sobota, 5 listopada 2016

Obcowanie z drugim człowiekiem

Obcowanie z drugim człowiekiem

         Dla człowieka najlepszym dostarczycielem wrażeń jest drugi człowiek. Zwykła rozmowa jest bardziej ekscytująca niż niejeden sensacyjny film obejrzany w kinie czy telewizji. Można powiedzieć, że każdy człowiek, dzięki szybkiemu wysławianiu się, jest swego rodzaju projektorem filmowym.

      Usłyszane słowa odpalają w różnych częściach mózgu obrazy myślowe, które wprowadzają  organizm w  stan napięcia emocjonalnego. Ponadto, w rozmowie błyskawicznie przeskakujemy z tematu na temat, stosujemy różnego rodzaju gesty i zmieniamy intonację głosu. Opowiadając o ciekawych, różnorodnych wydarzenia, zapewniamy sobie doznania takie same, jakie spotykamy w codziennej rzeczywistości.

         Obcowanie z drugim człowiekiem pochłania bardzo dużo energii, która w przypadku nadwyżek, jest dla organizmu niebezpieczna. Z tego to właśnie powodu, tak  panicznie boimy się samotności, izolacji w grupie, braku przyjaciół i znajomych. Jest nam przykro, gdy sami spędzamy święta lub sylwestra, smucimy się, gdy nie odwiedzają nas znajomi, milczy telefon czy nie dostajemy SMS-ów. Nie wyobrażamy sobie, aby w zatłoczonej kawiarni siedzieć samotnie przy stoliku albo samemu pójść do kina.

       Stres niedoboru wrażeń jest także stresem społecznego i partnerskiego odrzucenia. Na skutek niepowodzeń wyzwala wyrzuty sumienia i poczucie winy. Kreuje moralne i społeczne zachowania. Wyzwala lęk przed brakiem akceptacji, ośmieszeniem i odrzuceniem naszej osoby. Przy nieudanych próbach wysławiania się wyzwala przysłowiową tremę.


         Wyzwolony stres odrzucenia partnerskiego bardzo często powiązany jest z poszukiwaniem jego przyczyn. Przyczyną może być nie tylko niewłaściwe   zachowanie, nieumiejętność  komunikacji,  ale  także  przekonanie,  że jesteśmy nieatrakcyjni, brzydcy i niezgrabni. Jest to stres, który wyzwala w nas kompleksy i wstyd przed rozbieraniem się i  pokazywaniem swojego ciała. Jego rezultatem jest strach przed brakiem akceptacji i odrzuceniem.

         Jeżeli jednak będziemy bardzo zgrabni, wizualnie atrakcyjni, a nasze ciało będzie za mocno przyciągało uwagę innych – nasz stres niedoboru wrażeń może zamienić się na stres nadmiaru wrażeń. Będziemy czuć strach przed napastowaniem, napadem i gwałtem. Czując na sobie spojrzenie osób, które nas ciągle obserwują, robimy się nerwowi i  niespokojni. Ten rodzaj stresu dotyczy szczególnie ludzi ładnych i seksualnie atrakcyjnych oraz osób popularnych w mediach.

         Stres przed nadmiarem wrażeń dotyczy także osób, które znamy od dłuższego czasu. O ile na początku znajomości osoby takie wzbudzały w nas zachwyt i podziw o tylko po kilku latach mogą budzić w nas strach i przerażenie. Znajomość taka może być prawdziwym koszmarem.


Informacje, które działają stresująco to:
 „Jesteś niewychowany”, „Masz trudny charakter”, „Zachowujesz się jak odludek”, „Nikt ciebie nie lubi”, „Jesteś nudny”, „Zostaniesz starym kawalerem” (starą panną), „Masz nadwagę”, „Krzywe masz zęby”, „Jesteś idiotą”, „Nie znasz się na kobietach”.


          Stres niedoboru wrażeń   to  także uczucie zazdrości i  niepokoju,  że nasz partner odejdzie od nas lub zainteresuje się inną osobą. Świadomość, że nasz ukochany rozmawia, śmieje się i całuje, z kim innym, jest stresem niezwykle silnym. Pod wpływem stresu odrzucenia partnerskiego człowiek zadaje sobie pytania: „Czy ja mu się podobam?”, „Czy spełniam jego oczekiwania?”, ”Czy on poważnie mnie traktuje?”, „Czy potrafię z nim znaleźć wspólny temat”, a także „Czy ja go zadowalam?, „Czy ja go podniecam?” „Czy osiąga on ze mną orgazm?”.


        Aby uwolnić się od tego stresu, prawimy drugiemu człowiekowi komplementy i stosujemy różnego rodzaju pochlebstwa. Mówimy: „Jesteś bardzo atrakcyjny”, „Chciałbym z tobą porozmawiać” , „Nie powinniśmy się kłócić” ,”Ciekawie opowiadasz”, „Jesteś inteligentny”.


          Będąc w stresie nadmiaru wrażeń, mówimy całkiem coś odmiennego:” Jesteś fatalny”, „Nie mam ochoty nigdzie chodzić”, „Nie chce mi się z tobą gadać”, „Dajmy sobie z tym spokój”, „Skończmy tą znajomość”, „Mam ciebie serdecznie dosyć”, „Jesteś idiotą”, „Spadaj”.


         Jednak stres niedoboru wrażeń utrzymuje się tak długo, jak długo mamy przekonanie, że nasz partner nie chce odwzajemnić się w ten czy inny sposób. Działamy tu pod wpływem przekonania, że w miłości, czy przyjaźni powinna obowiązywać reguła równego dawania i brania. Dostarczamy komuś wrażenia i doznania w przekonaniu, że innym razem dostaniemy w rewanżu to samo. Brak odwzajemnienia powoduje, że nasz świat jest pozbawiony dynamicznych wrażeń i z czasem w padamy w depresję. Urządzenia, które rejestrują aktywność elektryczną mózgu, zaobserwowały u osób depresyjnych brak aktywności.

          Istnieje jednak mechanizm obronny.  W momencie, gdy więcej dajemy niż otrzymujemy, nasz stres niedoboru wrażeń zamienia się w stres nadmiaru wrażeń. Ogarnia nas złość, że tak bardzo poświęcamy się dla innych, zapominając o własnych potrzebach. Czujemy się wyzyskiwani, eksploatowani i okradani z własnej energii. W obronie przed „pożeraczami energii” stajemy się agresywni i wrodzy.

           Służenie innym ludziom może odbywać się w obu stresach. Jedni są mili i uprzejmi, ponieważ chcą pozyskać czyjąś przyjaźń. Inni robią to ze strachu, pragną mieć spokój, nie chcą się narażać osobie, której się obawiają.

            Przykładowo w stresie nadmiaru wrażeń żona oddaje się mężowi  tylko po to,  aby zaspokoić  jego  fizyczne potrzeby seksualne i uchronić się przed jego awanturniczym zachowaniem. Jest to lęk przed bodźcami silnymi. W innym przypadku, zakochana dziewczyna, która jest pod wpływem stresu niedoboru wrażeń, aby zatrzymać przy sobie chłopaka,  zgadza się na stosunek, choć w danej chwili sama nie ma to ochoty. Jest to potrzeba uzyskania dostępu bodźców średnich. Nawet zwykłe mówienie „dzień dobry” może być wypowiadane z potrzeby nawiązania kontaktu lub ze strachu i obawy przed gniewem i agresją danej osoby.


       Stres odrzucenia partnerskiego, w zależności od kolejności następujących  po sobie zdarzeń, występuje w trzech postaciach:

Strach przed zbliżeniem – jest to lęk przed podejściem, odezwaniem się, pierwszym dotknięciem, umówieniem się na spotkanie czy pierwszym pocałunkiem. Boimy się, ze na skutek niewłaściwego zachowania, grozi nam odrzucenie i brak aprobaty dla naszych starań. Ten rodzaj stresu pojawia się na początku znajomości i dotyczy partnerów, którzy się dopiero poznają, usiłują się do siebie zbliżyć, połączyć się ciałami lub utworzyć związek.

Strach przed oddaleniem – występuje u partnerów, którzy już się poznali się i połączyli. Jest to strach przed rozpadem, rozłąką i samotnością. Ten rodzaj stresu pojawia się w trakcie trwania znajomości.

Strach przed przebywaniem w monotonii – występuje u partnerów, którzy przebywając ze sobą nudzą się. Nie dostarczają sobie silnych wrażeń, a w ich związek wkradła się monotonia i nuda. Dotyczy to szczególnie tych osób, które nie mają nic ciekawego do powiedzenia, w rozmowie często powtarzają te same informacje i wyzwalają potrzebę szybkiego oddalenia się i ucieczki. Nierzadko ucieczka przed nudną osobą poprzedzona jest  rzuceniem lakonicznego: ” Wiesz, muszę już lecieć, mam w domu coś do zrobienia”.

         Stres przebywania w monotonii wyzwala się, gdy mamy po raz kolejny wracać tą samą dobrze znaną droga, gdy zmuszeni jesteśmy oglądać po raz kolejny ten sam film lub reklamę, słuchać tego samego dowcipu, czy ponownie słuchać tego samego zdania. Stres niedoboru wrażeń może dotyczyć obszarów pozbawionych wrażeń, w których występują powtarzające się, schematyczne elementy lub brakuje silnych bodźców.

       Elementy te swoją monotonią, uporządkowaniem i powtarzającym się
wzorcem powodują uciążliwy spokój, a więc  mają działanie stresujące. Tak oddziałuje duże osiedle mieszkaniowe zbudowane z takich samych domów lub wieżowców. Dla osób często przebywających w stresie nadmiaru wrażeń budownictwo takie będzie dawało poczucie spokoju. Strach przed monotonią może dotyczyć ciągłego spożywania tych samych pokarmów lub pokarmów pozbawionych dodatków i przypraw. Strach przed bodźcami silnymi dotyczy spożywania pokarmów niesmacznych, trujących, gorzkich i niestrawnych.


          Podobnie jest w naszym życiu: najpierw w obronie własnej prywaty komuś naubliżamy, wyrządzimy mu krzywdę, dokuczamy, a potem jest nam przykro, że tak egoistycznie postąpiliśmy i mamy wyrzuty sumienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz