pojednania, zbliżenia się i przebaczenia. W miłości jeden partner potrafi porzucić drugiego, nie dlatego że tamten coś źle zrobił, ale dlatego, że jego psychika potrzebuje stresu odrzucenia partnerskiego. Zapotrzebowanie na ten stres  ujawnia się w prowokacyjnych, na pozór bezsensownych wypowiedziach typu: „Idź sobie, poszukaj kochanki”, „Wydaje mi się, że ty chcesz mnie zdradzić”, „Jak chcesz, to idź z nią do łóżka”, „Ja już ci się chyba nie podobam”, „Jak chcesz, to możesz mnie porzucić”.

           Wyzwolona w średnich dawka noradrenalina sprawia organizmowi przyjemność. Eliminuje depresję, zabija nudę, sprawia, że ludzkie życie staje się ciekawsze i ekscytujące. Pod wpływem zapotrzebowania na stres odrzucenia, ludzie sami „obrzucają się” stresującymi bodźcami. Takim samookaleczeniem się jest podglądanie kochanków, którzy szaleją w zmysłowych pieszczotach.  Jakby nie było, oglądanie pornografii także jest swoistym podglądaniem.

        Efekt „zakazanego owocu” lub „uciekającego zająca”, w sytuacji długo utrzymującej się nudy, staje się zjawiskiem korzystnym. Wynudzone małżeństwa, które darzą siebie bezgranicznym zaufaniem, aby wyrwać się z monotonii i  poczuć przypływ noradrenaliny celowo organizują zbiorowe spotkania, w których mogą bezpiecznie wymienić się partnerami. Zazdrosne obserwowanie swojego współmałżonka w objęciach innego partnera działa na system nerwowy bardzo stymulująco. Inaczej jest, gdy uczucie zazdrości jest zbyt silne.

         Zbyt silny stres noradrenalinowy sprawia psychiczny ból. Jest przyczyną płaczu, wybuchu gniewu. Dłuższe przebywanie w tym stresie doprowadza do depresji, podobnie jak ciągłe przebywanie pod wpływem dużych dawek adrenaliny. Aby uchronić się przed tymi dwoma skrajnościami, ludzie celowo i podświadomie ulegają zmianie nastroju, uciekają w inne otoczenie. Potrafią w najbardziej nieoczekiwanym momencie zmienić swoją decyzję lub zacząć wygłaszać przeciwstawne poglądy.

         Często zdarza się, że podjęte nowe działania, pozbawione są rozsądku i logicznego, myślenia. Przykładowo, kobieta, aby uwolnić się z małżeńskiej, uciążliwej monotonii,  wyjeżdża do innego kraju z nowo poznanym mężczyzną.

            Oba stresy –  noradrenalinowy  i adrenalinowy - aktywowane i rejestrowane są w przeciwstawnych półkulach mózgowych i wyzwalają w człowieku przeciwstawne emocje. Każdy z nich ma działanie pobudzające i ożywiające. Człowiek ma szeroką świadomość, dobrze wyostrzone różnego rodzaju zmysły (receptory) i posiada silne poczucie kontaktu z otaczającym go światem. Gdy półkule dominują, twarz człowieka jest pobudzona i ożywiona.


         Prace półkul poświęcone są walce z otoczeniem i działaniom, ukierunkowanym na zmianę otoczenia i dostosowania go do swoich potrzeb. Przeciwieństwem tych dwóch stresów jest stan wyciszenia i uspokojenia, który aktywowany jest w pniu mózgowym, na którym mózg się „opiera”. Całość - jak pokazuje poniższy rysunek - układa się w kształt trójkąta:



         Pień wydziela substancje, które mają działanie hamujące i łagodzące ból, a także wytwarza poczucie zmęczenia. Aby człowiek odizolował się od otoczenia za pomocą hormonu acetylocholiny, blokuje w systemie nerwowym  „stresowe” receptory i organizuje sen.

          Gdy pień zbyt silnie dominuje, zanika aktywność półkul mózgowych, następuje ograniczenie świadomości i pamięci człowieka. Pień zwalnia tempo bijącego serca i zmniejsza ciśnienie krwi. Twarz człowieka ma wyraz zmęczony i senny. Podczas odpoczynku i snu następuje zmniejszenie wydzielania adrenaliny i noradrenaliny .




       Te trzy stany ludzkiej świadomości zasilane są trzema głównymi hormonami, które wytwarzają trzy napięcia emocjonalne. Napięcie emocjonalne odnosi się tutaj do górnej i dolnej części trójkąta oraz do części lewej i prawej.



         Wytworzony trójkąt przypomina trzy rywalizujące drużyny, które przeciągają między sobą trzy liny. Praca lewej półkuli mózgowej zmaga się z praca prawej półkuli mózgowej. Natomiast praca pnia mózgowego zmaga się z pracą obu półkul.  Tak więc ta rywalizacja odbywa się zarówno w układzie poziomym jak i pionowym. Poniższy rysunek przedstawia mózg od tyłu w układzie pionowym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz